Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 9 sierpnia 2026 19:59
Reklama

Łatwe zwycięstwo Stali nad słabym Włókniarzem

Gezet Stal Gorzów wygrała z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa 54:36. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Anders Thomsen, który zakończył zawody z płatnym kompletem punktów.
Łatwe zwycięstwo Stali nad słabym Włókniarzem

W tym roku PGE Ekstraliga zafundowała polskim kibicom żużla dość długą przerwę od ścigania w samym środku sezonu. Niemal przez cały lipiec najlepsza żużlowa liga świata wyhamowała. Ostatni raz fani Gezet Stali Gorzów emocjonowali się meczem o punkty piątego lipca, gdy żółto-niebiescy przegrali w Lublinie 57:32. Jeszcze dłużej od ligowego ścigania odpoczywał stadion imienia Edwarda Jancarza, gdyż na własnym torze drużyna prowadzona przez trenera Piotra Palucha nie prezentowała się od 28 czerwca i domowej porażki z Unią Leszno 37:53. W niedzielę w końcu ta ligowa posucha dobiegła końca. Do Gorzowa przyjechał Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, czyli czerwona latarnia klasyfikacji. Zespół spod Jasnej Góry w tym roku przegrał wszystkie dotychczasowe mecze i w pełni zasłużenie zamykał tabelę. Jednak podczas lipcowej przerwy w częstochowskim klubie doszło do rewolucji. Z posadą trenera zespołu pożegnał się Mariusz Staszewski, a w jego miejsce niespodziewanie powołany został Patrick Hansen. Dla 28-letniego Duńczyka jest to pierwsza praca w tej roli, przez co wydaje się być ona jedną wielką niewiadomą. Mecz w Gorzowie miał być pierwszym testem dla nowego otwarcia we Włókniarzu i jednocześnie odpowiedzią, czy efekt nowej miotły jakkolwiek zadziała. W pierwszym pojedynku obu drużyn Stal wygrała pod Jasną Górą 39:51, a najlepszym zawodnikiem meczu był Jack Holder, który wywalczył 14 punktów. Tym razem jednak trener Paluch musiał radzić sobie bez gwiazdora z Australii, ponieważ ten wciąż przechodzi rehabilitację po poważnym upadku z Grand Prix Polski we Wrocławiu.

Zobacz też:

Gorzowsko-częstochowski pojedynek rozpoczął się od zaciętej walki o jeden punkt pomiędzy Mathiasem Pollestadem i Jakubem Miśkowiakiem. Starcie to, które odbywało się na dystansie półtorej okrążenia, padło łupem Norwega. Na czele stawki niezagrożony do mety dotarł Paweł Przedpełski, a to dało pierwsze prowadzenie Stali. W wyścigu juniorskim zebrana publiczność nie uświadczyła większych emocji sportowych, a gorzowska młodzież pewnie dowiozła podwójne zwycięstwo. Początek kolejnego wyścigu zwiastował podobny rezultat, ale nieoczekiwanie na drugiej pozycji wywrócił się Oskar Chatłas, co dało jedynie remis. Z ogromną przewagą gonitwę tę wygrał Anders Thomsen, który na częstochowianach chciał zmazać plamę z sobotniej wtopy w Grand Prix Łotwy. Po chwili kolejny żużlowiec zapoznał się bezpośrednio z nawierzchnią gorzowskiego toru. Na pierwszym łuku doszło bowiem do karambolu, a Rohan Tungate z dużym impetem wpadł w bandę. Mimo, że ta sytuacja miała miejsce zaraz po starcie, to arbiter meczu i tak doszukał się winy Australijczyka, przez co ten nie wziął udziału w powtórce. W niej Stalowcy spokojnie dowieźli podwójny triumf na Alanie Ciurzyńskim. Po pierwszej serii Stal prowadziła 17:7.
 

Zobacz też:

Druga faza zawodów otworzył bardzo nieoczekiwany podwójny triumf gości. Duet złożony z Jaimona Lidsey'a i Miśkowiaka ograł na starcie Pollestada oraz Chatłasa. Dużo na torze działo się w szóstym wyścigu dnia. Pierw na czoło stawki musiał przebijać się Thomsen, który słabo wyszedł ze startu i dopiero po kilkudziesięciu metrach minął Sebastiana Szostaka. Niemniej ciekawie było na dwóch ostatnich pozycjach, gdzie Igor Kordun stoczył zwycięski bój z Tungate'em. Pierwszą połowę meczu zamknął biegowy remis. Wówczas sensacyjnie na ostatnim miejscu znalazł się Przedpełski. Wychowanek Apatora Toruń przez cały wyścig próbował objechać Szymona Ludwiczaka, ale to junior Włókniarza pierwszy przeciął linię mety. Drugie zwycięstwo natomiast zapisał na swoim koncie Adam Bednar. Na półmetku niedzielnego spotkania gorzowianie prowadzili 25:17.
Po wznowieniu rywalizacji Stal wróciła do kontrolowania wyniku. W ósmym biegu kolejne zwycięstwo na swoim koncie zapisał Thomsen, który nie miał godnych siebie rywali w zespole Włókniarza. Za plecami Duńczyka znalazł się Miśkowiak, a jedno oczko wywalczył Oskar Paluch. Kilka minut później w ślady kapitana drużyny poszedł Bednar. Młody Czech źle wyszedł spod taśmy, ale na kolejnych kilkuset metrach zrobił wielkie żużlowe show. Pierw minął Szostaka, a następnie stoczył efektowny pojedynek z Tugnate'm. Bednar tym samym zdobył trzecią trójkę i stworzył najlepszy spektakl meczu. Ostatni był Przedpełski, co musiało frasować trenera Palucha. W dziesiątym wyścigu dnia osamotniony przeciwko dwóch częstochowianom był Kordun, gdyż po raz drugi w tym meczu ruszał się na starcie Pollestad. Spowodowało to wykluczenie Norwega. Jednak nie zrobiło to wrażenia na Kordunie, który pokonał swoich oponentów. Po trzech rozegranych seriach Stal wygrywała z Włókniarzem 35:25

Zobacz też:

Ostatnia zasadnicza część spotkania rozpoczęła się od drugiego zwycięstwa gości. Świetny moment startowy miał Miśkowiak, a za jego plecami miejsca na wyprzedzenie szukał Przedpełski. Ta sztuka się jednak nie udała. Z Paluchem natomiast poradził sobie Tungate. W kolejnej gonitwie Stalowcy zrewanżowali się podwójnym triumfem. W końcu na swoim poziomie pojechał Pollestad, a po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazał się Kordun. Gorzowski junior musiał na dystansie odpierać ataki Szymona Ludwiczaka, ale w pełni kontrolował wszystkie ścieżki. W finalnym biegu przed nominowanymi długo zanosiło się na niespodziankę, ponieważ przez większość wyścigu na czele stawki znajdował się Miśkowiak, który wiózł za sobą Thomsena i Bednara. Jedynie kapitan Stali znalazł receptę na rywala i przedłużył swoją kapitalną serię zwycięstw. Młody Czech tym razem musiał zadowolić się jednym oczkiem. Już po 13. gonitwach Stal przypieczętowała meczowe zwycięstwo, gdyż stadionowe telebimy pokazywały wówczas 46:32
W pierwszym biegu nominowanym w wyścigu bez historii najlepszy był znowu Miśkowiak. Za nim linię mety przekroczyła para złożona z juniorów Stali - Korduna i Palucha. Występ tego pierwszego okazał się być ozdobą niedzielnego spotkania, ponieważ szesnastolatek wywalczył łącznie dziesięć punktów i dwa bonusy. Mecz zakończył się wygraną Stali 5:1 i płatnym kompletem Thomsena. Duńczyk przez cały bieg musiał walczyć z drugie miejsce z Lidsey'em, ale na ostatnich metrach wydarł to Australijczykowi. Ostatecznie Stal Gorzów pokonała Włókniarz Częstochowa 54:36 i zapisała trzy duże punkty do ligowej tabeli. W następnej kolejce Stalowcy pojadą mecz derbowy w Zielonej Górze. Mecz z Falubazem już w najbliższy piątek!
 

Wyniki:

Gezet Stal Gorzów - 54

9. Paweł Przedpełski - 5 (3,0,0,2)

10. Adam Bednar - 13 (3,3,3,1,3)

11. Jack Holder - Z/Z

12. Oskar Chatłas - 0 (u,0,-,-)

13. Anders Thomsen - 14+1 (3,3,3,3,2*)

14. Oskar Paluch - 7+2 (3,2*,1,0,1*)

15. Igor Kordun - 10+2 (2*,1,3,2*,2*)

16. Mathias Pollestad - 4 (1,0,w,3)
 

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - 36

1. Rohan Tungate - 5 (2,w,0,2,1)

2. Sebastian Szostak - 5+1 (2,2,0,1*,0)

3. Jakub Miśkowiak - 12+1 (0,2*,2,3,2,3,0)

4. Mads Hansen - Z/Z

5. Jaimon Lidsey - 9 (1,3,2,2,0,1)

6. Franciszek Karczewski - 0 (0,-,-)

7. Szymon Ludwiczak - 4+1 (1,1*,1,1,0)

8. Alan Ciurzyński - 1 (1)

Bieg po biegu:

1. Przedpełski, Tungate, Pollestad, Miśkowiak 4:2 (4:2)
2. 
Paluch, Kordun, Ludwiczak, Karczewski 5:1 (9:3)
3. 
Thomsen, Szostak, Lidsey, Chatłas (w) 3:3 (12:6)
4. 
Bednar, Paluch, Ciurzyński, Tungate (w/u) 5:1 (17:7)
5. 
Lidsey, Miśkowiak, Pollestad, Chatłas 1:5 (18:12)
6. 
Thomsen, Szostak, Kordun, Tungate 4:2 (22:14)
7.
Bednar, Lidsey, Ludwiczak, Przedpełski 3:3 (25:17)
8. 
Thomsen, Miśkowiak, Paluch, Szostak 4:2 (29:19)
9.
Bednar, Tungate, Szostak, Przedpełski 3:3 (32:22)
10. 
Kordun, Lidsey, Ludwiczak, Pollestad (w) 3:3 (35:25)
11. 
Miśkowiak, Przedpełski, Tungate, Paluch 2:4 (37:29)
12. 
Pollestad, Kordun, Ludwiczak, Szostak 5:1 (42:30)
13. 
Thomsen, Miśkowiak, Bednar, Lidsey 4:2 (46:32)
14. 
Miśkowiak, Kordun, Paluch, Ludwiczak 3:3 (49:35)
15.
Bednar, Thomsen, Lidsey, Miśkowiak 5:1 (54:36)

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama