Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 26 września 2026 17:59
Reklama

Udana premiera Kangoo Basket w nowym domu

Drużyna EIG Kangoo Basket Gorzów wygrała z Dijo Polkąty Maximusem Kąty Wrocławskie 78:62 (16:11,19:21,16:20,27:10). Jest to pierwsze zwycięstwo Kangurów w sezonie 2026/27 i zarazem w nowym domu.
Udana premiera Kangoo Basket w nowym domu

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Sobotni pojedynek z Dijo Polkąty Maximusem Kąty Wrocławskie był dla koszykarzy EIG Kangoo Basket Gorzów otwarciem nowego rozdziału w historii klubu. W premierowym występie przed własną publicznością w sezonie 2026/27 Kangury zagrały po raz pierwszy w nowym domu. Dotychczas Kangoo Basket spotkania ligowe rozgrywało w hali CEZiB-u przy ulicy Warszawskiej, ale w przerwie między rozgrywkami doszło do zmiany. Nowym obiektem dla Kangurów stała hala I Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Aleksandra Puszkina. Fakt ten mógł sprawić, iż Kangury mogły czuć się nieswojo. Maximus jednak nie zważając na to przyjechał do Gorzowa podtrzymać swoją serię pozytywnych starć z Kangoo Basket. W ubiegłych rozgrywkach oba kluby mierzyły się ze sobą czterokrotnie i za każdym razem górą była ekipa z Kątów Wrocławskich.

Zobacz też:

Początek spotkania zdecydowanie nie rozpieszczał kibiców zgromadzonych w nowym domu Kangoo Basket. Na pierwsze punkty trzeba było czekać minutę, a zdobył je Paweł Kopycki. Przyjezdni odpowiedzieli po kilkunastu sekundach, gdy z linii rzutów wolnych trafił Mateusz Kaźmierczak. Później na parkiecie dominowały jednak straty, błędy i niecelne rzuty. Gospodarze jako pierwsi przełamali niemoc. Ponownie trafił Kopycki, a chwilę później dołączył do niego Jakub Wojdak. Maximus długo wyglądał na zespół pozbawiony odpowiedniego rytmu. Goście mieli problemy nawet z wykorzystywaniem rzutów wolnych, dzięki czemu Kangury stopniowo budowały przewagę. Ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Kopycki, ale z czasem wsparli go bardziej doświadczeni Jakub Dłoniak i Marcin Zarzeczny. Pierwszy z nich skutecznie wykończył akcję spod kosza, a drugi popisał się celną trójką. Po pierwszej kwarcie Kangoo Basket prowadziło 16:11.
Druga odsłona również rozpoczęła się w spokojnym tempie. Na pierwsze punkty trzeba było czekać półtorej minuty, gdy spod kosza trafił Hubert Kruszczyński. Ten sam zawodnik chwilę później celnie rzucił zza łuku i przewaga gorzowian stopniała do dwóch punktów – 18:16. Spotkanie zamieniło się w prawdziwe koszykarskie szachy. Obie drużyny długo szukały sposobu na przełamanie defensywy rywala, a po kilku minutach drugiej kwarty goście prowadzili w niej zaledwie 7:8. Po przerwie na żądanie gra zrobiła się bardziej fizyczna, a faule ponownie zaczęły mieć duże znaczenie. Punkty często wpadały z linii rzutów wolnych. Wreszcie kibiców rozgrzała wymiana trójek pomiędzy Dłoniakiem a Kruszczyńskim. Końcówka pierwszej połowy była zdecydowanie bardziej dynamiczna. Oba zespoły zaczęły grać z większym luzem, a Maximus poprawił skuteczność. Po udanym wjeździe Stanferda Sanny'ego pod kosz na tablicy pojawił się remis 31:31. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy – Wiktor Pankiewicz trafił z dystansu i Kangoo Basket schodziło na przerwę przy prowadzeniu 35:32.

Zobacz też:

Po zmianie stron to goście rozpoczęli zdecydowanie lepiej. Sanny w ciągu minuty niemal w pojedynkę wyprowadził Maximus na prowadzenie. Kangury długo nie potrafiły znaleźć odpowiedzi i na pierwsze punkty trzeciej kwarty czekały dwie i pół minuty. Wtedy sprawy w swoje ręce ponownie wziął Kopycki. Gospodarze odzyskali prowadzenie po skutecznym wjeździe Konrada Jelskiego, ale spotkanie wciąż było niezwykle wyrównane. Po trójce Kruszczyńskiego znów był remis – 41:41. Dopiero końcówka trzeciej kwarty przyniosła bardziej otwartą koszykówkę. Trafiali Wojdak i Zarzeczny, a po stronie Maximusa odpowiadali Kaźmierczak, Jan Fedorski i Mateusz Kasiński. Żadna z drużyn nie potrafiła jednak wypracować bezpiecznej przewagi. Ostatnie słowo należało do Kacpra Burakiewicza, który dał gościom prowadzenie 51:52 przed decydującą kwartą. I wtedy Kangoo Basket pokazało swoje najlepsze oblicze.
Czwartą kwartę efektownie rozpoczął Dłoniak, trafiając za trzy punkty. Przez kolejne niemal dwie minuty oba zespoły ponownie miały problem ze skutecznością. Impas przerwał ponownie Dłoniak, który po raz kolejny trafił zza łuku. Maximus odpowiedział, a po trójce Kruszczyńskiego było 57:57. Od tego momentu inicjatywę przejęli jednak goście. Kaźmierczak i Kruszczyński zaczęli napędzać ofensywę Maximusa, a pięć minut przed końcem spotkania przyjezdni prowadzili 58:62. Gorzowianie nie zamierzali jednak wypuścić z rąk szansy na pierwsze zwycięstwo w nowym domu. Znak do odrabiania strat dał kapitan Jelski, wykorzystując rzuty wolne. Chwilę później pięć punktów w krótkim czasie dorzucił Dłoniak i Kangoo Basket wróciło na prowadzenie. Końcówka należała już zdecydowanie do gospodarzy. Rosnąca presja czasu zaczęła paraliżować przyjezdnych, którzy seryjnie popełniali błędy i pudłowali. Kangury bezlitośnie to wykorzystały. Kolejne punkty Kopyckiego pozwoliły odskoczyć na sześć oczek – 68:62. Przerwa na żądanie trenera Maximusa nie zmieniła już obrazu spotkania. W ostatniej minucie efektowną akcję 2+1 przeprowadził Zarzeczny, powiększając przewagę gospodarzy do jedenastu punktów. Wynik spotkania ustalił natomiast Jelski, który dołożył jeszcze celny rzut zza łuku.
Czwarta kwarta była prawdziwym popisem Kangoo Basket. Gorzowianie wygrali ją aż 27:10, a całe spotkanie 78:62. Tym samym Kangury odniosły pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie i jednocześnie premierową wygraną w swoim nowym domu. Teraz przed gorzowianami wyjazdowe zadanie. W przyszły weekend Kangoo Basket uda się do Zgorzelca, gdzie zmierzy się z Turowem.

W sobotnim meczu Kangoo Basket do zwycięstwa poprowadzili: Jakub Dłoniak (19 punktów), Paweł Kopycki (16 punktów i 15 zbiórek), Marcin Zarzeczny (11 punktów), Jakub Kowacki (10 punktów) i Konrad Jelski (10 punktów).

W drużynie Maximusa Kąty Wrocławskie najlepiej zapunktował Hubert Kruszczyński, który zanotował 16 punktów. 

Aktualna tabela 2. ligi. 

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1Exact Forestall Śląsk II Wrocław321 - 1
2EIG Kangoo Basket Gorzów321 - 1
3Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł.321 - 1
4MKS Smyk Prudnik321 - 1
5WKK Active Hotel II Wrocław211 - 0
6PGE GiEK Turów Zgorzelec211 - 0
7Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań211 - 0
8Diablo Chairs SKMZastal ZielonaGóra211 - 0
9Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew211 - 0
10ECO Sudety Jelenia Góra211 - 0
11Pogoń Prudnik110 - 1
12DGP Basket Legnica110 - 1
13Enea Basket II Poznań110 - 1
14U&R Calor Twierdza Kłodzko110 - 1
15AK Orły Wrocław110 - 1
16Röben Gimbasket Wrocław110 - 1

Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama