Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 18:16
Reklama

Chociaż u dentysty jest coraz drożej, nie chcemy wydawać więcej

Cenniki dentystów szybują szybciej niż inne usługi zdrowotne. Mimo to na leczenie zębów wciąż wydajemy niewiele. Skutki tego będą opłakane.

– Będzie to miała swoje tragiczne konsekwencje już za kilka lat – przestrzega w rozmowie z Radiem Zet dr Piotr Przybylski, ekspert rynku stomatologicznego i implantolog z kliniki Implant.

Usługi dentystyczne drożeją najszybciej

W czerwcu – jak podał GUS – ceny usług stomatologicznych wzrosły rok do roku o 9,5 proc. Ta analiza uwzględnia najpowszechniejsze świadczenia stomatologiczne, m.in. usunięcie zęba ze znieczuleniem, założenie korony z porcelany, wykonanie całkowitej protezy zębowej czy usuwanie kamienia nazębnego.

– Zbliżamy się do dwucyfrowego wzrostu cen. Głównie wynika to z tego, że sektor stomatologiczny wciąż ponosi stałe i znaczące podwyżki kosztów komponentów, które wpływają na ceny u dentystów – stwierdza Piotr Przybylski

W efekcie usługi dentystyczne drożeją najszybciej w ochronie zdrowia. W tym samym czasie usługi lekarskie podrożały o 8,1 proc. 

Często zaczyna się od chorób jamy ustnej

Tymczasem w ślad za tym nie idzie wzrost wydatków na dentystę w naszych budżetach. W 2025 roku przeciętne gospodarstwo domowe wydaje na usługi stomatologiczne zaledwie 0,9 proc. wszystkich wydatków. 

– Niecały procent to bardzo zła informacja, która będzie miała swoje tragiczne konsekwencje już za kilka lat – nie ma wątpliwości dr Przybylski.

I wyjaśnia: – Od chorób jamy ustnej często zaczynają się dużo poważniejsze schorzenia, włącznie z chorobami nowotworowymi. Zapłaci więc za to całe społeczeństwo. Dlatego trzeba o tym stale i głośno mówić, bo jak nic się nie zmieni, to będzie coraz gorzej.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama