Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 15:50
Reklama

Pierwszy w Polsce przypadek cholery od lat. Dlaczego ta choroba jest taka groźna?

Sanepid potwierdza u pacjentki ze Stargardu cholerę. Problem w tym, że ani ona, ani nikt z jej bliskich nie wyjeżdżał za granicę i nie wiadomo, jak doszło do zakażenia tą egzotyczną chorobą.
Pierwszy w Polsce przypadek cholery od lat. Dlaczego ta choroba jest taka groźna?
Cholera to ultra rzadka choroba w Polsce, która do tej pory była wyłącznie zawlekana spoza naszych granic – powiedział dr Grzesiowski.

Autor: gov.pl

„Osoba chora jest izolowana w warunkach szpitalnych, nie ma zagrożenia dla społeczeństwa. Pozostałe osoby nie muszą podejmować dodatkowych czynności” - zapewniają Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski Konsultant Krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, prof. dr hab. med. Miłosz Parczewski. To część znacznie obszerniejszego komunikatu dotyczącego przypadku cholery w Stargardzie.

Pierwszy od lat

Ostatnie zachorowanie wykryto w Polsce w 2019 roku w Świnoujściu. Wtedy był to  marynarz z Indii przebywający na statku, który dotarł do Polski. Tym razem sytuacja jest znacznie inna i poważniejsza.

Na początku były to tylko podejrzenia, ale badania wykonane przez dwa niezależne od siebie laboratoria potwierdziły, że starsza kobieta ze Stargardu jest nosicielką bakterii. Od razu służby sanitarne zaczęły działać w kilku kierunkach. Pierwszy to leczenie pacjentki. - Drugi kierunek, to działania zapobiegające transmisji tej choroby w środowisku, m.in. przez skierowanie osób z kontaktu na kwarantannę. Trzeci to dochodzenie epidemiologiczne, aby poznać źródło zachorowania pacjentki. Cholera to ultra rzadka choroba w Polsce, która do tej pory była wyłącznie zawlekana spoza naszych granic – powiedział dr Grzesiowski.

Sytuację pogarsza fakt, że jak na razie nie wykryto, żeby któraś z osób, z którą chora miała kontakt, wyjeżdżała za granicę i w ten sposób mogła przywieźć chorobę.

„W ramach działań prewencyjnych zastosowano izolację osoby chorej, 5-dniową kwarantannę domową osób z bliskiego kontaktu oraz nadzór epidemiologiczny osób z dalszego kontaktu. W ramach dochodzenia epidemiologicznego pobierane są próbki ze środowiska celem badania w kierunku przecinkowca cholery” - czytamy w komunikacie sanepidu.

Wyjaśnia też, że zalecono czynności mycia i dezynfekcji oddziałów w szpitalu w Stargardzie. Dyrekcja szpitala podjęła decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjęć nowych pacjentów na oddział Chorób Wewnętrznych oraz czasowym wstrzymaniu odwiedzin u pacjentów tego oddziału. „Do czasu uzyskania ostatecznych wyników badań, osoby objęte kwarantanną i nadzorem sanitarnym są zobowiązane do samoobserwacji stanu zdrowia i niezwłocznego kontaktu z lekarzem oraz inspekcją sanitarną w przypadku wystąpienia niepokojących objawów” - zaznaczają służby. 

Cholera

To choroba egzotyczna, która występuje w tzw. krajach rozwijających się. Ostatnie ogniska odnotowano na Haiti, w Ghanie, Meksyku i Jemenie. Od stycznia do listopada 2024 r. Szacuje się, że na całym świecie z powodu cholery jest nawet 143 tys. zgonów rocznie. W Europie raczej nie występuje, W ostatnich latach zgłaszano po kilkadziesiąt przypadków rocznie i z były powiązane z podróżą do rejonów tropikalnych.

„Cholera jest chorobą bakteryjną wywoływaną przez przecinkowca cholery (Vibrio cholerae). Istnieją cztery serogrupy przecinkowca cholery: O1, O139, serogrupy nie-O1 i nie-O139. Serogrupy O1 i O139 wytwarzają toksynę, które są odpowiedzialne za pandemie i epidemie. Pozostałe serogrupy wytwarzają inne czynniki, które mogą wywołać ciężkie zakażenia. Zakażenie przenosi się drogą pokarmową, głównie przez skażoną wodę i żywność. Okres wylęgania wynosi 3-5 dni. Główne objawy to bóle brzucha, wymioty, biegunka, gorączka, osłabienie” - ostrzega sanepid.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama