Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 09:43
Reklama

Sport info - Ireneusz Maciej Zmora, Jacek Dreczka i Jarosław Miłkowski

Gośćmi magazynu żużlowego byli Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Stali Gorzów, Jacek Dreczka, twórca podcastu Mówi się żużel i Jarosław Miłkowski, dziennikarz Gazety Lubuskiej i portalu Gorzów Nasze Miasto.

Dyskusję rozpoczęto od informacji, że zakończyła się umowa na organizację rundy Grand Prix w Gorzowie. To ważny moment dla miasta i kibiców – nie wiadomo jeszcze, czy impreza wróci w kolejnych latach.

Nie brakowało ocen sobotniego turnieju. Ireneusz Maciej Zmora uznał widowisko za słabe, głównie z powodu źle przygotowanego toru. Inaczej widział to Jarek Miłkowski, który co prawda przyznał, że brakowało walki, ale mimo to uważał zawody za ciekawe pod względem organizacyjnym i atmosfery. Zwrócono też uwagę na frekwencję – stadion wypełnił się w około 80%, co daje szacunkowo 12–13 tysięcy kibiców. To mniej niż rok temu, a jako przyczyny spadku wskazywano słabszą formę Stali Gorzów oraz negatywne emocje po niedawnym meczu z Grudziądzem. Nie zabrakło także pytania o przyszłość Grand Prix w Gorzowie. Organizacja turnieju to koszt rzędu 2,5 mln zł rocznie, dlatego pojawiły się wątpliwości, czy miasto powinno nadal walczyć o wydarzenie, czy może środki te przeznaczyć na inne cele. Jednocześnie podkreślono, że GP przynosi wymierne korzyści promocyjne dla miasta.

Stal Gorzów – walka o ligowe punkty

Drugą część programu poświęcono sytuacji Stali Gorzów. Przed drużyną trudny mecz z Betard Spartą Wrocław, jednak kibiców uspokaja fakt, że do składu wraca Martin Vaculík. Mimo to prowadzący oceniali, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno.

Pojawiły się również obawy o dalszy przebieg sezonu – zwłaszcza w kontekście braku bonusów i możliwej walki w fazie play-down o utrzymanie w PGE Ekstralidze. W programie padł apel do kibiców, by wspierali zespół także w trudniejszych momentach – niezależnie od wyników.

Zaznaczono również, że obecny skład drużyny nie jest efektem decyzji aktualnego zarządu. Klub – jak określono – jest w trybie „ratunkowym”, a budowa stabilnej drużyny to proces wymagający czasu.

Transferowe zamieszanie

Na zakończenie mocno wybrzmiał temat plotek transferowych. Skrytykowano ich intensywne rozpowszechnianie, które zdaniem prowadzących szkodzi atmosferze wokół klubu, odciąga uwagę od realnej walki sportowej i destabilizuje zespół. Zasugerowano, by takie tematy zostawić na koniec sezonu i skupić się na bieżących wyzwaniach ligowych.

Cała rozmowa w materiale wideo. Zapraszamy do oglądania. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama