Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:16
Reklama

Kim jest Tadeusz Batyr? Druga twarz kandydata na prezydenta

Napisał biografię szefa trójmiejskiej mafii, a w telewizji chwalił Karola Nawrockiego. Nawet się z nim spotkał. Rzecz w tym, że Karol Batyr i Karol Nawrocki to jedna i ta sama osoba.

Znalezienie Tadeusza Batyra w sieci nie jest trudne. Krótkie wyszukiwanie wskazuje na pisarza, autora książki „Spowiedź Nikosia zza grobu”. To wydana w 2018 roku biografia szefa trójmiejskiej mafii, jednego z najgroźniejszych przestępców w Polsce. W serwisie lublimyczytac.pl pozycja ma nawet wysoką ocenę – 4,4.

Nie jest trudno też połączyć Batyra ze wspieranym przez PiS kandydatem na prezydenta Polski. „Pseudonim polityka Karola Nawrockiego. Całe życie związany z Trójmiastem, któremu przygląda się z wielu różnych perspektyw. Analizuje ważne dokumenty, dużo czyta i rozmawia z ludźmi. Pisze książki” – czytamy w serwisie.

Batyr przychodzi do Nawrockiego

Jednak to, że Batyr i Nawrocki to ta sama osoba, jaskrawo wyszło na jaw dopiero teraz za sprawą artykułu Onetu. Nie ma nic złego w tym, że kilka lat temu prezes IPN napisał książkę. Można mieć wątpliwości co do tego, czy gangster jest właściwym tematem. Jednak już dziwne jest to, że Nawrocki oddzielał swoją literacką tożsamość.

Napisałem tę książkę pod konkretnym pseudonimem. Przyznaję się do tego. Nie mam z tym większych problemów, był to wymóg zawodowej chwili. Wszyscy państwo możecie ocenić tę książkę – przyznaje teraz Karol Nawrocki.

I wyjaśnia:

Był to wymóg zawodowej chwili. Nie chciałem angażować Muzeum II Wojny Światowej, które nie zajmowało się czasem PRL, tylko czasem II wojny światowej, w moją publikację odnoszącą się do owoców badawczych w czasach Instytutu Pamięci Narodowej.

Jednak w 2018 roku we wpisie na Facebooku Nawrocki zorganizował konkurs, w którym rozdawał książki z autografem. I jednocześnie pisał, że „Tadeusz Batyr” zgłosił do niego” prosząc o wskazówki przy pisaniu.

Batyr chwali Nawrockiego

I nie to jest jeszcze najdziwniejsze. Batyr z zamazaną twarzą i zmienionym głosem wystąpił w 2018 roku w TVP Gdańsk. I wówczas ciepło mówił o... Karolu Nawrockim.

To historyk, który zainspirował mnie do mojej pracy, pierwszy, który zajmował się zagadnieniami przestępczości zorganizowanej w PRL. Ja starałem się do tych suchych historycznych i badawczych prac doktora Nawrockiego dołożyć to, czym się zajmuję na co dzień: czyli publicystykę, ale też rozmowy z ludźmi, ze świadkami tamtych wydarzeń – mówił Batyr o Nawrockim.

Lawina komentarzy: To kto kandyduje: Nawrocki czy Batyr?

Z miejsca zareagowali politycy i dziennikarze. 

Tadeusz Batyr wychwalał Karola Nawrockiego, a Karol Nawrocki wychwalał Tadeusza Batyra. Czy są granice u nich? Nie, nie ma granic. Czy taki gość może być prezydentem? Nie, nie może – mówi w internetowym nagraniu Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej.

Poseł KO Roman Giertych żartuje: 

To kto wreszcie kandyduje z PiS: Nawrocki czy Batyr?

A Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia, trochę poważniej: 

Jeśli Pan, Panie Karolu, uważa, że spotykał się Pan z Panem Tadeuszem i wzajemnie wymienialiście poglądy i informacje, to sprawa wygląda poważnie. To nie są już żarty.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jerzy 22.08.2025 07:26
Tylko idiota mógł wymyślić takie debilizmy! Teraz jest prezydentem!

Obiektywnie 22.08.2025 10:34
To wymyślił psychol który cały czas udowadnia,że polski wyborca głosujący na PiS jest wyjątkowo głupi i nawet żeby wystawił wymyślona kandydaturę kija od szczotki to wyborcy PiS by ma ten kij głosowali w przekonaniu że tak trzeba.

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama