Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 00:45
Reklama

Wartownia szkodziła lokalnym biznesom?

Po czterech udanych sezonach Wartownia – jedno z najbardziej lubianych wydarzeń plenerowych w Gorzowie – dobiegła końca. Organizatorzy poinformowali o swojej decyzji pod koniec lutego, co wywołało prawdziwą burzę wśród mieszkańców. Choć dla wielu była to kulturalna wizytówka miasta, nie brakowało także głosów krytycznych.
Wartownia szkodziła lokalnym biznesom?

Źródło: Facebook / Wartownia

Wartownia przez lata była miejscem spotkań, koncertów i wydarzeń kulturalnych nad Wartą. W każdy weekend przyciągała tłumy – zarówno młodzież, jak i starszych mieszkańców, którzy cenili ją za niepowtarzalny klimat i różnorodność atrakcji. Wiadomość o zakończeniu projektu zaskoczyła wiele osób.

Decyzja organizatorów błyskawicznie zmobilizowała mieszkańców. Na stronie petycjeonline.com pojawił się apel o przywrócenie wydarzenia, który w krótkim czasie zdobył setki podpisów. W mediach społecznościowych rozpętała się gorąca dyskusja na temat przyszłości Wartowni i tego, czy miasto powinno aktywnie wspierać tego typu inicjatywy.

To mówią mieszkańcy o Wartowni: 

Na falę niezadowolenia zareagował prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, który w krótkim nagraniu zapewnił, że Wartownia powróci w 2025 roku, ale pod inną nazwą. 

– Droga młodzieży. Wbrew opiniom, które rozgrzały do czerwoności internet w ostatni weekend, chcę zapewnić, że to miejsce nad Wartą, które tak bardzo pokochaliście, w 2025 roku wróci na mapę Gorzowa. Szczegóły już wkrótce – zapowiedział prezydent..

Nie wiadomo jednak, czy nowa wersja Wartowni będzie miała taką samą formułę, czy też zostaną wprowadzone zmiany uwzględniające postulaty przeciwników wydarzenia.

Choć dla wielu mieszkańców Wartownia była symbolem lata w Gorzowie, nie wszyscy podzielali ten entuzjazm. Część przedsiębiorców zarzucała wydarzeniu, że odciąga klientów od lokali gastronomicznych i klubów w centrum miasta, co negatywnie wpływało na ich działalność.

Jedną z osób, które publicznie skrytykowały Wartownię, była Monika Kowalska, dyrektorka Kina Helios w Gorzowie, która w programie Fabryczna 19 otwarcie mówiła o negatywnych skutkach istnienia tego miejsca:

Wartownia mi się nie podoba. Mogłaby funkcjonować maksymalnie przez dwa tygodnie. Zabiera ludzi z miasta i od przedsiębiorców, którzy muszą utrzymać swoje biznesy przez cały rok – podkreśliła Kowalska.

Na razie nie wiadomo, w jakiej formie i pod jaką nazwą Wartownia wróci do Gorzowa. Pewne jest jedno – temat budzi ogromne emocje i wielu mieszkańców będzie czekać na więcej informacji od władz miasta.

Jeśli projekt faktycznie zostanie reaktywowany w 2025 roku, organizatorzy będą musieli zmierzyć się z wyzwaniem pogodzenia interesów miłośników wydarzenia oraz lokalnych przedsiębiorców, którzy domagają się, aby nie osłabiało ono ruchu w centrum miasta.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Oliwia 14.03.2025 22:50
Czy jest ktoś w stanie powiedzieć jaki lokal prowadzi pani Monika? Chciałabym nigdy więcej do niego nie pójść.

Yoo 17.03.2025 03:22
Naucz się dziecko czytać. Żeby Ci dziecko jakoś pomóc to nie choć do kina. Najlepiej i na wszelki wypadek do żadnego. Stop dopalaczom!

Tomala 12.03.2025 09:44
Pani Moniko jeżeli będę miał ochotę się pobawić to pójdę do klubu, a jeżeli będę chciał obejrzeć film w kinie to pójdę do kina. Są to dwie różne czynności i nie sądzę żeby miało za wiele ze sobą wspólnego. A Wartownia jest fajnym miejscem spotkań co bylo widać, przyciągało mnóstwo osób i mam nadzieję, że będzie w dalszym ciągu w tym Gorzówku bo chociaż promowało je. Na szczęście mamy jeszcze jedno kino w GW do którego od teraz już będę chodził.

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama