Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 22:03
Reklama

Po ubrania tych marek sięgamy najczęściej. Polska odzież w czołówce

Polacy mają ulubione sklepy, w których najchętniej się ubierają. O ich wyborze nie decyduje jednak ekologia. Wpływ na decyzje zakupową mają inne kwestie.
Po ubrania tych marek sięgamy najczęściej. Polska odzież w czołówce

Wyniki badania, które przeprowadził Kondo&Partners Consulting, znalazły się w lutowym raporcie „Fashion&Brands: Polska Perspektywa”. Na profilu Martina Kosa, dyrektora kreatywnego firmy, czytamy: 

„Co jest w środku? Wnioski z badania 1000 polskich konsumentów. 37 stron kluczowych ustaleń i komentarzy ekspertów. Ocena 40 marek modowych – polskich i międzynarodowych”. 

Co wynika z tego raportu?

Że najczęściej kupowaliśmy ubrania marek, które dobrze znamy. W TOP 10 znalazły się:

  • Sinsay – 30 proc. respondentów wskazało tę markę,
  • H&M – 26 proc.,
  • 4F – 20 proc.,
  • Reserved – 20 proc.
  • Nike – 18 proc.,
  • Zara – 17 proc.,
  • C&A – 13 proc.,
  • Decathlon – 12 proc.,
  • Adidas – 11 proc.,
  • Shein – 10 proc. 

Co ciekawe, w pierwszej czwórce są aż trzy polskie marki: Sinsay, Reserved i 4F. To pokazuje, że polscy producenci mogą z powodzeniem konkurować z firmami zagranicznymi. 

Ekologia ma niewielki wpływ na decyzje kupujących

Co decyduje o tym, że Polacy kupują odzież tych marek? Według badania największy wpływ na nasze decyzje mają:

  • cena – 26 proc.,
  • jakość – 21 proc.,
  • trwałość – 18 proc. 

Zaskakujące jest to, że ekologia i reputacja marki mają dla kupujących minimalne znaczenie. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest to, że niewielu respondentów potrafiło wskazać ekologiczne marki odzieżowe. A to znaczy, że zainteresowania tym tematem jest niewielkie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama