Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 22:01
Reklama

Mamy najgorszy dostęp do antykoncepcji w Europie. Wyprzedzają nas Rosja i Turcja

Pod względem dostępu do antykoncepcji jesteśmy najgorsi w Europie. Już po raz szósty zajmujemy ostatnie miejsce. Wyprzedza nas nawet Rosja.
Mamy najgorszy dostęp do antykoncepcji w Europie. Wyprzedzają nas Rosja i Turcja

Autor: Canva, grafika epfweb.org

Forum Parlamentu Europejskiego ds. Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych co roku bada dostęp do antykoncepcji w 47 krajach Europy. Właśnie ukazał się najnowszy raport. 

Jak z niego wynika, jeśli chodzi o dostęp do antykoncepcji, to Polska już po raz szósty wypada najgorzej. W czołówce są państwa zachodniej Europy.

– Powinno nam być wstyd – tak w TVN24 skomentowała ten wynik Krystyna Kacpura z Fundacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA. – Przed nami są bardziej autorytarne państwa: Rosja, Turcja, Białoruś. 

Nie ma żadnego systemu refundacji antykoncepcji

Ten ranking tworzy się na podstawie badania poziomu refundacji, do antykoncepcji awaryjnej, ginekologa i rzetelnej wiedzy, szczególnie wśród młodych osób. Pod tym względem sytuacja w Polsce jest dramatycznie zła. 

Bo nie mamy systemu refundacji antykoncepcji ani żadnych rozwiązań dla osób w wieku 19-25 lat. 

Polski system opieki zdrowotnej nie wspiera korzystania z choćby jednej metody antykoncepcji długoterminowej, np. wkładki domacicznej czy implantu hormonalnego. 

Od innych państw odstajemy także pod względem dostępu bez recepty do antykoncepcji hormonalnej i antykoncepcji awaryjnej.

– Utrudnianie dostępu do antykoncepcji nie jest sposobem na zwiększenie dzietności, wręcz przeciwnie. Są takie kraje jak właśnie Polska czy Malta, które ten dostęp mają nikły i dzietność również niską – podkreśla w TVN24 Martyna Wyrzykowska z Fundacji SEXEDPL.

Tak wyglądamy na tle innych państw

Podczas tegorocznej oceny Polska wypadła jeszcze gorzej niż przed rokiem. Finalnie dostaliśmy 33,2 proc., co dało nam ostatnie miejsce w rankingu. 

Przed nami są w tym rankingu:

  • Węgry (40 proc.),
  • Cypr (42,1 proc.),
  • Rosja (42,8 proc.),
  • Bośnia-Hercegowina (43,3 proc.),
  • Słowacja (44 proc.),
  • Białoruś (44,4 proc.),
  • Turcja (45,2 proc.),
  • Armenia (46,2 proc.),
  • Gruzja (47,1 proc.).

Na podium rankingu – i tu nie ma zaskoczenia – znalazły się:

  • Francja i Luksemburg (93,2 proc.),
  • Wielka Brytania (91,6 proc.).

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia W Gorzowie sporo się dzieje. Jan Kaczanowski komentuje ostatnie wydarzenia - dlaczego nie podpisał wniosku o odwołanie przewodniczącego – nie chciało mu się po drodze z przedstawicielami Konfederacji (nawiązując krytycznie m.in. do wypowiedzi Grzegorza Brauna). - Apel o współpracę: Kaczanowski apeluje do radnych Koalicji Obywatelskiej, aby nie żywili urazy („nie robili fochów”), wyciągali wnioski z trudnych sytuacji i dążyli do odbudowy zaufania społecznego. - Relacje z prezydentem i koalicje: Gość wyraża sceptycyzm wobec formalnych umów koalicyjnych między prezydentem a radą, uważając, że każda ze stron ma swoje ustawowe kompetencje, a prezydent powinien szukać większości poprzez negocjacje, a nie sztywne układy. 2. Miejskie inwestycje i priorytety - Rozwój infrastruktury: Odpowiadając na obawy mieszkańców, że radni zajmują się sobą zamiast dziurami w chodnikach i drogach, Kaczanowski przedstawia najważniejsze plany inwestycyjne. Wymienia m.in.: - Kontynuację budowy północnej obwodnicy miasta. - Modernizację i remonty dróg oraz chodników (m.in. druga nitka ul. Walczaka, ul. Deszkarta czy ul. Marcinkowskiego, która jest jego „marzeniem” i o której rozmawiał z wiceprezydent Małgorzatą Domagałą). - Termomodernizację obiektów publicznych. - Intensyfikację renowacji starych kamienic w Gorzowie od przyszłego roku. - Stadion piłkarski: Pojawia się wątek modernizacji stadionu piłkarskiego przy ul. Olimpijskiej (dla Warty Gorzów i Stilonu), co dopełniłoby nasycenie miasta obiektami sportowymi (arena, stadion żużlowy, lekkoatletyczny). Kaczanowski podkreśla, że miasto jest bogate w infrastrukturę sportową, jednak kluczowe będzie nie samo wybudowanie obiektów, ale późniejsze koszty ich utrzymania. 3. Sytuacja finansowa i zadłużenie miasta - Kwestia kredytów: Pod koniec programu poruszany jest temat obaw mieszkańców związanych z zaciąganiem przez miasto kolejnego kredytu (w kwocie ok. 130 milionów złotych). - Uspokojenie nastrojów: Wiceprzewodniczący zapewnia, że finanse miasta są pod stałą kontrolą pani skarbnik oraz radnych. Wyjaśnia, że część środków z nowego kredytu pójdzie na spłatę wcześniejszych zobowiązań, a część na inwestycje. Podaje, że przy budżecie rzędu 1,4 miliarda złotych planowane zadłużenie na poziomie ok. 500 milionów złotych stanowi ok. 38% budżetu, co jest bezpiecznym wskaźnikiem (daleko poniżej dopuszczalnego limitu 60%) i wypada korzystnie na tle innych miast, np. Zielonej Góry. Przetwarzano przez 34s Przygotuję artykuł z naciskiem na zmiany w Radzie Miasta, zapowiadane inwestycje i zadłużenie Gorzowa. Oddzielę wypowiedzi Jana Kaczanowskiego od potwierdzonych decyzji i planów. Przeszukane witryny: 11 5 propozycji tytułów SEO 1. Polityczne zamieszanie w Gorzowie. Jan Kaczanowski zabrał głos i wskazał, co dalej 2. Co dalej z Gorzowem po zmianach w Radzie Miasta? Padły ważne deklaracje 3. Gorzów przed ważnymi decyzjami. Kaczanowski o pieniądzach, inwestycjach i polityce 4. 130 milionów złotych kredytu i zmiany w Radzie Miasta. Co czeka Gorzów? 5. Jan Kaczanowski o sytuacji w Gorzowie. Nie zabrakło trudnych tematów Lead Ostatnie wydarzenia w gorzowskim samorządzie wywołały wiele pytań o przyszłość miasta. Zmiana przewodniczącego Rady Miasta, napięcia między radnymi, wielomilionowe inwestycje i rosnące zadłużenie to tylko część tematów, które budzą zainteresowanie mieszkańców. W programie „Prosto z miasta” Telewizji Gorzów do tych spraw odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. Data dodania artykułu: 27.10.2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama