Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 18 lipca 2024 00:34
Reklama

Stal zdobyła Jasną Górę!

ebut. pl Stal Gorzów wygrała w Częstochowie z Krono-Plast Włókniarzem 41:48. Najlepszym zawodnikiem meczu okazał się być Leon Madsen, lecz zawodnik gospodarzy nie był w stanie wygrać w pojedynkę.
Stal zdobyła Jasną Górę!

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Piątkowy mecz ebut.pl Stali Gorzów w Częstochowie był pojedynkiem dwóch drużyn sąsiadujących ze sobą w ligowej tabeli. Zespół prowadzony przez Stanisława Chomskiego po dziesięciu odjechanych spotkaniach plasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji, a Krono-Plast Włókniarz znajdował się szczebelek niżej. Obie drużyny do bezpośredniego starcia przystępowały po wysokich porażkach. Dwa tygodnie temu Stal poległa na własnym torze z Orlen Oil Motorem Lublin 34:56, a częstochowskie Lwy uległy we Wrocławiu Betard Sparcie 54:36
W pierwszym tegorocznym meczu Włókniarza ze Stalą lepsi byli gorzowianie, którzy w kwietniu wygrali 48:42. Tamte zawody były popisem dwóch Duńczyków. Dla żółto-niebieskich najlepiej zapunktował bowiem Anders Thomsen (12+1), a wśród gości najskuteczniejszy był Leon Madsen (14)
W ubiegłych latach mecze Stali w Częstochowie często padały łupem gorzowian, a nawet jeśli ostatecznie zwyciężali miejscowi zawodnicy, to spotkania te kończyły się niskimi zwycięstwami gospodarzy. Ostatni raz Stal nie przekroczyła bowiem bariery 40. punktów w… 2008 roku (55:38)! Wówczas gorzowska ekipa była beniaminkiem rozgrywek Ekstraligi, a najwięcej punktów dla Stali wywalczył Rune Holta (15).     

Zobacz też: 

Początek meczu pod Jasną Górą był remisowy. Premierowe trzy gonitwy nie wyłoniły lepszej ekipy na tym etapie spotkania. Pierwsze emocje zebranej publiczności przyniosła walka o jeden punkt w biegu młodzieżowym. Wówczas Krzysztof Stojanowski przez cały wyścig gonił dzielnie Kacpra Halkiewicza, co ostatecznie zaowocowało minięciem rywala na samej kresce. Dzięki temu gorzowski junior przywiózł bardzo ważny punkt. W trzecim biegu podobną walkę stoczyli Thomsen i Madsen, lecz zawodnik gospodarzy nie zdołał wyprzedzić lidera gorzowskiej Stali. Wynikowe przełamanie przyniosła czwarta gonitwa dnia, kiedy to para Szymon Woźniak - Oskar Paluch przywiozła podwójne zwycięstwo dla gości. Ciągniki na tor wyjechały więc przy wyniku 10:14

Zobacz też: 

Drugą część meczu Stal otworzyła równie dobrze, jak zakończyła pierwszą. Podwójne zwycięstwo do mety przywiozła para Woźniak - Oskar Fajfer, a w roli głównej wystąpił drugi z wymienionych. Wychowanek Startu Gniezno na drugim łuku pierwszego okrążenia w bezpardonowy sposób zaatakował Kacpra Worynę i przy samym krawężniku wyprzedził zawodnika Włókniarza. Mini serię wygranych biegów przez Stal zakończył Madsen, który wygrał pewnie szósty wyścig dnia, mimo że za jego plecami dwoił się i troił Martin Vaculik
Półmetek zawodów przyniósł kibicom kuriozalną sytuację. Siódmy bieg miał bowiem dwie odsłony. W pierwszej próbie startu Stojanowski ruszał się na starcie, przez co sędzia zawodów zdecydował się przerwać bieg. Była to decyzja kontrowersyjna, ponieważ Włókniarz w momencie przerwania wyścigu był na podwójnym prowadzeniu i wiele wskazywało na to, że gospodarze odrobią lwią część strat. Sędzia jednak podjął decyzję i potrzebna była powtórka. Do niej para Maksym Drabik i Mikkel Michelsen podjechała pod taśmę startową po przekroczeniu regulaminowej minuty. W związku z tym ostatecznie w biegu siódmym wystartowali tylko Stalowcy, którzy nie niepokojeni przez rywala przywieźli do mety 0:5. Po drugiej serii tablica wyników wskazywała 14:27

Zobacz też: 

W trzecim etapie meczu z letargu obudzili się częstochowianie. Włókniarz dopiero w dziewiątym biegu spotkania wygrał po raz pierwszy drużynowo. Uczynił to konkretnie Drabik, który na dystansie poradził sobie z Vaculikiem. Jedno oczko przywiózł Michelsen przed Jakubem Miśkowiakiem, a to dało pierwsze odrobienie dużych strat przez gospodarzy. Wcześniej swoją wielką formę udowodnił Madsen. Duńczyk poradził sobie na trasie z parą Woźniaka i Fajfera. 
Przed dziesiątą gonitwą meczu szkoleniowiec gospodarzy wykonał pokerową zagrywkę. Janusz Ślączka postanowił przeprowadzić podwójną zmianę taktyczną i za Worynę i Hansena na torze pojawił się Madsen oraz Michelsen. Zabieg ten przyniósł zamierzony skutek i duński duet wygrał podwójnie z Thomsenem i Paluchem. 

Zobacz też: 

Ostatnia zasadnicza część meczu rozpoczęła się od pewnej wygranej Vaculika w biegu jedenastym. Po raz kolejny najciekawsza okazała się być jednak walka o jeden punkt. Tam zacięty bój stoczyli Michelsen i Woźniak. Zawodnik Stali mimo kilkukrotnego wyprzedzenia Duńczyka ostatecznie minął metę jako ostatni. Dwunasty bieg to solowe zwycięstwo Miśkowiaka, który musiał radzić sobie w pojedynkę, ponieważ wykluczony za ruszanie się pod taśmą został Stojanowski.  
Ostatni start przed biegami nominowanymi przyniósł meczowe zwycięstwo Stali. Swoje ponownie zrobił Thomsen, a Fajfer zajął swoją osobą Madsena, przez co żużlowiec z kraju Hamleta stracił czas na ewentualne dogonienie rodaka. Przed finalnymi dwoma gonitwami żółto-niebiescy prowadzili 34:43.  

Ostatnie dwa wyścigi odbyły się bez ciśnienia związanego z wynikiem meczowym. Przyniosły one bardzo ciekawe widowiska na torze, w których lepszy okazał się być Włókniarz (4:2 i 3:3). W obu najlepsi okazali się być zawodnicy z Danii. Bieg 14. wygrał Mads Hansen, a w ostatnim starcie dnia swoja klasę udowodnił Madsen.

 

Wyniki: 

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 41

9. Mikkel Michelsen – 7+1 (2,w,1,3,2*,d)

10. Maksym Drabik – 7 (1,w,3,2,0,1) 

11. Kacper Woryna – 4+1 (1*,1,-,2) 

12. Mads Hansen – 4+1 (1*,0,-,-,3)  

13. Leon Madsen – 15+1 (2,3,3,2*,2,3) 

14. Kacper Halkiewicz – 0 (0,0,-) 

15. Szymon Ludwiczak - 4 (3,0,0,1) 

16. Bartosz Śmigielski -  NS

  

ebut.pl Stal Gorzów – 48

1. Martin Vaculik – 12 (3,2,2,3,2) 

2. Jakub Miśkowiak – 4+1 (0,1*,0,3) 

3. Oskar Fajfer – 4+2 (0,2*,1,1,0)  

4. Szymon Woźniak – 10 (3,3,2,0,2) 

5. Anders Thomsen – 11 (3,3,1,3,1) 

6. Oskar Paluch – 4+1 (2, 2*,0)

7. Jakub Stojanowski – 3+1 (1*,2,w) 

Bieg po biegu: 

1. (64,25) Vaculik, Michelsen, Woryna, Fajfer - 3:3 - (3:3) 
2. (64,76) Ludwiczak, Paluch, Stojanowski, Halkiewicz - 3:3 - (6:6) 
3. (64,19) Thomsen, Madsen, Hansen, Miśkowiak - 3:3 - (9:9) 
4. (64,99) Woźniak, Paluch, Drabik, Halkiewicz - 1:5 - (10:14) 
5. (66,10) Woźniak, Fajfer, Woryna, Hansen - 1:5 - (11:19) 
6. (64,63) Madsen, Vaculik, Miśkowiak, Ludwiczak - 3:3 - (14:22) 
7. (65,41) Thomsen, Stojanowski, Drabik (w/1min), Michelsen (w/1min) - 0:5 - (14:27)
 8. (65,05) Madsen, Woźniak, Fajfer, Ludwiczak - 3:3 - (17:30) 
9. (64,39) Drabik, Vaculik, Michelsen, Miśkowiak - 4:2 - (21:32) 
10. (64,94) Michelsen, Madsen, Thomsen, Paluch - 5:1 - (26:33) 
11. (64,91) Vaculik, Drabik, Michelsen, Woźniak - 3:3 - (29:36) 
12. (64,96) Miśkowiak, Woryna, Ludwiczak, Stojanowski (w) - 3:3 - (32:39) 
13. (65,01) Thomsen, Madsen, Fajfer, Drabik - 2:4 - (34:43) 
14. (65,75) Hansen, Woźniak, Drabik, Fajfer - 4:2 - (38:45) 
15. (64,93) Madsen, Vaculik, Thomsen, Michelsen (d/4) - 3:3

Aktualna tabela PGE Ekstraligi.  


 
DrużynaMeczeBonusyPunkty+/-
1Orlen Oil Motor Lublin9220146
2ebut.pl Stal Gorzów10214-45
2Betard Sparta Wrocław911252
4Krono-Plast Włókniarz Częstochowa1009-6
5KS Apator Toruń917-31
6NovyHotel Falubaz Zielona Góra927-41
7ZOOleszcz GKM Grudziądz906-80
8Fogo Unia Leszno905-75

  

Najlepsze sześć drużyn awansuje do fazy play-off. Ostatni zespół spadnie do niższej klasy rozgrywkowej.  

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama