Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 05:35

Kolejne bazgroły na bloku w Gorzowie. Mieszkańcy nie chcą za to płacić

Na jednym z bloków w Gorzowie pojawiły się ogromne napisy, które wzbudziły zdenerwowanie mieszkańców. Do aktu wandalizmu doszło w ubiegłym tygodniu. Lokatorzy obawiają się, że za usunięcie bazgrołów ponownie zapłacą z własnych kieszeni. Pojawia się również pytanie o bezpieczeństwo budynku. Jak sprawcy dostali się na tak dużą wysokość i czy dostęp do dachu był odpowiednio zabezpieczony?
Kolejne bazgroły na bloku w Gorzowie. Mieszkańcy nie chcą za to płacić

Wandale oszpecili blok na Dolinkach w Gorzowie. Napisy pojawiły się wysoko na budynku

W ubiegłym tygodniu na osiedlu Dolinki w Gorzowie doszło do aktu wandalizmu. Na elewacji jednego z budynków wielorodzinnych pojawiły się napisy wykonane ciemną farbą. Wśród nich widoczne jest hasło „Dolinki Stilonowskie” oraz oznaczenia nawiązujące do Stilonu.

Napisy zostały umieszczone na górnej części budynku, tuż pod dachem. Są dobrze widoczne z większej odległości. Sprawa wywołała niezadowolenie wśród mieszkańców, którzy zwracają uwagę na wygląd budynku oraz koszty związane z usuwaniem takich napisów.

Jak wandale dostali się na dach bloku? Pojawiają się pytania o zabezpieczenia

W tej sprawie pojawia się jeszcze jeden istotny problem. Napisy znajdują się na wysokości, do której nie ma swobodnego dostępu z poziomu ulicy.

To rodzi pytania o sposób, w jaki osoby odpowiedzialne za ich wykonanie dostały się na górną część budynku. Czy wykorzystały wejście na dach? Czy było ono odpowiednio zabezpieczone przed dostępem osób nieupoważnionych?

Dostęp do dachów budynków wielorodzinnych powinien być odpowiednio zabezpieczony. Chodzi nie tylko o ochronę nieruchomości przed zniszczeniami, ale również o bezpieczeństwo osób, które mogłyby znaleźć się na wysokości.

Na ten moment nie wiadomo, w jaki sposób sprawcy dotarli do miejsca, w którym wykonano napisy. Nie ma też informacji, czy wejście na dach było otwarte lub czy doszło do uszkodzenia zabezpieczeń.

Kto zapłaci za usunięcie napisów? Mieszkańcy Dolinek są zdenerwowani

Największe emocje wśród mieszkańców budzi kwestia pieniędzy. Usunięcie napisów z elewacji wymaga wykonania odpowiednich prac, a to wiąże się z wydatkami.

Lokatorzy obawiają się, że koszty usunięcia skutków wandalizmu mogą ostatecznie obciążyć mieszkańców. Zwracają uwagę na opłaty związane z utrzymaniem nieruchomości, w tym fundusz remontowy, na który regularnie wpłacają pieniądze.

Jedna z mieszkanek osiedla Dolinki nie kryje zdenerwowania.

– Ci, co te bazgroły malują, powinni być za to obciążeni albo ich kluby... To może wtedy poszliby po rozum do głowy! My jako mieszkańcy nie chcemy płacić za cudzą głupotę... – mówi mieszkanka osiedla Dolinki.

Mieszkanka uważa, że odpowiedzialność finansową za zniszczenia powinny ponosić osoby, które je spowodowały, a nie lokatorzy budynku.

Fundusz remontowy zamiast na remonty pójdzie na usuwanie bazgrołów?

Mieszkańcy budynków wielorodzinnych ponoszą koszty utrzymania części wspólnych nieruchomości. Wśród opłat znajdują się również środki przeznaczane na remonty i niezbędne naprawy.

Jeżeli usunięcie napisów zostanie sfinansowane ze wspólnych środków, oznacza to wydatek, którego można byłoby uniknąć, gdyby nie doszło do zniszczenia elewacji.

Nie oznacza to jednak automatycznie podwyżki opłat. Na ten moment nie wiadomo, ile będzie kosztowało usunięcie napisów, z jakich środków zostaną pokryte wydatki ani czy będą miały wpływ na wysokość funduszu remontowego.

To właśnie te kwestie budzą obawy mieszkańców, którzy nie chcą ponosić konsekwencji finansowych działań nieznanych sprawców.

Czy gorzowskie kluby sportowe powinny zaapelować do swoich kibiców?

Napisy pojawiające się na elewacjach budynków często nawiązują do klubów sportowych i środowisk kibicowskich. Tak jest również w tym przypadku. Na bloku widoczne są hasła odnoszące się do Stilonu Gorzów.

Pojawia się więc pytanie, czy gorzowskie kluby sportowe nie powinny wyraźniej zaapelować do swoich kibiców o zaprzestanie umieszczania napisów na elewacjach budynków, murach i innych obiektach.

Taki apel mógłby przypominać, że wspieranie ulubionej drużyny nie powinno wiązać się z niszczeniem cudzej własności. Tym bardziej że usuwanie napisów generuje koszty, które mogą ostatecznie obciążyć mieszkańców.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama