Popularna „setka” może podrożeć z niespełna 9,50 zł do prawie 14 zł. A to może być dopiero początek, bo w Sejmie trwają prace nad całkowitym zakazem sprzedaży najmniejszych opakowań mocnego alkoholu.
40 mln butelek w ciągu miesiąca
„Małpki” pozostają jednym z najbardziej odpornych na spadki segmentów rynku alkoholowego. Jak wynika z przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” danych Centrum Monitorowania Rynku, w ciągu 12 miesięcy zakończonych w czerwcu 2026 roku Polacy kupowali średnio ponad 40 mln takich butelek miesięcznie. W skali roku rynek jest wart blisko 6 mld zł.
Co ciekawe, sprzedaż „małpek” spadła w ciągu roku zaledwie o około 1 proc. Tymczasem sprzedaż czystej wódki zmniejszyła się aż o 19 proc.
Charakterystyczne są również godziny zakupów. Co piąta mała butelka alkoholu jest kupowana przed południem. Najwięcej klientów sięga jednak po nie w piątki i soboty między godz. 17 a 20. Trzy czwarte sprzedaży przypada na małe sklepy i część dyskontów o powierzchni do 300 mkw.
„Setka” może kosztować 13,70 zł
Prawdziwa rewolucja cenowa może rozpocząć się 1 stycznia 2027 roku. Wzrosnąć ma akcyza na alkohol. Stawka dla alkoholu etylowego ma pójść w górę z 8811 do 10 109 zł za hektolitr 100-procentowego alkoholu. Dodatkowe wpływy mają zasilać NFZ.
W przypadku „małpek” dochodzi jednak jeszcze jedno, znacznie bardziej odczuwalne obciążenie. Specjalna opłata dotycząca alkoholu sprzedawanego w opakowaniach do 300 ml ma wzrosnąć z 1 do 4 zł.
Według szacunków firmy Maspex, przytoczonych przez „Rzeczpospolitą”, przeciętna cena „małpki” o pojemności 100 ml może w rezultacie wzrosnąć z 9,49 zł do 13,70 zł. Oznaczałoby to podwyżkę o 4,21 zł, czyli ponad 44 proc. Kwota podatków zawartych w cenie takiej butelki ma się niemal podwoić.
Podwyżka, a później zakaz?
Na podwyżkach może się jednak nie skończyć. Sejmowa Komisja Zdrowia pracuje nad przepisami, które mogą doprowadzić do wyeliminowania najmniejszych opakowań mocnego alkoholu ze sklepów.
Pomysł ma szerokie poparcie polityczne. PiS zapowiedział projekt zakazujący sprzedaży alkoholu o zawartości powyżej 12 proc. w opakowaniach mniejszych niż 500 ml. Nad ograniczeniami pracują również politycy koalicji rządzącej.
Zakaz nie wejdzie jednak szybko. Pierwotnie odpowiednie przepisy miały znaleźć się w większej nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, ale zostały z niej wyłączone ze względu na konieczność przeprowadzenia notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Nowy projekt ma zostać przedstawiony na przełomie 2026 i 2027 roku. Według ustaleń Rz długa procedura unijna może jednak sprawić, że zakaz będzie realnie procedowany w Sejmie dopiero pod koniec obecnej kadencji.
„Małpki” również do butelkomatów
To jeszcze nie koniec planowanych zmian. Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje możliwość włączenia jednorazowych szklanych butelek, w tym „małpek”, do systemu kaucyjnego. Oznaczałoby to doliczanie kaucji do ceny i możliwość odzyskania pieniędzy po zwrocie pustej butelki.
Ta zmiana nie nastąpi jednak od początku 2027 roku. Prace nad nią są jeszcze na wczesnym etapie.
Dziękujemy że jesteś z nami
Napisz komentarz
Komentarze