Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 05:50
Reklama

Dramat rodziny z Osiedla Poznańskiego. W jednej chwili stracili niemal wszystko

Jednego dnia mieli dom, swoje codzienne życie i plany na przyszłość. Kilka godzin później wszystko się zmieniło. Rodzina z Osiedla Poznańskiego pod Gorzowem Wielkopolskim przeżyła dramat, którego skutki będą odczuwać jeszcze przez długi czas. Najtrudniejsza jest sytuacja dwóch dziewczynek, dla których własny pokój i znajome otoczenie mają szczególne znaczenie. Teraz ich rodzice proszą o pomoc.
Dramat rodziny z Osiedla Poznańskiego. W jednej chwili stracili niemal wszystko

Pożar domu na Osiedlu Poznańskim. Rodzina z dwiema córkami potrzebuje pomocy

We wtorek 27 października 2026 roku doszło do pożaru domu jednorodzinnego na Osiedlu Poznańskim niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego. Ogień poważnie zniszczył budynek, w którym mieszkała rodzina z dwiema córkami – Aurelią i Jagodą.

Mama dziewczynek wraz ze swoim partnerem Grześkiem stanęli przed koniecznością odbudowy domu. Na portalu Pomagam.pl została opublikowana zbiórka pieniędzy, której celem jest zebranie 300 tys. zł na najpilniejsze prace związane z usunięciem skutków pożaru.

W opisie zbiórki mama dziewczynek wspomina dzień, w którym doszło do tragedii. Jeszcze rano rodzina prowadziła zwyczajne życie. Dzieci miały swoje pokoje, zabawki i ukochane zwierzęta. Kilka godzin później dom stanął w płomieniach.

– Najbardziej boli nas jednak nie utrata rzeczy, ale świadomość, że nasze dziewczynki straciły swój bezpieczny świat – czytamy w opisie zbiórki na portalu Pomagam.pl.

Ogień zniszczył niemal całe piętro domu. Zalana została także niższa kondygnacja

Dom rodziny ma około 300 metrów kwadratowych. Jak wynika z relacji opublikowanej na stronie zbiórki, pożar strawił niemal całą górną kondygnację. Poważnie nadpalona została również drewniana konstrukcja dachu.

Pozostałe pomieszczenia ucierpiały wskutek działania wysokiej temperatury, dymu i sadzy. Podczas akcji gaśniczej woda dostała się także na niższą kondygnację, między innymi do sufitów podwieszanych wypełnionych wełną mineralną.

Na razie nie wiadomo, jak rozległe są wszystkie uszkodzenia budynku. Konieczne będą specjalistyczne ekspertyzy, zabezpieczenie domu, osuszanie zalanych pomieszczeń i naprawa instalacji. Dopiero po dokładnej ocenie szkód będzie można ustalić pełny zakres odbudowy.

Aurelia i Jagoda straciły swoje pokoje. Dla dziewczynek to szczególnie trudna sytuacja

Pożar jest wyjątkowo trudnym doświadczeniem dla dwóch córek rodziny. Jak opisuje ich mama, obie dziewczynki mają szczególne potrzeby związane z codziennym funkcjonowaniem.

Aurelia ma ADHD i jest w trakcie diagnozy w kierunku spektrum autyzmu. Potrzebuje spokojnego, przewidywalnego otoczenia, ponieważ nadmiar bodźców i nagłe zmiany mogą być dla niej dużym wyzwaniem.

Z kolei Jagoda jest w spektrum autyzmu i ma mutyzm wybiórczy. Znajome otoczenie, codzienne rytuały i własna przestrzeń mają dla niej szczególne znaczenie.

Pokoje dziewczynek były miejscami, w których mogły odpocząć, wyciszyć się i poczuć bezpiecznie. Po pożarze rodzina nie wie, kiedy dzieci będą mogły ponownie zasnąć we własnych łóżkach.

Rodzina prowadzi hotel dla psów. Pożar skomplikował również codzienne życie

Mama Aurelii i Jagody od 2017 roku prowadzi hotel dla psów „Psilądek”. Jak podkreśla w opisie zbiórki, działalność jest jej pasją i ważnym źródłem utrzymania rodziny.

Pożar przyniósł niepewność nie tylko w kwestii odbudowy domu, ale także dalszej organizacji pracy i codziennego życia. Rodzina ma również własne zwierzęta, co dodatkowo utrudnia znalezienie odpowiedniego miejsca do tymczasowego zamieszkania.

Zbiórka na odbudowę domu pod Gorzowem. Potrzeba 300 tys. zł

Rodzina uruchomiła zbiórkę na portalu Pomagam.pl. Wstępnie określony cel to 300 tys. zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone na zabezpieczenie budynku, wykonanie ekspertyz, uprzątnięcie pogorzeliska, osuszanie pomieszczeń, odbudowę dachu i zniszczonych części domu oraz naprawę instalacji.

Część środków ma również posłużyć do zakupu najpotrzebniejszego wyposażenia. Ostateczna skala strat nie została jeszcze ustalona.

Rodzice dziewczynek podkreślają, że najważniejszy jest dla nich powrót do bezpiecznego domu i przywrócenie córkom codziennej stabilności.

– Nie prosimy o nowy, lepszy świat. Prosimy o pomoc w odbudowaniu tego, który nasze dziewczynki straciły w jednej chwili – pisze mama Aurelii i Jagody.

Rodzina dziękuje za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki oraz słowa wsparcia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama