Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 08:26
Reklama

Nowe informacje ze Stali Gorzów. Kibice długo na to czekali

Z Gezet Stali Gorzów napłynęły nowe informacje dotyczące jednego z kluczowych zawodników zespołu. Jeszcze niedawno sytuacja budziła sporo niepokoju, teraz w klubie pojawiło się więcej optymizmu. Piotr Paluch przekazał najnowsze wieści, które mogą ucieszyć kibiców gorzowskiej drużyny.
Nowe informacje ze Stali Gorzów. Kibice długo na to czekali

Coraz bardziej optymistyczne informacje napływają w sprawie zdrowia Jacka Holdera. Lider Gezet Stali Gorzów, który po poważnym wypadku zmagał się nie tylko ze skutkami złamań, ale również z problemami neurologicznymi, robi postępy w rehabilitacji. Australijczyk wrócił już do aktywności fizycznej, a funkcjonowanie kontuzjowanej ręki stopniowo się poprawia.

Pozytywne informacje dotyczące stanu zdrowia Jacka Holdera przekazał Piotr Paluch. Trener Gezet Stali Gorzów przed spotkaniem z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa mówił na antenie Canal+ Sport o postępach swojego zawodnika.

Holder przechodzi rehabilitację i może już jeździć na rowerze. Co najważniejsze, poprawia się również funkcjonowanie ręki, która po wypadku sprawiała Australijczykowi największe problemy.

– Potwierdzę tylko, że Jack przechodzi rehabilitację. Jeździ na rowerze, ta ręka coraz lepiej funkcjonuje. Te neurologiczne zmiany powoli idą do przodu i jesteśmy dobrej myśli, że to nastąpi szybko i Jack wróci do naszej drużyny – powiedział Piotr Paluch.

Kontuzja zatrzymała lidera Stali

Dla gorzowskiego klubu to bardzo dobra wiadomość. Przed kontuzją Holder należał do najlepszych zawodników całej PGE Ekstraligi. Australijczyk osiągał średnio 2,452 punktu na bieg i był najskuteczniejszym żużlowcem Gezet Stali Gorzów. Jednocześnie z powodzeniem rywalizował w cyklu Speedway Grand Prix.

Świetny sezon został jednak brutalnie przerwany podczas rundy Grand Prix we Wrocławiu. Holder uczestniczył w poważnym wypadku i doznał złamania ręki. Kontuzja wykluczyła go z dalszej rywalizacji i zakończyła jego walkę o pierwszy w karierze medal indywidualnych mistrzostw świata.

Z czasem okazało się, że problem jest bardziej skomplikowany niż samo złamanie.

Największym problemem były nerwy

Jeszcze około miesiąca temu informacje przekazywane przez samego zawodnika były znacznie bardziej niepokojące. Holder informował, że złamania goją się prawidłowo, ale poważnym problemem pozostają uszkodzenia nerwów wpływające na funkcjonowanie dłoni.

– Wszystkie moje złamania mają się dobrze. Moja stopa, plecy, ręka... To wszystko jest zespolone płytkami, więc jest dobrze. Mam po prostu mały problem z nerwami w tej chwili. Tak naprawdę nie mogę ruszać dłonią. Niektórzy z was mogli to widzieć w mediach społecznościowych. To dość przerażające – mówił wówczas Jack Holder.

Właśnie dlatego najnowsze informacje przekazane przez Piotra Palucha są tak istotne. Skoro funkcjonowanie ręki się poprawia, a problemy neurologiczne stopniowo ustępują, rehabilitacja zmierza w dobrym kierunku.

W Stali liczą na powrót Holdera

Na razie nie ma konkretnego terminu powrotu Australijczyka na motocykl. Najważniejsze jest pełne odzyskanie sprawności, szczególnie w dłoni i ręce, które w żużlu są niezwykle mocno obciążone.

W Gorzowie mogą jednak z większym optymizmem patrzeć w przyszłość. Jeszcze niedawno największym powodem do niepokoju były właśnie problemy neurologiczne. Teraz, według informacji przekazanych przez trenera Stali, również w tym zakresie widoczna jest poprawa.

Jeżeli rehabilitacja nadal będzie przebiegała pomyślnie, w Stali liczą, że Jack Holder będzie gotowy do powrotu do ścigania od początku przyszłego sezonu.

Dla gorzowskiego zespołu odzyskanie zawodnika, który przed kontuzją był jego zdecydowanym liderem, byłoby jednym z najważniejszych wzmocnień przed kolejnymi rozgrywkami.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama