Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 16:57
Reklama

Tak wygląda nielegalna fabryka rasowych psów [ZDJĘCIA, WIDEO]

Brud, smród i pudełka sklecone z płyt pilśniowych ustawione między ciasnymi klatkami. Tak wygląda „hodowla” psów rasowych, do której weszli obrońcy zwierząt z policją.

Małe, średnie, duże. Różne rasy – do wyboru klienta. A każdy z psów ochoczo i przyjemnie podskakuje do człowieka. Taki opis może pasować do profesjonalnej hodowli, ale nie tym razem. Bo to, co zobaczyli policjanci, bardzo odbiegało od norm.

Zwierzęta były trzymane w małych klatkach, a nawet zbitych z pilśniowych płyt pudełkach. Wszędzie brudno, a na podłodze warstwa odchodów.

Alarm ze schroniska

Ponad 50 czworonogów zabezpieczono i przekazano pod opiekę Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – informuje małopolska policja, która została powiadomiona o sprawie przez pracowników Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Trafiła tam okaleczona suka rasy doberman, która wcześniej przebywała w jednej z prywatnych hodowli.

„Funkcjonariusze, kierując się uzasadnionym podejrzeniem, że osoba prowadząca hodowlę może robić to z narażeniem dobra zwierząt, zdecydowali zweryfikować pozyskane informacje. 7 lipca br. działając w oparciu o zebrane materiały policjanci udali się do jednej z miejscowości pow. krakowskiego, gdzie wspólnie z biegłym sądowym z zakresu weterynarii oraz inspektorami Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przeszukali posesję i skontrolowali dobrostan zwierząt” – podają mundurowi.

Na miejscu okazało się, że zwierzęta były trzymane we własnych odchodach, pięć psów przebywało w kojcu o wymiarach około 80 cm x 80 cm, bez dostępu do świeżej wody. Były to m.in. dobermany, pudle, maltańczyki, shih tzu czy jamniki.

Pięć lat więzienia

Biegły lekarz weterynarii ocenił , że warunki wyczerpują znamiona znęcania się nad zwierzętami. Na miejscu policjanci znaleźli też leki weterynaryjne i wiele dokumentów dotyczących zwierząt, które teraz są analizowane.

„Policjanci z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej krakowskiej Komendy Miejskiej Policji prowadzą pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza dalsze czynności w tej sprawie. Śledczy sprawdzają m.in. kolejne wątki oraz uzupełniają materiał dowodowy m.in. o opinie biegłych z zakresu weterynarii. Po zgromadzeniu całości materiałów 46-latka może usłyszeć zarzuty znęcania się nad zwierzętami oraz fałszowania dokumentów, za co grozi do 5 lat więzienia” – informuje policja.

Co zrobić, jeśli podejrzewasz, że masz do czynienia z nielegalną hodowlą?


1. Zbierz dowody – dyskretnie
Zrób zdjęcia lub nagrania (np. psów w ciasnych kojcach, warunków na posesji).

Zapisz dokładny adres lub lokalizację GPS.

Zanotuj, ile psów widzisz, w jakim są stanie, czy mają wodę, jedzenie, schronienie.

Nie zbliżaj się zbyt blisko i nie wchodź na prywatny teren – nie narażaj się na niebezpieczeństwo ani zarzut wtargnięcia.

2. Zgłoś sprawę odpowiednim służbom
Masz prawo i obowiązek zgłosić podejrzenie łamania przepisów.

✅ Powiatowy Inspektorat Weterynarii
To on nadzoruje warunki utrzymywania zwierząt oraz legalność hodowli. W Gorzowie PIW znajduje się przy ul. Myśliborskiej. Zgłoszenie można zrobić telefonicznie lub mailowo – najlepiej z załączonymi zdjęciami.

✅ Policja
Nielegalna hodowla może podchodzić pod znęcanie się nad zwierzętami (art. 35 ustawy o ochronie zwierząt). Zgłoś to na komisariacie lub przez numer 112.

✅ Straż Miejska (jeśli to teren miejski)
Straż może szybko zareagować, zwłaszcza jeśli chodzi o zakłócanie porządku, hałas czy brak odpowiednich warunków bytowych dla psów.

✅ Organizacje prozwierzęce
Warto skontaktować się np. z TOZ, OTOZ Animals, Fundacją Viva! – często działają szybciej niż instytucje publiczne, mogą też nagłośnić sprawę.

3. Nie informuj hodowcy
Nie uprzedzaj osoby prowadzącej hodowlę – może usunąć zwierzęta, posprzątać teren albo zniknąć. Najpierw działaj przez służby.

4. Nie kupuj psów z podejrzanych źródeł
Kupując „okazyjnie” szczeniaka z internetu lub bazaru, wspierasz ten proceder. Legalna hodowla musi być zarejestrowana (w ZKwP lub innym stowarzyszeniu zgodnym z przepisami) i zapewniać odpowiednie warunki bytowe.

5. Chcesz pozostać anonimowy?
Zgłoszenia można składać anonimowo – najważniejsze, by podać dokładne informacje i ewentualne dowody.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama