Wniosek? Prawica jest obecnie bardziej podzielona, ale ten podział nie spowodował wzrostu jej łącznego potencjału. Spójrzmy, jak głosowaliby Polacy, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę.
KO utrzymuje prowadzenie
Koalicja Obywatelska pozostaje zdecydowanym liderem. Chce na nią głosować 25,8 proc. potencjalnych wyborców.
CBOS zwraca uwagę, że sierpniowy wynik oznacza zahamowanie trwającego od maja trendu spadkowego poparcia dla głównej siły rządzącej koalicji. A przewaga KO nad drugim w rankingu PiS wynosi obecnie 9,3 pkt proc. To znacznie więcej niż różnica między PiS a Konfederacją.
PiS mocno traci po rozłamie
W lipcu PiS miał 19,1 proc., a w sierpniu już tylko 16,5 proc. Oznacza to spadek aż o 2,6 pkt proc.
CBOS podkreśla, że jest to najniższy wynik PiS w jego badaniach od wyborów parlamentarnych w 2023 r. Jednocześnie analitycy wiążą ten spadek z rozłamem na prawicy.
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z Konfederacją. PiS ma obecnie tylko 3,5 pkt proc. przewagi nad ugrupowaniem Sławomira Mentzena.
Konfederacja również traci, ale pozostaje bardzo blisko PiS
Konfederacja uzyskała 13 proc., czyli o 2,2 pkt proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Mimo spadku nadal zajmuje trzecie miejsce i pozostaje zdecydowanie powyżej progu wyborczego.
Do Sejmu weszłaby również Konfederacja Korony Polskiej, która uzyskała 8,2 proc. To wynik identyczny jak w lipcu.
W efekcie cztery ugrupowania przekraczają próg wyborczy: KO, PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej.
Po progiem pozostałyby Nowa Lewica (3,8 proc.), Rozwój Plus (3,6 proc.), Polska 2050 (3,4 proc.), PSA (2,4 proc.), Unia Centrum (0,2 proc.).

Co z partią Mateusza Morawieckiego?
Rozwój Plus debiutuje w zestawieniu CBOS z wynikiem 3,6 proc. To za mało, aby wejść do Sejmu.
Z zatem rozłam w PiS nie przełożył się dotąd na sukces ugrupowania Morawieckiego. CBOS zauważa, że nowa formacja może odbierać wyborców zarówno PiS, jak i częściowo Konfederacji, ale na razie nie zgromadziła wystarczającego poparcia, żeby przekroczyć próg.
Bardzo duża różnica między kobietami i mężczyznami
CBOS zapytał również o gotowość udziału w wyborach. 74,3 proc. badanych deklaruje, że na pewno wzięłoby udział w wyborach. 15,2 proc. raczej nie poszłoby do urn, a 10,5 proc. nie potrafiło odpowiedzieć.
Różnica między płciami jest bardzo wyraźna. Wśród mężczyzn na pewno zagłosowałoby 82,5 proc., raczej nie zagłosowałoby 11,6 proc., a 5,9 proc. jeszcze nie wie.
Wśród kobiet na pewno zagłosowałoby 66,9 proc., raczej nie zagłosowałoby 18,5 proc., a 14,7 proc. jeszcze nie wie,
Oznacza to aż 15,6 pkt proc. różnicy między mężczyznami a kobietami w zdecydowanej deklaracji udziału w wyborach.
Dziękujemy że jesteś z nami
Napisz komentarz
Komentarze