Ma dwie i pół godziny, zaangażowało się w niego blisko 80 osób, a większość zdjęć powstała w Gorzowie. Adrian Michalski opowiedział Krystynie Sibińskiej o swojej filmowej pasji, kinie niezależnym oraz najnowszej produkcji „Hedera Helix”. Premiera odbędzie się 5 września w gorzowskim Multikinie.
Przygoda Adriana Michalskiego z filmem zaczęła się w dzieciństwie. Pierwsze nagrania tworzył aparatem rodziców, inspirując się między innymi „Gwiezdnymi wojnami”. W liceum zaczął poważniej podchodzić do realizacji filmów krótkometrażowych.
Przed kamerą występowali jego szkolni koledzy. Część z nich do dziś angażuje się w kolejne produkcje. Michalski sam pisze scenariusze, nagrywa i montuje. Daje mu to dużą swobodę, ale oznacza również odpowiedzialność wobec współpracowników.
Gorzów jednym z bohaterów filmów
Większość zdjęć Michalski realizuje w Gorzowie, a konkretne miejsca bierze pod uwagę już podczas pisania scenariusza. W najnowszej produkcji ważną rolę odegrało liceum, które ukończył. Dobra znajomość budynku pozwoliła dopasować sceny do jego wnętrz.
Twórczość młodego filmowca została już dostrzeżona poza miastem. „The Legend of Giga Commando” otrzymał wyróżnienie na festiwalu „Kocham Dziwne Kino” w Pabianicach. Film inspirowany kinem ugandyjskim wykorzystywał tanie, amatorskie efekty specjalne jako źródło humoru.
Kino bez wielkiego budżetu
Adrian Michalski działa w nurcie kina offowego. Produkcje powstają bez dużych pieniędzy i rozbudowanego zaplecza. Współpracownicy angażują się bez wynagrodzenia, a stroje i rekwizyty zdobywane są własnymi siłami oraz dzięki pomocy znajomych.
Celem kina offowego jest pokazanie, że można robić kino bez wielkich środków. Wystarczy sprzęt, który nagrywa, i zaangażowanie ludzi – mówi filmowiec.
Ograniczony budżet nie oznacza jednak mniejszego nakładu pracy. O ile film krótkometrażowy można nakręcić w kilka dni, pełny metraż wymaga wielu miesięcy przygotowań.
Dwie i pół godziny filmu
Najnowsza produkcja Michalskiego nosi tytuł „Hedera Helix” i trwa około dwóch i pół godziny. Zdjęcia realizowano przez znaczną część wakacji. W najbardziej intensywnym okresie ekipa pracowała codziennie po 8–12 godzin.
Niektórzy uczestnicy brali specjalnie wolne w pracy, a dwóch aktorów przyjechało z Łodzi do Gorzowa, aby wystąpić w filmie. Samo przejrzenie i uporządkowanie materiału zajęło około trzech miesięcy. Później przyszedł czas na montaż, muzykę i efekty specjalne. Cała postprodukcja trwała niemal rok akademicki.
Skala przedsięwzięcia jest duża jak na kino realizowane bez profesjonalnego budżetu. W napisach końcowych pojawia się blisko 80 nazwisk.
Bunt uczniów przeciwko władzy
Akcja „Hedera Helix” rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości. Film opowiada o buncie uczniów elitarnego liceum przeciwko fikcyjnej, reżimowej władzy. Sytuacja zaostrza się, gdy do szkoły przyjeżdża premier, którego młodzież bierze za zakładnika.
Michalski określa produkcję jako thriller sensacyjny, ale film połączy także elementy dramatu, melodramatu i kina sportowego. Twórca przyznaje, że nietypowa forma może podzielić publiczność.
Na pewno nie spodoba się każdemu, bo będzie to film bardzo specyficzny. Myślę jednak, że nie będzie można zarzucić mu braku oryginalności – zaznacza.
Premiera w Gorzowie
Premierowy pokaz odbędzie się 5 września o godzinie 11.00 w gorzowskim Multikinie. Wstęp jest bezpłatny, ale obowiązują wcześniejsze zapisy przez internet. Link do zapisów >>>
Jak powstaje pełnometrażowy film bez wielkiego budżetu i dlaczego Gorzów jest ważny w twórczości Adriana Michalskiego? Całą rozmowę Krystyny Sibińskiej z młodym filmowcem można obejrzeć poniżej.
Adrian Michalski zachęca do udziału w premierze również za pośrednictwem swoich profili na Facebooku i Instagramie. Publikuje tam informacje o filmie „Hedera Helix” oraz link do bezpłatnych zapisów na pokaz, który odbędzie się 5 września w gorzowskim Multikinie.
Dziękujemy że jesteś z nami

Napisz komentarz
Komentarze