Spacerując po centrum Gorzowa, coraz częściej można natrafić na puste witryny i lokale, w których jeszcze niedawno działały sklepy, restauracje czy punkty usługowe. W ostatnim czasie z tej części miasta zniknęło kilka znanych miejsc, a zapowiedziane jest już kolejne zamknięcie. Część przedsiębiorców przenosi biznes w inne rejony Gorzowa, inni całkowicie kończą działalność w dotychczasowych punktach.
Coraz więcej wolnych lokali w centrum Gorzowa
Centrum Gorzowa od dłuższego czasu przechodzi zmiany. Widać je nie tylko w przestrzeni publicznej, ale również w lokalnym handlu i gastronomii. Kolejne lokale są opuszczane, a w witrynach pojawiają się informacje o możliwości wynajmu.
Jednym z miejsc, które w ostatnim czasie zniknęły z centrum, jest restauracja Beru. Nie oznacza to jednak końca działalności lokalu. Restauracja przeniosła się do innej części Gorzowa. Dla ścisłego centrum oznacza to jednak kolejny zwolniony lokal.
Podobna zmiana dotyczy Piekarni Batumi. Punkt działał w tym miejscu przez sześć lat, po czym zakończył działalność. Tym samym z centrum zniknął kolejny biznes, do którego przez lata przyzwyczaili się mieszkańcy.
Sklep Polski zniknął z Wełnianego Rynku
To nie wszystkie przykłady. Jakiś czas temu działalność przy Wełnianym Rynku zakończył również Sklep Polski. Lokal pozostawiony po sklepie jest kolejnym przykładem zmian widocznych w ścisłym centrum Gorzowa.
Każdy z tych przypadków ma własną historię i nie musi wynikać z tych samych przyczyn. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak to, że w centralnej części miasta ubywa punktów handlowych i gastronomicznych, a po części z nich pozostają wolne powierzchnie.
Kultowy Kaczorek też ma zniknąć
Do tej listy wkrótce dołączy kolejne miejsce. Z końcem roku działalność ma zakończyć znany wielu gorzowianom sklep Kaczorek.
To punkt, który przez lata zapisał się w pamięci mieszkańców. Dla części gorzowian był miejscem zakupów przed świętami, dla innych jednym ze sklepów kojarzących się z dzieciństwem i handlem w centrum miasta.
Jego planowane zamknięcie będzie oznaczało zniknięcie kolejnego punktu, który przez lata funkcjonował w świadomości mieszkańców.
Niepokojący trend w centrum Gorzowa
Pojedyncze zamknięcie sklepu czy przeniesienie restauracji nie jest niczym niezwykłym. Gdy jednak w stosunkowo krótkim czasie takich przypadków pojawia się więcej, zmiana staje się coraz bardziej widoczna.
Beru przeniosło działalność do innej części miasta, Piekarnia Batumi zakończyła działalność po sześciu latach, z Wełnianego Rynku zniknął Sklep Polski, a Kaczorek zapowiada zamknięcie z końcem roku. To przykłady pokazujące niepokojący trend w ścisłym centrum Gorzowa.
Puste lokale oznaczają bowiem nie tylko zmianę najemców. Każdy działający sklep, restauracja czy punkt usługowy generuje ruch pieszy i daje mieszkańcom kolejny powód, aby pojawić się w centrum. Gdy takich miejsc ubywa, zmienia się również charakter całych ulic.
Nie oznacza to, że każdy zwolniony lokal pozostanie pusty na stałe. W ich miejsce mogą pojawić się nowi przedsiębiorcy. Obecnie jednak coraz większa liczba wolnych powierzchni handlowych w centrum jest zjawiskiem, któremu warto się przyglądać.
Najbliższe miesiące pokażą, czy opuszczone lokale znajdą nowych najemców i pojawią się w nich kolejne biznesy, czy też puste witryny na dłużej pozostaną elementem krajobrazu centrum Gorzowa.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze