Do władz Gorzowa trafiła interpelacja dotycząca stanu dawnej stacji paliw przy ul. Mieszka I. Radna Aleksandra Sibińska-Szadna zwraca uwagę, że po wcześniejszym usunięciu uszkodzonego ogrodzenia pojawiły się kolejne problemy związane z bezpieczeństwem.
Jak podkreśla w piśmie, wcześniejsze interwencje doprowadziły do demontażu fragmentu płotu znajdującego się bezpośrednio przy chodniku. Ogrodzenie miało stwarzać zagrożenie dla przechodniów. Zdaniem mieszkańców obecna sytuacja również budzi jednak poważne wątpliwości.
Z przekazanych informacji wynika, że teren dawnej stacji paliw pozostaje praktycznie otwarty. Uszkodzona brama oraz prowizoryczne elementy ogrodzenia nie uniemożliwiają wejścia na posesję osobom postronnym. Jak wskazuje radna, istnieje ryzyko, że na teren mogą dostać się dzieci lub osoby, które nie są świadome zagrożeń związanych z opuszczonym obiektem.
Do interpelacji dołączono dokumentację fotograficzną. Na zdjęciach widać uszkodzone ogrodzenie, przechyloną bramę oraz siatkę, która jedynie częściowo zasłania dostęp do nieruchomości. Zdaniem mieszkańców takie zabezpieczenie nie chroni skutecznie przed wejściem na teren.
Radna zwróciła się do prezydenta miasta z szeregiem pytań. Chce wiedzieć m.in., czy właściciel nieruchomości został zobowiązany do ponownego zabezpieczenia posesji po usunięciu uszkodzonego płotu, czy przeprowadzono kontrolę bezpieczeństwa oraz czy obecny sposób zabezpieczenia spełnia obowiązujące przepisy.
W interpelacji pojawiły się również pytania o ewentualne wezwanie właściciela do trwałego zabezpieczenia całego terenu oraz o możliwość zastosowania środków przewidzianych prawem, jeśli właściciel nie podejmie odpowiednich działań. Radna pyta także, czy do czasu kompleksowego rozwiązania problemu planowane są doraźne działania ograniczające dostęp osób nieuprawnionych.

Napisz komentarz
Komentarze