Rada Miasta zadała cztery konkretne pytania. TVP przygotowała czterostronicową odpowiedź, podpisaną przez pełniącego obowiązki dyrektora Oddziału Terenowego TVP S.A. w Gorzowie Wielkopolskim Andrzeja Locha. Nie ma w niej jednak nazwiska osoby, która podjęła decyzję o zmianie oznakowania gorzowskiego oddziału.
Telewizja zapewnia, że oficjalna nazwa oddziału nadal brzmi TVP3 Gorzów Wielkopolski. Jednocześnie przyznaje, że podczas realizacji materiałów dziennikarze mogą korzystać z mikrofonów bez nazwy miasta. Ma to wynikać z ich indywidualnych decyzji oraz względów bezpieczeństwa.
Rada pytała o decyzję. Andrzej Loch odpowiedział o reporterach
Radni chcieli wiedzieć:
- kto podjął decyzję o rezygnacji z dotychczasowego oznakowania,
- na jakiej podstawie została ona podjęta,
- czy była konsultowana z władzami TVP lub Radą Mediów Narodowych.
Na te pytania nie padły jednoznaczne odpowiedzi.
Odpowiedź skierowaną do Rady Miasta podpisał p.o. dyrektora gorzowskiego oddziału Andrzej Loch. To on przedstawił oficjalne stanowisko telewizji. Mimo to w piśmie nie wskazano, kto podjął decyzję o stosowaniu oznaczeń bez nazwy „Gorzów Wielkopolski”.
Zamiast tego TVP wyjaśnia, że to poszczególni dziennikarze decydują, z której kostki mikrofonowej korzystają podczas realizacji materiałów.
Czy identyfikacja wizualna TVP przestała obowiązywać?
To właśnie ten fragment odpowiedzi budzi największe wątpliwości.
Jeżeli każdy reporter może sam zdecydować, jaką kostkę mikrofonową założy, pojawia się pytanie o zasady identyfikacji wizualnej publicznego nadawcy.
Reporter może wybrać sprzęt, z którego korzysta podczas pracy. Nie projektuje jednak identyfikacji wizualnej Telewizji Polskiej, nie zamawia oznakowania i nie decyduje, jakie elementy mogą być oficjalnie używane przez oddział.
Odpowiedź TVP nie wyjaśnia, kto zdecydował o wprowadzeniu do używania kostek mikrofonowych bez napisu „Gorzów Wielkopolski”.
Gorzowa nie było już w wizualizacjach
Sprawa nie zaczęła się od mikrofonów. Już na etapie prezentacji projektu i wizualizacji nowej siedziby gorzowskiego oddziału TVP na elewacji widniało wyłącznie oznaczenie TVP3. W koncepcji od początku nie przewidziano napisu „Gorzów Wielkopolski”, mimo że oddział powstawał w statutowej siedzibie Telewizji Polskiej.
Gdy budynek został otwarty w 2025 roku, wizualizacje stały się rzeczywistością. Na elewacji również znalazło się jedynie oznaczenie TVP3 – bez nazwy miasta.
To oznacza, że brak nazwy Gorzowa nie jest jednorazowym przypadkiem. Od początku był widoczny w sposobie oznaczania nowej siedziby oddziału, a dziś widoczny jest również na części mikrofonów używanych przez reporterów.
Zielonogórski kontekst
Nie jest tajemnicą, że pełniący obowiązki dyrektora gorzowskiego oddziału Andrzej Loch od lat związany jest z Zieloną Górą. Sam ten fakt nie przesądza o motywach podejmowanych decyzji.
Jednak w mieście, które przez lata walczyło o własny oddział Telewizji Polskiej, każda zmiana ograniczająca widoczność nazwy Gorzowa budzi szczególne emocje. Tym bardziej że dzieje się to pod kierownictwem osoby kojarzonej z południem województwa.
Zmieniła się także argumentacja
W czerwcowej rozmowie z „Gazetą Lubuską” Andrzej Loch tłumaczył, że nazwa Gorzowa „drażniła ludzi na południu regionu”.
W oficjalnym piśmie podpisanym przez Andrzeja Locha ten argument już się nie pojawia. Zamiast niego TVP wskazuje na względy bezpieczeństwa dziennikarzy, przypadki agresji oraz strategię promowania całego województwa lubuskiego.
Nie wiadomo jednak, czy to właśnie te argumenty były podstawą decyzji o zmianie oznakowania. Bo odpowiedź nadal nie wskazuje, kto taką decyzję podjął.
Teraz ruch należy do polityków
Nie chodzi o napis na kawałku plastiku. Chodzi o nazwę statutowej siedziby jednego z szesnastu oddziałów Telewizji Polskiej.
Rada Miasta zrobiła pierwszy krok, przyjmując stanowisko jednogłośnie. Teraz mieszkańcy oczekują reakcji parlamentarzystów, władz miasta i województwa oraz kierownictwa Telewizji Polskiej.
Fakty są dziś bezsporne
- na części mikrofonów nie ma napisu „Gorzów Wielkopolski”,
- na elewacji nowej siedziby od początku nie umieszczono nazwy miasta,
- Rada Miasta zapytała, kto podjął taką decyzję,
- odpowiedź Telewizji Polskiej, podpisana przez Andrzeja Locha, nie wskazuje osoby odpowiedzialnej za zmianę.
Gorzów nie pyta dziś, dlaczego dziennikarz wybrał taki czy inny mikrofon. Gorzów pyta, kto zdecydował, że taki mikrofon w ogóle może być używany przez statutowy oddział Telewizji Polskiej.
Gorzów przez lata walczył o własny oddział Telewizji Polskiej. Dziś mieszkańcy pytają nie o to, czy nazwa miasta jest ważna. Pytają, dlaczego przestaje być widoczna i kto podjął taką decyzję.
Dopóki odpowiedź na to pytanie nie padnie, sprawa z pewnością nie zostanie zamknięta.
Dziękujemy że jesteś z nami

Napisz komentarz
Komentarze