Dawna siedziba Miejskiego Centrum Kultury przy ul. Drzymały oficjalnie została wystawiona na sprzedaż. MCK, które jest właścicielem nieruchomości, ogłosiło przetarg ustny na zbycie działki wraz z budynkiem.
Cena wywoławcza została ustalona na 1 615 000 zł netto, natomiast wadium wynosi 161 500 zł.
Przedmiotem sprzedaży jest nieruchomość położona przy ul. Michała Drzymały 26. Obejmuje ona działkę o powierzchni 0,2551 ha, budynek o funkcji oświaty, nauki i kultury o powierzchni użytkowej 1202 m² oraz infrastrukturę towarzyszącą, w tym utwardzenia terenu i schody.
O planach sprzedaży tego miejsca miasto informowało już od kilku miesięcy. W tym czasie pojawiały się różne propozycje dotyczące przyszłości budynku. Wśród nich była m.in. koncepcja utworzenia w tym miejscu Domu Historii Miasta, a także przekazania obiektu na potrzeby gorzowskich seniorów.
Ostatecznie zdecydowano jednak, że nieruchomość zostanie sprzedana.
Jak wcześniej argumentowali miejscy urzędnicy, głównym powodem jest bardzo zły stan techniczny budynku. Już na początku roku podkreślano, że obiekt wymaga kosztownego remontu, a miasto nie dysponuje środkami, które pozwoliłyby na przeprowadzenie tak dużej inwestycji. Podobne stanowisko prezentował również prezydent Gorzowa, wskazując, że samorządu nie stać obecnie na modernizację tego obiektu.
Ogłoszenie przetargowe wskazuje również, że nieruchomość znajduje się na obszarze nieobjętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie ze studium uwarunkowań teren przeznaczony jest pod zabudowę śródmiejską, mieszkaniową wielorodzinną oraz usługową.
Sprzedaż dawnej siedziby MCK kończy wielomiesięczne spekulacje dotyczące przyszłości budynku. Teraz wszystko zależy od tego, czy znajdzie się nabywca gotowy zapłacić co najmniej 1 mln 615 tys. zł i podjąć się zagospodarowania nieruchomości.
Dla wielu gorzowian to nie jest zwykły budynek wystawiony na sprzedaż. Dawna siedziba MCK przy ul. Drzymały, przez lata znana mieszkańcom jako „Chemik”, należy do miejsc, które zapisały się w pamięci kilku pokoleń.
Starszym mieszkańcom przypomina jeszcze czasy dawnego Landsberga, młodszym – koncerty, zajęcia, spotkania i wydarzenia kulturalne. Dla wielu osób był to punkt na mapie miasta, z którym wiązały się pierwsze wyjścia, młodzieńcze znajomości czy ważne lokalne wydarzenia.
Decyzja o sprzedaży budzi więc emocje nie tylko ze względu na historię obiektu, ale również jego obecną wycenę. W przestrzeni publicznej pojawiały się już pytania dotyczące stanu technicznego budynku oraz przejrzystości całej procedury. Skoro jednym z głównych argumentów za sprzedażą jest kosztowny remont, mieszkańcy pytają także, dlaczego przez lata dopuszczono do tak dużej degradacji tego miejsca.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze