Chodzi o park znajdujący się przy ul. Walczaka, w pobliżu gorzowskiego szpitala. Jak wynika z informacji przekazywanych naszej redakcji, na tamtejszych ławkach zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorami przebywają osoby w kryzysie bezdomności. Mieszkańcy twierdzą, że część z nich spożywa alkohol, głośno się zachowuje i zaczepia przechodniów.
Jedna z mieszkanek opisała sytuację, do której miało dojść podczas spaceru z wnuczką i psem.
– Ostatnio szłam z wnuczką i psem. Na jednej z ławek siedziało dwóch mężczyzn, głośno się śmiali i pili alkohol. Jeden z nich w bełkotliwy sposób zapytał, czy nie dam im pieniędzy, bo są głodni. Powiedziałam, że nic nie mam. W tym czasie mężczyzna użył kilku epitetów w moją stronę. Pies zaczął szczekać, a wnuczka była tak przestraszona, że się rozpłakała. Niestety, jeśli chodzi o patrole policji w tym miejscu, to raczej nie ma co na nie liczyć – relacjonuje kobieta.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że z parku korzystają również rodziny z dziećmi, seniorzy, właściciele psów oraz osoby idące w kierunku szpitala. Ich zdaniem obecność osób pijących alkohol i zaczepiających przechodniów sprawia, że część spacerujących zaczyna omijać to miejsce.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze