Trener Piotr Paluch przekazał nowe informacje dotyczące Jack Holdera i jego powrotu do zespołu.
Gezet Stal Gorzów nie była w stanie nawiązać walki z zespołem z Lublina i zakończyła spotkanie 11. kolejki PGE Ekstraligi porażką 32:57. Szkoleniowiec gorzowskiej drużyny podkreśla jednak, że wynik nie jest obecnie najważniejszy.
„Traktujemy te zawody jako dobry trening na dobrym rywalu, bo czekają nas jeszcze trudniejsze mecze domowe i wyjazdowe, gdzie zawodnicy muszą być naładowani pozytywną energią. Dzisiaj część zawodników była, część nie, ale jeszcze jest trochę czasu, odpoczynku, aby dojść do tego, żeby wszyscy lepiej jechali.”
– powiedział Piotr Paluch w pomeczowej mixzonie Canal+.
Najważniejszą informacją dla kibiców były jednak wieści dotyczące Jack Holdera. Australijczyk obecnie przebywa w Anglii, gdzie przechodzi rehabilitację po kontuzji. Wkrótce ma jednak przyjechać do Gorzowa. Jak zapowiedział szkoleniowiec, właśnie tutaj będzie kontynuował proces powrotu do pełnej sprawności pod opieką klubu i w obecności rodziny.
„Jack cały czas przechodzi rehabilitację, pracuje kilka godzin dziennie. Obecnie jest w Anglii, niedługo przyjeżdża do Gorzowa i będzie tutaj razem z rodziną, zaopiekujemy się nim, aby był gotowy na następną część sezonu.”
– powiedział Piotr Paluch w pomeczowej mixzonie Canal+.
Słowa trenera oznaczają, że klub zamierza aktywnie uczestniczyć w dalszym procesie rehabilitacji zawodnika. Celem jest przygotowanie Holdera do powrotu na tor w dalszej części sezonu PGE Ekstraligi.
Po spotkaniu trener odniósł się również do dyspozycji części zawodników. Komentując występ Mathiasa Pollestada zwrócił uwagę na intensywny terminarz i zmęczenie podróżami.
„W sobotę był w Macon, miał trudną podróż, bo zawody o 21, tak samo też Słoweniec z Lublina i dzisiaj nie pojechali dobrych zawodów. Ma małą obniżkę formy, czy startuje z pierwszego czy z zewnętrznego pola niezbyt dobrze to wychodzi. Myślę, że ta przerwa dobrze zrobi, żeby nabrał wiatru w żagle, odpoczął od żużla i takiej złości, wiary nabrał.”
– powiedział Piotr Paluch w pomeczowej mixzonie Canal+.

Napisz komentarz
Komentarze