Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 20:50
Reklama

Długo wyczekiwane zwycięstwo Warty stało się faktem

Warta Gorzów wygrała z Polonią Nysa 1:0(1:0) i przełamała fatalną serię ligowych meczów bez zwycięstwa. Triumf ten przybliżył gorzowian do spokojnego utrzymania w Betclic III lidze.
Długo wyczekiwane zwycięstwo Warty stało się faktem

Autor: Dawid Lis

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

W sobotnie popołudnie piłkarze Warty Gorzów rozegrali domowy mecz z Polonią Nysa. Do rywalizacji tej bordowo-granatowi przystąpili w nowej, jednowymiarowej rzeczywistości. W środę bowiem zespół prowadzony przez trenera Grzegorza Bajkę przegrał w półfinale lubuskiego Pucharu Polski z Lechią Zielona Góra, co oznaczało, że Warciarze na finiszu sezonu mogą skupić się już tylko na rozgrywkach Betclic III ligi. W niej gorzowska ekipa od dłuższego czasu znajdowała się w kryzysie i przez pięć kolejnych spotkań nie potrafiła zgarnąć kompletu punków. Spowodowało to niebezpieczne zbliżenie się w kierunku strefy spadkowej. Przed sobotnimi zawodami Warciarze mieli już tylko sześć oczek przewagi nad czerwoną zoną, którą to otwierała właśnie nyska Polonia. Okoliczności te przyczyniły się do tego, że pojedynek urósł do rangi batalii o sześć punktów. W pierwszym meczu obie drużyny podzieliły się punktami, gdyż w Nysie padł remis 1:1.

Zobacz też:

Początek spotkania trudno nazwać widowiskowym. Przez pierwsze dziesięć minut oba zespoły bardziej badały się nawzajem, niż próbowały narzucić własne warunki gry. Dominowała walka w środku pola, mnóstwo niedokładności i dalekie wybicia piłki z własnej połowy. Tempo meczu pozostawiało sporo do życzenia, ale jako pierwsza konkretnie zaatakowała Warta – i od razu zrobiła to skutecznie. W 13. minucie świetną akcję lewą stroną przeprowadził Karol Gardzielewicz. Skrzydłowy gospodarzy ograł rywala i posłał miękkie dośrodkowanie w pole karne Polonii. Tam najlepiej odnalazł się Szymon Krocz, który sprytnym trąceniem zmienił tor lotu piłki. Futbolówka wpadła w samo okienko bramki strzeżonej przez Dariusza Szczerbala, a stadion wreszcie eksplodował z radości. Dla Krocza było to pierwsze trafienie w barwach gorzowskiego zespołu. Po stracie gola goście długo nie potrafili odpowiedzieć. Polonia sprawiała wrażenie drużyny grającej bez odpowiedniej energii i pomysłu. Nysanie próbowali konstruować ataki, ale robili to wolno i przewidywalnie. Warta natomiast bardzo szybko cofnęła się do defensywy, oddając inicjatywę rywalom i czekając na okazje do kontrataków. Taki plan długo funkcjonował bez zarzutu, bo dobrze ustawiona linia obrony gospodarzy skutecznie neutralizowała kolejne wrzutki w pole karne. W 33. minucie blisko podwyższenia prowadzenia był aktywny Gardzielewicz. Pomocnik Warty uderzył z okolic szesnastego metra, a piłka skozłowała jeszcze przed bramkarzem Polonii. Szczerbal zachował jednak czujność i ostatecznie pewnie złapał futbolówkę. Dopiero końcówka pierwszej połowy przyniosła nieco śmielsze próby gości. W 38. minucie Polonia oddała pierwszy celny strzał, ale Filip Andrzejczak nie miał większych problemów z interwencją. Do przerwy gorzowianie prowadzili skromnie, lecz zasłużenie.

Zobacz też:

Po zmianie stron zrobiło się zdecydowanie ostrzej. Od pierwszych minut drugiej połowy arbiter musiał studzić temperamenty zawodników i szybko sięgnął po żółte kartki. Spotkanie coraz bardziej przypominało fizyczną bitwę niż finezyjne widowisko piłkarskie. Najgroźniejszy moment dla Warty nastąpił w 53. minucie. Nataniel Szota fenomenalnie przymierzył z rzutu wolnego, a piłka zmierzała prosto pod poprzeczkę. Kapitalną interwencją popisał się jednak Andrzejczak, który efektowną paradą uratował gospodarzy przed utratą gola. Młody bramkarz po raz kolejny udowodnił, że potrafi brać odpowiedzialność za zespół w kluczowych momentach. Warta mogła odpowiedzieć chwilę później, gdy ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Polonii. Krocz tym razem przegrał jednak pojedynek ze Szczerbalem, a w 65. minucie golkiper gości jeszcze raz uratował swój zespół, znakomicie broniąc sytuację sam na sam po szybkim ataku gospodarzy. Im bliżej końca meczu, tym większą przewagę osiągała Polonia. Goście coraz częściej przedzierali się pod pole karne Warty, ale brakowało im konkretów. Strzały mijały bramkę albo były blokowane przez ofiarnie grających defensorów gospodarzy. Nerwy udzielały się piłkarzom coraz mocniej, czego efektem były kolejne przepychanki i kartki. Końcówka była prawdziwym oblężeniem bramki Warty. Gorzowianie bronili się momentami rozpaczliwie, często uciekając się do ostrej gry. Konsekwencją tego była druga żółta kartka dla Dominika Siwińskiego i gra w osłabieniu w doliczonym czasie. Sędzia przedłużył spotkanie aż o siedem minut, a do pola karnego gospodarzy przy stałych fragmentach gry ruszył nawet bramkarz Polonii, Szczerbal. Co ciekawe, był on o krok od zdobycia wyrównującej bramki, lecz jego dwa mocne strzały zostały ofiarnie zablokowane przez obrońców Warty.
Ostatecznie gospodarze wytrzymali napór rywali i po końcowym gwizdku mogli świętować niezwykle cenne zwycięstwo. Styl momentami pozostawiał wiele do życzenia, ale w obecnej sytuacji najważniejsze dla Warty były trzy punkty i przełamanie fatalnej serii. Teraz przed gorzowianami spokojniejszy tydzień – w środku tygodnia dopiszą sobie komplet punktów za wycofaną z rozgrywek Stal Jasień, a już za tydzień przy Olimpijskiej zmierzą się z rezerwami Zagłębia Lubin. Kibice w Gorzowie mają nadzieję, że sobotni triumf okaże się początkiem lepszej serii.

Pozostałe wyniki kolejki:

Górnik Polkowice 3:0 (walkower) Stal Jasień
Zagłębie II Lubin 5:0 LZS Starowice Dolne
Ślęza Wrocław 3:2 Miedź II Legnica
Karkonosze Jelenia Góra 0:1 LKS Goczałkowice
Sparta Katowice 1:0 Słowianin Wolibórz
Skra Częstochowa 1:2 Górnik II Zabrze
Carina Gubin 1:1 MKS Kluczbork
Lechia Zielona Góra - Pniówek Pawłowice (sobota, 20:00)

Aktualna tabela III ligi.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.Górnik Polkowice306153-33
2.Lechia Zielona Góra295864-15
3.Zagłębie II Lubin305471-50
4.Sparta Katowice305345-30
5.Skra Częstochowa305361-52
6.LKS Goczałkowice Zdrój305044-35
7.Górnik II Zabrze304765-39
8.MKS Kluczbork304657-39
9.Warta Gorzów Wielkopolski304347-45
10.Ślęza Wrocław304342-47
11.Słowianin Wolibórz304141-44
12.Karkonosze Jelenia Góra303850-49
13.Carina Gubin303840-48
14.Miedź II Legnica303451-56
15.Polonia Nysa303446-50
16.LZS Starowice Dolne302429-71
17.Pniówek Pawłowice291926-57
18.Stal Jasień30721-93

Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepsza drużyna, a wicemistrz zagra w barażach o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy najsłabsze zespoły.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama