Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 07:05
Reklama

Do władz trafił ważny wniosek. Po długim czasie pojawiła się odpowiedź

Do władz Gorzowa trafiło pismo dotyczące jednej z istotnych dla mieszkańców spraw. Autor zwrócił uwagę na problem, który od dłuższego czasu budzi emocje i wywołuje pytania o obowiązujące zasady. Po trzech miesiącach pojawiła się oficjalna odpowiedź miasta.
Do władz trafił ważny wniosek. Po długim czasie pojawiła się odpowiedź

Do Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego wpłynęła petycja dotycząca zasad pobierania opłat za przedłużenie prawa do grobów ziemnych na kolejne 20 lat. Autor dokumentu zaapelował o rozważenie odstąpienia od dochodzenia wieloletnich zaległości, wskazując na problemy, z jakimi mają mierzyć się osoby odwiedzające groby bliskich na cmentarzu komunalnym przy ul. Żwirowej.

W piśmie opisano sytuację, w której na grobach zaczęły pojawiać się informacje o konieczności uregulowania opłat pod rygorem likwidacji grobu. Jak wynika z treści petycji, w części przypadków należności miały obejmować nie tylko jeden okres, ale nawet 40 lat, co znacząco podnosiło kwotę do zapłaty.

Autor zwrócił uwagę, że wcześniej miało brakować bezpośrednich informacji kierowanych do bliskich zmarłych. Według treści dokumentu przez lata nie pojawiały się komunikaty umieszczane przy grobach, które w jasny sposób przypominałyby o konieczności przedłużenia opłat. To z kolei miało prowadzić do sytuacji, w których osoby chcące zadbać o miejsce pochówku dopiero po czasie dowiadywały się o wysokich zaległościach.

W petycji podkreślono również, że opłat często próbują dokonywać osoby, które nie są najbliższą rodziną zmarłego. W takich przypadkach, jak wskazano, mogą one nie mieć wiedzy o wcześniejszych płatnościach ani o obowiązkach związanych z przedłużeniem prawa do grobu. Z tego powodu autor pisma uznał, że obciążanie ich pełnymi zaległościami z wielu lat może budzić wątpliwości.

W dokumencie zaproponowano, by dopuścić możliwość uiszczenia opłaty wyłącznie na przyszłość, bez konieczności regulowania całego zadłużenia z poprzednich dekad. W uzasadnieniu wskazano także na koszty związane z ewentualną likwidacją grobu. Chodzi m.in. o procedury organizacyjne, ekshumację i ponowny pochówek. Zdaniem autora petycji taki proces może okazać się kosztowniejszy niż potencjalne korzyści wynikające z odzyskania miejsca.

Po trzech miesiącach od złożenia petycji do autora trafiła odpowiedź. Miasto nie zapowiedziało systemowego odstąpienia od pobierania zaległych należności. W przesłanym stanowisku wskazano, że organ ma obowiązek pobierania należnych opłat publiczno-prawnych. Podkreślono również, że koszty związane z utrzymaniem cmentarza powinny być równoważone przez terminowe wpłaty dokonywane przez dysponentów grobów.

W odpowiedzi zaznaczono też, że każda decyzja o odstąpieniu od pobierania opłat może być rozpatrywana wyłącznie indywidualnie i tylko na wniosek dysponenta grobu. Oznacza to, że nie przewidziano jednego, ogólnego rozwiązania, które objęłoby wszystkie podobne przypadki.

Stanowisko miasta pokazuje więc, że obowiązujące zasady na razie nie ulegną zmianie w sposób automatyczny. Ewentualne odstępstwa mają być analizowane osobno, po złożeniu konkretnego wniosku. Tym samym odpowiedź nie zamyka całkowicie drogi do indywidualnego rozpatrzenia sprawy, ale jednocześnie nie wprowadza powszechnego zwolnienia z zaległych opłat.

Sprawa wywołała zainteresowanie, bo dotyczy nie tylko samych należności, ale też sposobu informowania o obowiązkach związanych z utrzymaniem miejsc pochówku. To właśnie ten wątek był jednym z głównych argumentów podnoszonych w petycji skierowanej do władz miasta.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama