Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 02:18
Reklama
Sprawa z Gorzowa ujawnia większy problem w kraju

Gorzowski wyrok otwiera drzwi. Polityczny impas w tle

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie w sprawie uznania małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Niemczech wpisuje się w szerszy spór o prawa par jednopłciowych w Polsce. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że opinia publiczna pozostaje w tej kwestii wyraźnie podzielona.

Nieprawomocne orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie, które nakazuje transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa dwóch mężczyzn, może mieć znaczenie nie tylko dla samej pary, ale także dla praktyki urzędów w całym kraju. Sprawa dotyczy mieszkańca regionu, który od lat starał się o uznanie swojego związku zawartego w Niemczech, m.in. ze względów majątkowych i formalnych.

Sąd uchylił wcześniejsze decyzje Urzędu Stanu Cywilnego w Słubicach oraz wojewody lubuskiego, wskazując na konieczność respektowania przepisów unijnych, w tym swobody przemieszczania się. Jednocześnie podkreślono, że brak transkrypcji może prowadzić do naruszenia praw obywateli funkcjonujących w dwóch systemach prawnych.

Wyrok wpisuje się w szerszy kontekst orzecznictwa europejskiego. W listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że państwa członkowskie powinny umożliwiać rejestrację zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych. Podobne stanowisko zajmowały już wcześniej polskie sądy administracyjne.

Pomimo tych rozstrzygnięć, w praktyce urzędniczej nadal pojawiają się trudności. Brakuje jednolitych wytycznych i przepisów wykonawczych, które regulowałyby sposób postępowania w takich przypadkach. To powoduje, że sprawy trafiają na drogę sądową, a obywatele zmuszeni są dochodzić swoich praw indywidualnie.

W tle pozostaje także dyskusja polityczna. Premier Donald Tusk po wyroku TSUE deklarował, że Polska będzie wypracowywać własne rozwiązania prawne w tym zakresie. Do tej pory jednak nie przedstawiono konkretnych zmian legislacyjnych.

Z doniesień medialnych wynika, że w administracji rządowej trwają prace nad rozwiązaniami, które mogłyby ograniczyć skutki orzeczeń sądów. Informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone w formie projektów ustaw, jednak wskazują na brak jednoznacznego kierunku działań.

Na tle tych wydarzeń opublikowano wyniki badania opinii publicznej przeprowadzonego przez pracownię IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”. Wynika z niego, że 50,5 proc. respondentów sprzeciwia się przyznaniu parom jednopłciowym świadczeń z ZUS na takich samych zasadach jak małżeństwom heteroseksualnym. Poparcie dla takiego rozwiązania deklaruje 43 proc. badanych, a 6,5 proc. nie ma zdania.

Kwestia uznawania małżeństw jednopłciowych ma także wymiar praktyczny. Brak transkrypcji aktu małżeństwa może utrudniać m.in. odbiór korespondencji, zarządzanie majątkiem czy zabezpieczenie sytuacji partnera na wypadek śmierci. To właśnie te argumenty pojawiały się w sprawie rozpatrywanej przez gorzowski sąd.

Zgodnie z wyrokiem, po jego uprawomocnieniu Urząd Stanu Cywilnego w Słubicach będzie miał 30 dni na dokonanie wpisu do rejestru. Sprawa może jednak trafić do kolejnej instancji, co oznacza, że jej ostateczne rozstrzygnięcie wciąż pozostaje otwarte.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama