Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 17 kwietnia 2026 21:09
Reklama

Szczypiorniści Stali przegrywają hit z krakowskimi Akademikami

Rajbud Development Stal Gorzów przegrała u siebie z AZS-em AGH Kraków 26:27(12:13). O wyniku meczu zadecydowały ostatnie sekundy, a porażka ta może bardzo słono kosztować gorzowian.
Szczypiorniści Stali przegrywają hit z krakowskimi Akademikami

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Piątkowy pojedynek pomiędzy Rajbud Development Stalą Gorzów a AZS-em AGH Kraków był rozpatrywany jako hit 23. kolejki Ligi Centralnej piłkarzy ręcznych. Obie ekipy bowiem sąsiadowały ze sobą w tabeli i zajmowały odpowiednio trzecią i czwartą lokatę. Stal w dotychczasowych swoich występach zdobyła 47 punktów, a krakowianie mieli w dorobku jedno oczko mniej. Obie drużyny wciąż mogły włączyć się do batalii o awans do Orlen Superligi, gdyż tuż nad nimi wciąż znajdowała się Pogoń Szczecin ze zdobytymi 50. punktami. Jednak ewentualne potknięcie mogło ostatecznie zaważyć o końcu marzeń. W pierwszym starciu Stali z AZS-em kibice zebrani w krakowskiej hali doświadczyli wielkich emocji, ponieważ Akademicy do przerwy przegrywali aż 13:21, by w drugiej połowie rzucić się w szaleńczą pogoń, która ostatecznie zakończyła się ledwie jednobramkowym zwycięstwem Stalowców - 34:35

Zobacz też:

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego rzutu karnego Mateusza Stupińskiego już w drugiej minucie. Goście swoją pierwszą akcję spalili, dzięki czemu od początku inicjatywę przejęli gospodarze. Początek meczu był jednak bardzo ostrożny i nie obfitował w bramki. Świetnie w bramce Stali spisywał się Cezary Marciniak, a dodatkowo obie defensywy grały niezwykle twardo i konsekwentnie. Drugie trafienie padło dopiero w piątej minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Igor Drzazgowski. Minutę później premierową bramkę dla AZS-u zdobył Oskar Klamrzyński. Pierwszy fragment meczu upłynął pod znakiem pojedynku bramkarzy. Do dobrze dysponowanego Marciniaka dołączył Marcin Górkowski i przez długie minuty wynik rósł bardzo powoli. Po dziesięciu minutach było zaledwie 4:1 dla Stali, a po kwadransie 5:3. Z każdą minutą do głosu zaczęli jednak dochodzić krakowianie. Michał Gasin zdobył bramkę kontaktową, a chwilę później Klamrzyński wykorzystał rzut karny, doprowadzając do remisu 5:5. Trener Michał Nieradko natychmiast zareagował, prosząc o czas. Po przerwie skutecznie z karnego odpowiedział Drzazgowski i gospodarze ponownie objęli prowadzenie. W kolejnych minutach zespoły wymieniały się pojedynczymi trafieniami, aż wreszcie krakowianie wykorzystali grę w przewadze. Najpierw pięknym rzutem popisał się Filip Jarosz, a chwilę później po kontrze powtórzył swój wyczyn i AZS wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Gorzowianie wrócili jednak do gry – piękną, zespołową akcję zakończył potężnym rzutem Drzazgowski. Końcówka pierwszej połowy należała do Jarosza, który trafiał niemal z każdej pozycji. Do przerwy goście prowadzili 12:13.

Zobacz też:

Po zmianie stron znów oglądaliśmy twardą defensywę i dobre interwencje bramkarzy, ale z czasem mecz nabrał tempa. Obie drużyny zaczęły grać skuteczniej, a wynik regularnie wracał do remisu. W ekipie Stali ciężar gry wziął na siebie Drzazgowski, natomiast po stronie AZS-u świetnie spisywali się Gasin, Jarosz i Konrad Kisiel. Na niespełna kwadrans przed końcem było 20:20. Chwilę później Stupiński efektownie wykończył akcję gospodarzy i dał prowadzenie 21:20, lecz niemal natychmiast trafił na ławkę kar, co pozwoliło gościom wyrównać. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Gorzowianie, prowadzeni przez doświadczonych Stupińskiego i Dawida Pietrzkiewicza, wyszli na prowadzenie 24:22 na osiem minut przed końcem. Krakowianie odpowiedzieli jednak fenomenalną dyspozycją Jarosza, który trafiał z najtrudniejszych pozycji. Pięć minut przed końcem było 25:25, a chwilę później – mimo gry w osłabieniu – AZS ponownie objął prowadzenie. Na niespełna minutę przed końcem goście prowadzili 25:26. Stal rozegrała długą, cierpliwą akcję, którą skutecznie zakończył Stupiński, doprowadzając do remisu na 30 sekund przed końcem. Ostatnie słowo należało jednak do Jarosza. Rozgrywający AZS-u wziął ciężar gry na siebie i zdobył zwycięską bramkę na 26:27.
Druga porażka Stali Gorzów z rzędu stała się faktem, a jej konsekwencje mogą być bardzo poważne. AZS AGH wyprzedził Stal w tabeli, a gorzowianie prawdopodobnie wypisali się z walki o baraże. Żółto-niebiescy nie mają jednak czasu na rozpamiętywanie – już za tydzień zagrają na wyjeździe z Nielbą Wągrowiec, gdzie będą musieli szukać przełamania.

Wszystkie pozostałe mecze kolejki rozegrane zostaną w sobotę.

Aktualna tabela Ligi Centralnej. 

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.WKS Śląsk Wrocław2255716-588
2.Sandra Spa Pogoń Szczecin2250709-656
3.AZS AGH Kraków2349761-679
4.RAJBUD DEVELOPMENT Stal Gorzów2347726-694
5.ENEA WKS Grunwald Poznań2243643-612
6.Jurand Ciechanów2236727-669
7.KPR Padwa Zamość2234670-649
8.AKPR AZS AWF Biała Podlaska2232670-655
9.MKS Nielba Wągrowiec2231727-742
10.Siódemka Miedź Legnica2227683-718
11.Grot Blachy Pruszyński Anilana2224640-692
12.ENERGA GWARDIA Koszalin2218571-640
13.SMS ZPRP I Kielce2216663-740
14.AZS UW Warszawa223624-796

Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama