Piłkarze Warty Gorzów w piątkowe popołudnie rozegrali wyjazdowy mecz we Wrocławiu ze Ślęzą. Pojedynek ten był drugą z rzędu delegacją bordowo-granatowych i co ciekawe - drugą rozegraną w piątek. Przed tygodniem zespół prowadzony przez trenera Patryka Szymika przegrał dość wyraźnie w Zabrzu z rezerwami Górnika 3:1. Pojedynek we Wrocławiu nie zapowiadał się jako łatwiejsza przeprawa. Gospodarze bowiem w tym roku są w fantastycznej formie i w ośmiu rozegranych meczach o punkty nie zapoznali się z porażką. Jednakże przyjemniejsze wspomnienia z jesiennego starcia gorzowsko-wrocławskiego mieli Warciarze, którzy na koniec września wygrali aż 4:1.
Zobacz też:
Od pierwszego gwizdka inicjatywę przejęli goście z Gorzowa. Podopieczni trenera Szymika długo utrzymywali się przy piłce, cierpliwie budując akcje i zmuszając gospodarzy do defensywy. Warta wymieniała sporą liczbę podań, jednak brakowało konkretów pod bramką Ślęzy. Gorzowianie wywalczali kolejne stałe fragmenty gry, lecz te nie przynosiły większego zagrożenia dla Kacpra Kozioła. Z biegiem czasu gospodarze zaczęli odważniej wychodzić spod własnego pola karnego, a mecz stopniowo się wyrównywał. Obie drużyny nastawiły się na ofensywę, jednak kibice zgromadzeni na wrocławskich Kłokoszycach oglądali przede wszystkim festiwal niecelnych strzałów. Bramkarze obu zespołów długo pozostawali niemal bezrobotni, mimo że uderzeń było całkiem sporo. Pierwszy groźniejszy sygnał ze strony Warty miał miejsce w 26. minucie, gdy Pablo Soules sprawdził refleks Kozioła. W pierwszych trzydziestu minutach pracy nie miał także Filip Andrzejczak, który zanotował jedną spokojną interwencję. Pięć minut później młody golkiper gorzowian popisał się jednak znakomitą paradą po strzale głową Kamila Popowicza, ratując Wartę przed stratą gola. W końcówce pierwszej połowy wrocławianie podkręcili tempo, lecz wynik nie uległ zmianie i zespoły schodziły na przerwę przy bezbramkowym remisie.
Zobacz też:
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większym zmianom. Warta ponownie rozpoczęła od kilku rzutów rożnych, które nie przyniosły efektu. Ślęza, przyjmując bardziej defensywną postawę, próbowała kontrataków, jednak brakowało im finalizacji. Najbliżej otwarcia wyniku dla gorzowian był w 55. minucie Filip Tuliszka, który po przerwie zastąpił Jowina Radzińskiego. Strzał obrońcy minimalnie minął bramkę Kozioła. Z każdą minutą coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Ślęza przesunęła ciężar gry pod pole karne Warty, a Andrzejczak musiał wykazać się kilkoma pewnymi interwencjami. Szczególnie aktywni byli Gabriel Afonso oraz rezerwowy Tomasz Mamis, którzy raz po raz niepokoili defensywę gorzowian. Warta próbowała odpowiadać, lecz do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Bezbramkowy remis oznacza, że Warta Gorzów notuje trzeci z rzędu ligowy mecz bez zwycięstwa. Gorzowianie nie będą jednak długo rozpamiętywać tego wyniku. Już w środę zespół trenera Szymika powalczy o awans do półfinału lubuskiego Pucharu Polski, mierząc się w Żarach z Promieniem. Z kolei w kolejnym meczu ligowym Warciarze wrócądo Gorzowa, kiedy to podejmą LKS Goczałkowice, licząc na przełamanie i powrót na zwycięską ścieżkę.
Wszystkie pozostałe meczze kolejki rozegrane zostaną w piątek i sobotę.
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Lechia Zielona Góra | 26 | 51 | 60-15 |
| 2. | Górnik Polkowice | 26 | 51 | 46-31 |
| 3. | Zagłębie II Lubin | 26 | 48 | 63-42 |
| 4. | Skra Częstochowa | 27 | 47 | 54-46 |
| 5. | LKS Goczałkowice Zdrój | 26 | 43 | 40-32 |
| 6. | Sparta Katowice | 26 | 43 | 40-29 |
| 7. | Warta Gorzów Wielkopolski | 27 | 40 | 45-41 |
| 8. | Ślęza Wrocław | 27 | 40 | 37-41 |
| 9. | Górnik II Zabrze | 26 | 38 | 55-36 |
| 10. | MKS Kluczbork | 26 | 36 | 47-38 |
| 11. | Karkonosze Jelenia Góra | 26 | 34 | 42-43 |
| 12. | Słowianin Wolibórz | 26 | 34 | 38-42 |
| 13. | Carina Gubin | 26 | 34 | 36-43 |
| 14. | Miedź II Legnica | 26 | 30 | 46-50 |
| 15. | Polonia Nysa | 26 | 30 | 41-46 |
| 16. | LZS Starowice Dolne | 26 | 24 | 26-53 |
| 17. | Pniówek Pawłowice | 26 | 19 | 26-51 |
| 18. | Stal Jasień | 27 | 7 | 21-84 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepsza drużyna, a wicemistrz zagra w barażach o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy najsłabsze zespoły.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze