Koszykarki KSSSE Enea AJP Gorzów sezon 2025/26 rozpoczęły w końcówce września, gdy w Arenie Gorzów wygrały mecz o Pekao S.A. Super Puchar Polski z VBW Gdynia. Triumf ten zapowiadał udaną kampanię, a wraz z kolejnymi tygodniami i dobrymi występami Akademiczek apetyt w Gorzowie rósł. Kibice głośno zaczęli mówił o pierwszym Mistrzostwie Polski, a podobne głosy dobiegały z samego klubu i drużyny. Niestety, gorzowskie koszykarki musiały pożegnać się z mistrzowskimi planami na etapie półfinałów po porażce z AZS-em Politechniką Poznań. Wciąż jednak trwającą kampanię AZS mógł spuentować medalem i spiąć klamrą zwycięstwo z września. W piątek bowiem drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Maciejewskiego wybiegła po raz ostatni na domowy parkiet w celu bronienia wyjazdowej zaliczki z pierwszego meczu o trzecie miejsce. Trzy dni wcześniej AZS wygrał we Wrocławiu ze Ślęzą 63:77 i trzymał już w jednej ręce brązowe krążki. Przed własną publicznością trzeba tylko było dopełnił formalności.
Zobacz też:
Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od niezwykle wyrównanej gry, a pierwsze minuty zamieniły się w prawdziwy festiwal rzutów z dystansu. Wynik otworzyła Digna Strautmane, dając prowadzenie Ślęzie, jednak gorzowianki błyskawicznie odpowiedziały. Nieco ponad minutę później dwie efektowne trójki trafiła Klaudia Gertchen i to miejscowe wyszły na prowadzenie. Wraz z upływem czasu tempo gry rosło, a obie drużyny, świadome że to ostatni mecz sezonu, zostawiały na parkiecie maksimum energii. Kibice zgromadzeni w Arenie Gorzów oglądali szybki i widowiskowy basket. Po stronie AZS-u aktywna była przede wszystkim Courtney Hurt, która nie tylko punktowała, ale również dominowała na tablicach. Wsparcie z dystansu zapewniała Gertchen, dzięki której gorzowianki wypracowały kilkupunktową przewagę. Wrocławianki nie zamierzały jednak odpuszczać – Ketija Vihmane, Zuzanna Kulińska i Aleksandra Mielnicka szybko odrobiły straty. Końcówka pierwszej kwarty ponownie była niezwykle zacięta, a drużyny wymieniały się seriami punktowymi. Ostatecznie po dziesięciu minutach AZS prowadził minimalnie 21:20.
Druga kwarta przyniosła dalszy ofensywny popis obu zespołów. Punkty padały niemal w każdej akcji, a gra mogła się podobać. W gorzowskiej ekipie wciąż pierwsze skrzypce grały Hurt i Gertchen, natomiast Ślęzę do walki prowadziła Vihmane. To właśnie Łotyszka doprowadziła do remisu 27:27, trafiając zza łuku bez asysty. Dopiero w połowie kwarty gospodynie zdołały odskoczyć po skutecznych akcjach Hurt i Magdaleny Szymkiewicz. W końcówce pierwszej połowy inicjatywę przejęły jednak przyjezdne. Mielnicka i Vihmane konsekwentnie odrabiały straty, a na minutę przed końcem tej części gry Łotyszka wyprowadziła Ślęzę na prowadzenie 39:40. Wrocławianki utrzymały przewagę i schodziły na przerwę prowadząc 39:42.
Zobacz też:
Po zmianie stron tempo nieco spadło, a większą rolę zaczęła odgrywać defensywa. Lepiej w trzecią kwartę weszły koszykarki Ślęzy – najpierw trafiła Strautmane, a chwilę później punkty dołożyła G’mrice Davis. Gorzowianki na pierwsze punkty musiały czekać niemal dwie minuty, aż efektowny wjazd pod kosz wykonała Hurt. Kolejne minuty przyniosły sporo niedokładności i strat, a akademiczki zdobywały punkty głównie z rzutów wolnych. Po sześciu minutach było 49:46, a mecz wciąż pozostawał sprawą otwartą. W końcówce kwarty gospodynie wróciły do skuteczniejszej gry – Hurt wsparła Ashley Owusu, dzięki czemu AZS wygrał tę część 18:13 i przed ostatnią kwartą prowadził 57:55.
Decydujące dziesięć minut sezonu miało już inny charakter. Gorzowianki kontrolowały wydarzenia na parkiecie i pilnowały korzystnego rezultatu w dwumeczu. Bardzo dobrze tę część rozpoczęła Owusu, natomiast przyjezdne zaczęły popełniać coraz więcej błędów. Na pięć minut przed końcem było 60:61, jednak czas działał na korzyść gospodyń. Kolejne minuty należały do Owusu, która trafiała w kluczowych momentach, a ważne punkty z linii rzutów wolnych dołożyła Szymkiewicz. Minutę przed końcem gorzowianki prowadziły 68:63 i były o krok od brązowego medalu. W samej końcówce Davis trafiła jeszcze dla Ślęzy, ale było to już tylko ustalenie wyniku. Ostatecznie AZS wygrał 70:65, a chwilę później w Arenie Gorzów rozpoczęło się świętowanie. Gorzowianki triumfowały w dwumeczu o trzecie miejsce i zakończyły sezon 2025/2026 z brązowymi medalami, potwierdzając swoją przynależność do ścisłej czołówki Orlen Basket Ligi Kobiet.
W piątkowym meczu dla AZS-u najlepiej zapunktowały: Courtney Hurt (23 punkty), Ashley Owusu (17 punktów), Klaudia Gertchen (13 punktów) i Magdalena Szymkiewicz (11 punktów).
Dla Ślęzy najwięcej punktów dołożyły: Ketija Vihmane (22 punkty), Aleksandra Mielnicka (17 punktów) i Gmrice Davis (11 punktów i 18 zbiórek).
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze