Po bolesnej porażce w Zabrzu piłkarze Warty Gorzów nie mają wiele czasu na rozpamiętywanie niepowodzenia. Już w piątek podopieczni trenera Patryka Szymika ponownie zagrają na wyjeździe, a ich rywalem będzie rozpędzona Ślęza Wrocław. Spotkanie 27. kolejki Betclic III ligi zapowiada się jako jedno z ciekawszych starć tej serii gier, bo obie drużyny dzieli w tabeli właściwie tylko… wspomnienie jesiennego meczu.
W miniony weekend gorzowianie wracali z Zabrza bez punktów. Porażka 3:1 z rezerwami Górnika mogła być jeszcze bardziej dotkliwa, jednak w końcówce spotkania rzut karny gospodarzy wybronił Filip Andrzejczak, ratując Warciarzy przed wyższą przegraną. Nie zmieniło to jednak faktu, że Warta ze Śląska wróciła z pustymi rękoma.
Po meczu w Zabrzu w szeregach Warty zapanował niedosyt.
- Za nami trudne spotkanie z drugim zespołem Górnika. Uważam, że w tym meczu nie byliśmy do końca sobą, gdyż popełniliśmy kilka błędów indywidualnych, co przełożyło się na rezultat. W pierwszej połowie mieliśmy dwie okazje, aby otworzyć wynik lub zbliżyć się rywala. W szatni powiedzieliśmy sobie, że szybko zdobyta bramka może pozwolić nam powalczyć o korzystny rezultat i tak też się stało. Jednak równie szybko straciliśmy trzeciego gola, co ustawiło spotkanie. Zdążyliśmy już przeanalizować sobie ten mecz i powiedzieliśmy sobie o swoich błędach i wiemy co musimy poprawić - ocenił ostatni pojedynek Warty Adrian Marchel, pomocnik bordowo-granatowych.
Gorzowianie wciąż zajmują siódme miejsce w tabeli, ale tuż za ich plecami czai się właśnie najbliższy rywal – Ślęza Wrocław. Obie drużyny mają identyczny dorobek – 39 punktów. Wyżej sklasyfikowana jest jednak Warta, która w końcówce września nie pozostawiła w Gorzowie złudzeń wrocławianom, wygrywając aż 4:1. Tamto spotkanie ustawiła już ósma minuta, kiedy czerwoną kartkę obejrzał Gabriel Dornellas. Chwilę później wynik otworzył Dominik Siwiński, a jeszcze przed przerwą do siatki trafiali Krystian Rybicki i Filip Tuliszka. Po zmianie stron prowadzenie podwyższył Jakub Lutostański, natomiast honorowe trafienie dla Ślęzy zdobył Przemysław Marcjan. Jesienią różnica między zespołami była wyraźna, ale dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Ślęza Wrocław w 2026 roku prezentuje się znakomicie. Żółto-czerwoni rozegrali osiem spotkań ligowych i wciąż pozostają niepokonani. Pięć zwycięstw i trzy remisy to dorobek, który robi wrażenie, zwłaszcza że wrocławianie potrafili zatrzymać choćby liderującą Lechię Zielona Góra, remisując bezbramkowo. W minionej kolejce Ślęza podzieliła się punktami z Cariną Gubin, remisując na wyjeździe 1:1, ale i tak utrzymała status jednej z najlepiej punktujących drużyn tej wiosny.
Przed piątkowym starciem to właśnie gospodarze są na fali i to oni uchodzą za faworyta. Warta jednak niejednokrotnie pokazywała w tym sezonie, że potrafi podnieść się po trudnych momentach. Dla zespołu trenera Szymika będzie to również okazja, by udowodnić, że jesienne zwycięstwo nie było dziełem przypadku i że gorzowianie wciąż liczą się w walce o czołowe lokaty.
- Ślęza to wymagający przeciwnik i to niezależnie na to jak punktują w rundzie rewanżowej. Są zawsze groźni, tym bardziej u siebie. Przygotujemy się do tego meczu jak najlepiej i zawalczymy o pełną pulę. Sztab szkoleniowy przedstawi nam plan na rywala, a my zrobimy wszystko, aby zrealizować go w stu procentach - zapowiada kolejny wyjazd Marchel.
Spotkanie Ślęza Wrocław – Warta Gorzów odbędzie się w piątek, 17 kwietnia, o godzinie 15:30. Dla Warciarzy będzie to drugi z rzędu wyjazd, który może mieć duże znaczenie dla układu tabeli. W Gorzowie liczą, że tym razem drużyna wróci do domu z punktami i zatrzyma rozpędzonych wrocławian.
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Lechia Zielona Góra | 26 | 51 | 60-15 |
| 2. | Górnik Polkowice | 26 | 51 | 46-31 |
| 3. | Zagłębie II Lubin | 26 | 48 | 63-42 |
| 4. | Skra Częstochowa | 26 | 44 | 51-46 |
| 5. | LKS Goczałkowice Zdrój | 26 | 43 | 40-32 |
| 6. | Sparta Katowice | 26 | 43 | 40-29 |
| 7. | Warta Gorzów Wielkopolski | 26 | 39 | 45-41 |
| 8. | Ślęza Wrocław | 26 | 39 | 37-41 |
| 9. | Górnik II Zabrze | 26 | 38 | 55-36 |
| 10. | MKS Kluczbork | 26 | 36 | 47-38 |
| 11. | Karkonosze Jelenia Góra | 26 | 34 | 42-43 |
| 12. | Słowianin Wolibórz | 26 | 34 | 38-42 |
| 13. | Carina Gubin | 26 | 34 | 36-43 |
| 14. | Miedź II Legnica | 26 | 30 | 46-50 |
| 15. | Polonia Nysa | 26 | 30 | 41-46 |
| 16. | LZS Starowice Dolne | 26 | 24 | 26-53 |
| 17. | Pniówek Pawłowice | 26 | 19 | 26-51 |
| 18. | Stal Jasień | 26 | 7 | 21-81 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepsza drużyna, a wicemistrz zagra w barażach o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy najsłabsze zespoły.
W sobotę natomiast w swoją delegację uda się Stilon Gorzów. Tym razem niebiesko-biali zawitają do Sulęcina, gdzie czekać na nich będzie miejscowa Stal. W starciu tym o żadnym potknięciu teoretycznie nie może być mowy, ponieważ gospodarze w tym sezonie są czerwoną latarnią ligi i przez całą kampanię zdobyli zaledwie osiem oczek. Co więcej, Stalowcy w 2026 roku rozegrali siedem spotkań i sześć z nich przegrali. Jedynie domowy pojedynek z Pogonią Świebodzin zakończył się sensacyjnym zwycięstwem sulęcinian 3:1. Stilon oczywiście jest na drugim biegunie klasyfikacji i kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Jedyną wtopę drużyna prowadzona przez trenera Mateusza Konefała zaliczyła z... przedostatnimi w zestawieniu Czarnymi Żagań (1:1). Oby Stal Sulęcin nie poszła w ślady sąsiadów ze strefy spadkowej.
Mecz Stal Sulęcin - Stilon Gorzów odbędzie się w sobotę (18 kwietnia) o godzinie 17:00.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze