Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 28 maja 2026 06:18
Reklama

Problem wrócił w samym sercu Gorzowa. „Nie czułam się bezpiecznie”

W samym centrum Gorzowa, tuż obok Arsenału, mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę na sytuacje, które ich zdaniem nie powinny mieć miejsca w reprezentacyjnej części miasta. Jedna z gorzowianek postanowiła opowiedzieć o swoim doświadczeniu i zwrócić uwagę na problem, który budzi niepokój przechodniów.
Problem wrócił w samym sercu Gorzowa. „Nie czułam się bezpiecznie”

Źródło: archiwum

W samym centrum Gorzowa, nieopodal Arsenału, mieszkańcy mają zwracać uwagę na osoby, które przesiadują na ławkach, spożywają alkohol, zaczepiają przechodniów i śpią w przestrzeni publicznej. Jedna z gorzowianek opisała sytuację, która spotkała ją we wtorek rano.

Centrum miasta powinno być miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla mieszkańców, turystów oraz osób, które każdego dnia przechodzą tędy do pracy, szkoły czy na zakupy. Tymczasem jedna z mieszkanek Gorzowa zwróciła uwagę na problem, który ma występować w rejonie Arsenału. Jak relacjonuje, na ławkach przesiadują tam osoby spożywające alkohol, zachowujące się głośno i zaczepiające przechodniów.

Do nieprzyjemnej sytuacji miało dojść we wtorek, kiedy kobieta postanowiła pójść do pracy pieszo. Pogoda sprzyjała spacerowi, jednak już w centrum miasta miała natknąć się na widok, który — jak podkreśla — trudno uznać za dobrą wizytówkę Gorzowa.

— We wtorek zdecydowałam, że pójdę do pracy pieszo. Była ładna pogoda, a w samym centrum miasta zobaczyłam ławki zajęte przez osoby spożywające alkohol, bełkoczące i śpiące na ławkach. Kiedy przechodziłam, jeden z mężczyzn zapytał mnie, czy nie mam papierosa. Odpowiedziałam, że nie palę. Potem on i jego koledzy zaczęli mi ubliżać. Nie czułam się bezpiecznie. Dobrze, że wokół byli inni ludzie i jeden starszy pan postraszył ich, że zaraz zadzwoni na policję — relacjonuje mieszkanka.

Kobieta podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o estetykę centrum, ale przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa. Jej zdaniem takie sytuacje mogą zniechęcać mieszkańców do spacerów po śródmieściu, szczególnie rano lub wieczorem, gdy w okolicy jest mniej osób.

W tym miejscu pojawiają się patrole policji, a funkcjonariusze podejmują interwencje wobec osób zakłócających porządek. Mieszkańcy zwracają jednak uwagę, że problem nie znika na stałe. Po pewnym czasie osoby spożywające alkohol i przesiadujące na ławkach wracają w okolice Arsenału, a sytuacja zaczyna się powtarzać.

Problem spożywania alkoholu w miejscach publicznych nie jest nowy. W wielu miastach podobne zgłoszenia dotyczą skwerów, przystanków, parków oraz ławek w centralnych punktach. Mieszkańcy oczekują jednak, że reprezentacyjne miejsca Gorzowa będą regularnie patrolowane, a osoby zakłócające porządek będą skutecznie pouczane lub karane zgodnie z przepisami.

Rejon Arsenału to jedno z miejsc, które znajduje się w ścisłym centrum miasta. Codziennie przechodzą tamtędy mieszkańcy, pracownicy pobliskich punktów, seniorzy i młodzież. Dlatego sygnały o zaczepkach, spożywaniu alkoholu i nocowaniu na ławkach budzą emocje.

Takiej wizytówki Gorzowa wielu mieszkańców nie chce. Sprawa pokazuje, że centrum miasta wymaga nie tylko inwestycji i estetycznych zmian, ale też stałej troski o porządek oraz bezpieczeństwo osób korzystających z przestrzeni publicznej. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama