Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 14:55
Reklama

Matura musi się zmienić. Wymuszają to technologie

Edukacja nie nadąża za szybko rozwijającą się technologią. To oznacza, że na nowo musimy przemyśleć formułę egzaminów maturalnych.

Tak podsumowała w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wyzwania, przed jakim stoi dziś MEN, wiceministra Katarzyna Lubnauer.

Komisje nie mają prawa przeszukiwać uczniów

Czy w kontekście tych wyzwań organizatorzy matur skutecznie przeciwdziałają, żeby arkusze egzaminacyjne nie trafiały do sieci już kilka minut po rozpoczęciu testów. 

– Trudno całkowicie zapobiec sytuacjom, w których ktoś wnosi telefon na salę, robi zdjęcie arkusza i publikuje je w sieci – odpowiada DGP wiceszefowa MEN. 

Bo – dodaje – „komisje egzaminacyjne nie mają prawa przeszukiwać uczniów”.

W tej sytuacji „sukcesem CKE i komisji okręgowych jest to, że dziś nie dochodzi do wycieków arkuszy przed rozpoczęciem egzaminów”.

Edukacja musi nadążać za technologią

– Jeszcze kilka lat temu głównym problemem było wnoszenie telefonów na egzamin. Dziś mamy smartwatche, a nawet okulary wyposażone w sztuczną inteligencję – mówi dziennikowi. 

I dodaje, że trzeba się zastanowić, „w jaki sposób zabezpieczyć cały proces egzaminacyjny, aby odpowiadał współczesnym wyzwaniom”.

Co się po tym kryje? – Musimy poważnie zastanowić się nad zmianą samej formuły egzaminów, ponieważ technologia rozwija się dziś w niezwykle szybkim tempie, a system edukacji musi za tym nadążać – odpowiada.

I dodaje: – Dlatego już teraz podejmujemy działania, takie jak ograniczanie korzystania z ekranów w przedszkolach czy wprowadzanie zakazu używania telefonów w szkołach podstawowych. 

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stoi MEN, jest – w ocenie Katarzyny Lubnauer – kwestia egzaminów.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama