Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 15:01
Reklama

Gorzów na zakręcie: Co dalej ze słynnymi schodami i wielkimi inwestycjami?

Gorzów na zakręcie: Co dalej ze słynnymi schodami i wielkimi inwestycjami?

W najnowszym odcinku programu „Prosto z miasta” gościem był Jan Kaczanowski, wieloletni radny Rady Miasta Gorzowa, który w szczerej rozmowie odniósł się do najbardziej palących problemów i ambitnych planów rozwojowych stolicy województwa lubuskiego. Dlaczego warto obejrzeć to nagranie? Oto kluczowe tematy, które poruszono w studio.

Koniec ery „Schodów donikąd”?

Jednym z najbardziej emocjonujących wątków są „Schody donikąd”, które od blisko 25 lat pozostają zamknięte dla mieszkańców. Radny Kaczanowski podkreśla, że to o kilkanaście lat za długo i nadszedł czas na konkretne decyzje: albo realizacja projektu, albo niwelacja terenu. W programie usłyszymy o nadziei na dofinansowanie z budżetu województwa, co mogłoby pomóc w sfinansowaniu inwestycji szacowanej na około 25 milionów złotych. Czy kultowe miejsce z lat 70. odzyska swój blask jako wizytówka miasta?

Losy zabytkowego budynku przy ul. Drzymały

Kolejnym ważnym punktem rozmowy jest przyszłość dawnego Miejskiego Centrum Kultury. Choć MCK znalazło nową siedzibę, stan techniczny obiektu przy ul. Drzymały jest określany jako fatalny. Radny, który sam pracował w tym budynku przez 11 lat, przyznaje, że miasto prawdopodobnie będzie musiało go sprzedać, ponieważ koszty remontu (np. na potrzeby domu seniora) przewyższyłyby budowę nowego obiektu.

Rewolucja na gorzowskich drogach i program „Tuptuś”

Jan Kaczanowski, znany z tego, że przemierza miasto pieszo, opowiada o kulisach powstania programu „Tuptuś”, dedykowanego remontom chodników. W programie dowiemy się również, która ulica jest dla radnego absolutnym priorytetem na tę kadencję. Mowa o ulicy Marcinkowskiego wraz z alejkami, którą prezydent miasta zadeklarował wyremontować w najbliższym czasie. Padają również zapowiedzi dotyczące ulicy Okólnej, która obecnie przypomina „slalom gigant”.

Stadion piłkarski: Ambicje kontra rzeczywistość

Na koniec radny dzieli się swoimi refleksjami na temat nowego stadionu piłkarskiego. Jego podejście jest niezwykle pragmatyczne: „mierzmy siły na zamiary”. Kaczanowski ostrzega przed budowaniem gigantycznych obiektów, wskazując na wysokie koszty utrzymania takich perełek jak Filharmonia Gorzowska (12 mln zł rocznie) czy Arena Gorzów (5 mln zł dopłaty rocznie). Proponuje koncepcję stadionu na 5 tysięcy miejsc z możliwością rozbudowy, zamiast od razu planować obiekt na 15 tysięcy widzów.

Dlaczego warto obejrzeć całą rozmowę? Jan Kaczanowski w niezwykle barwny sposób łączy osobiste wspomnienia z twardymi realiami zarządzania miastem. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jakie argumenty stoją za konkretnymi decyzjami budżetowymi i jak może zmienić się Twoja okolica, to spotkanie jest obowiązkową pozycją dla każdego mieszkańca Gorzowa.

Zachęcamy do obejrzenia pełnego materiału wideo!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama