Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 lutego 2026 20:53
Reklama

Koszykarska kanonada w wykonaniu Kangoo Basket!

EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów wygrało domowe spotkanie z Roben Gimbasketem Wrocław 121:48 (29:16,31:23,30:6,31:3). Jest to najwyższe zwycięstwo Kangurów w tym sezonie ligowym.
Koszykarska kanonada w wykonaniu Kangoo Basket!

Autor: Anna Sztachelska

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

W sobotnie popołudnie koszykarze EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów wybiegli na domowy parkiet w dość jednoznacznej roli faworytów. Do hali CEZiB-u przyjechała bowiem zdecydowanie najsłabsza drużyna koszykarskiej 2.ligi - Roben Gimbasket Wrocław. Goście do tej pory zanotowali komplet porażek w sezonie i w pełni zasłużenie zajmowali ostatnie miejsce w tabeli. Kangury natomiast w ostatnich tygodniach wbiły wyższy bieg i kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa. Seria czterech triumfów z rzędu pozwoliła ekipie prowadzonej przez trenera Marka Mańkowskiego wskoczyć i zadomowić się na ligowym podium. Przed bezpośrednim starciem różnica w tabeli wynosiła bagatela piętnaście punktów na korzyść Kangoo Basket.

Zobacz też:

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gości, gdy premierowe punkty zdobył Jarosław Dobrucki, jednak była to jedyna chwila, w której wrocławianie mogli mówić o kontroli nad wydarzeniami. Odpowiedź Kangurów była natychmiastowa – najpierw skuteczne wejście pod kosz zanotował Michał Cheba, a kilkanaście sekund później trybuny poderwał efektowny wsad Miłosza Kickiego. Kolejny już w tym sezonie pojedynek gorzowsko-wrocławski długo się jednak rozpędzał. Kangoo Basket, występujące bez Jakuba Dłoniaka i Marcina Zarzecznego, początkowo nie narzuciło wysokiego tempa outsiderowi tabeli. Po trójce Mikołaja Rafy było 7:4, a gra falowała. Dopiero po trzech minutach zespół trenera Mańkowskiego wskoczył na właściwe obroty. Punkty z linii rzutów wolnych Cheby oraz trójka Tomasza Urbana otworzyły ofensywną serię gospodarzy. Cheba był wszędzie, aktywny był także Norbert Grzegorczyk, a Gimbasket długo nie potrafił odnaleźć skuteczności, częściej obijając tablicę niż trafiając do kosza. Krótkie przebudzenie wrocławian, napędzane przez Kacpra Mackiewicza, zmniejszyło straty do 18:14, lecz po przerwie na żądanie Kangury przejęły pełną kontrolę i pierwszą kwartę wygrały 29:16.
Druga odsłona tylko potwierdziła różnicę klas. Trójka Krzysztofa Czyżniejewskiego, kolejne punkty Urbana, Kickiego i Cheby sprawiły, że po trzech minutach było już 40:19. Goście próbowali jeszcze odpowiadać, ale każdy ich kosz spotykał się z natychmiastową ripostą gospodarzy. Przewaga rosła, a na parkiecie pojawił się 17-letni Szymon Bandura. Wychowanek Kangoo wykorzystał swoją szansę znakomicie, zdobywając pierwsze w karierze punkty w 2. lidze i dokładając kolejne akcje. Kangury wygrały kwartę 31:23 i do szatni schodziły z prowadzeniem 60:39.

Zobacz też:

Po przerwie dominacja gospodarzy zamieniła się w prawdziwy koncert. Cheba, Kicki i Aleksander Wiśniewski seryjnie punktowali, podczas gdy Gimbasket z każdą minutą tracił energię i wiarę. Trzecia kwarta była nokautem – wygrana 30:6 i wynik 90:45 mówiły wszystko. Kibice zaczęli już liczyć, kiedy padnie „setka”.
Ostatnia partia przyniosła odpowiedź na to pytanie. Kangury na moment zdjęły nogę z gazu, ale po ponad czterech minutach Bandura dwukrotnie trafił z linii wolnych, dając gospodarzom trzycyfrowy dorobek. Końcówka to już festiwal rzutów osobistych i frustracja gości, którzy niemal przestali grać. Dwie minuty przed końcem mieli w tej kwarcie zaledwie trzy punkty, a ostatnie słowo należało do Czyżniejewskiego, autora dwóch trójek. Czwarta kwarta 31:3 i końcowy wynik 121:48 przypieczętowały rekordowe zwycięstwo Kangoo Basket.
Sobotni mecz zamknął serię czterech spotkań domowych gorzowian – komplet wygranych mówi sam za siebie. Teraz Kangury ruszą w trasę, a już za tydzień zagrają w Prudniku ze Smykiem. Do Gorzowa wrócą 7 marca na wyjątkowe spotkanie w Arenie Gorzów, rozgrywane przy okazji festiwalu Junior NBA, gdy ich rywalem będą Sudety Jelenia Góra. Jeśli forma się utrzyma, kibice mogą liczyć na kolejne koszykarskie widowisko.

W sobotnim meczu Kangoo Basket Gorzów do triumfu poprowadzili: Michał Cheba (28 punktów), Szymon Bandura (16 punktów), Aleksander Wiśniewski (14 punktów), Konrad Jelski (13 punktów) i Krzysztof Czyżniejewski (11 punktów).

W ekipie Gimbasketu najlepiej zapunktował Jarosław Dobrucki, który zdobył 11 punktów. 

Akrualna tabela 2. ligi. 

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1PGE GiEK Turów Zgorzelec412120 - 1
2EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów382315 - 8
3Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł372215 - 7
4U&R Calor Twierdza Kłodzko362214 - 8
5Pogoń Prudnik362016 - 4
6Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew342014 - 6
7WKK II Active Hotel Wrocław331914 - 5
8Exact Forestall Śląsk Wrocław32239 - 14
9Team-Plast KK Oleśnica302010 - 10
10Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań28199 - 10
11Enea Basket Poznań28199 - 10
12ECO Sudety Jelenia Góra28226 - 16
13MKS Smyk Prudnik28226 - 16
14REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra27207 - 13
15Wiara Lecha Poznań23203 - 17
16Röben Gimbasket Wrocław22220 - 22

Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama