W sobotnie popołudnie koszykarze EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów wybiegli na domowy parkiet w dość jednoznacznej roli faworytów. Do hali CEZiB-u przyjechała bowiem zdecydowanie najsłabsza drużyna koszykarskiej 2.ligi - Roben Gimbasket Wrocław. Goście do tej pory zanotowali komplet porażek w sezonie i w pełni zasłużenie zajmowali ostatnie miejsce w tabeli. Kangury natomiast w ostatnich tygodniach wbiły wyższy bieg i kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa. Seria czterech triumfów z rzędu pozwoliła ekipie prowadzonej przez trenera Marka Mańkowskiego wskoczyć i zadomowić się na ligowym podium. Przed bezpośrednim starciem różnica w tabeli wynosiła bagatela piętnaście punktów na korzyść Kangoo Basket.
Zobacz też:
Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gości, gdy premierowe punkty zdobył Jarosław Dobrucki, jednak była to jedyna chwila, w której wrocławianie mogli mówić o kontroli nad wydarzeniami. Odpowiedź Kangurów była natychmiastowa – najpierw skuteczne wejście pod kosz zanotował Michał Cheba, a kilkanaście sekund później trybuny poderwał efektowny wsad Miłosza Kickiego. Kolejny już w tym sezonie pojedynek gorzowsko-wrocławski długo się jednak rozpędzał. Kangoo Basket, występujące bez Jakuba Dłoniaka i Marcina Zarzecznego, początkowo nie narzuciło wysokiego tempa outsiderowi tabeli. Po trójce Mikołaja Rafy było 7:4, a gra falowała. Dopiero po trzech minutach zespół trenera Mańkowskiego wskoczył na właściwe obroty. Punkty z linii rzutów wolnych Cheby oraz trójka Tomasza Urbana otworzyły ofensywną serię gospodarzy. Cheba był wszędzie, aktywny był także Norbert Grzegorczyk, a Gimbasket długo nie potrafił odnaleźć skuteczności, częściej obijając tablicę niż trafiając do kosza. Krótkie przebudzenie wrocławian, napędzane przez Kacpra Mackiewicza, zmniejszyło straty do 18:14, lecz po przerwie na żądanie Kangury przejęły pełną kontrolę i pierwszą kwartę wygrały 29:16.
Druga odsłona tylko potwierdziła różnicę klas. Trójka Krzysztofa Czyżniejewskiego, kolejne punkty Urbana, Kickiego i Cheby sprawiły, że po trzech minutach było już 40:19. Goście próbowali jeszcze odpowiadać, ale każdy ich kosz spotykał się z natychmiastową ripostą gospodarzy. Przewaga rosła, a na parkiecie pojawił się 17-letni Szymon Bandura. Wychowanek Kangoo wykorzystał swoją szansę znakomicie, zdobywając pierwsze w karierze punkty w 2. lidze i dokładając kolejne akcje. Kangury wygrały kwartę 31:23 i do szatni schodziły z prowadzeniem 60:39.
Zobacz też:
Po przerwie dominacja gospodarzy zamieniła się w prawdziwy koncert. Cheba, Kicki i Aleksander Wiśniewski seryjnie punktowali, podczas gdy Gimbasket z każdą minutą tracił energię i wiarę. Trzecia kwarta była nokautem – wygrana 30:6 i wynik 90:45 mówiły wszystko. Kibice zaczęli już liczyć, kiedy padnie „setka”.
Ostatnia partia przyniosła odpowiedź na to pytanie. Kangury na moment zdjęły nogę z gazu, ale po ponad czterech minutach Bandura dwukrotnie trafił z linii wolnych, dając gospodarzom trzycyfrowy dorobek. Końcówka to już festiwal rzutów osobistych i frustracja gości, którzy niemal przestali grać. Dwie minuty przed końcem mieli w tej kwarcie zaledwie trzy punkty, a ostatnie słowo należało do Czyżniejewskiego, autora dwóch trójek. Czwarta kwarta 31:3 i końcowy wynik 121:48 przypieczętowały rekordowe zwycięstwo Kangoo Basket.
Sobotni mecz zamknął serię czterech spotkań domowych gorzowian – komplet wygranych mówi sam za siebie. Teraz Kangury ruszą w trasę, a już za tydzień zagrają w Prudniku ze Smykiem. Do Gorzowa wrócą 7 marca na wyjątkowe spotkanie w Arenie Gorzów, rozgrywane przy okazji festiwalu Junior NBA, gdy ich rywalem będą Sudety Jelenia Góra. Jeśli forma się utrzyma, kibice mogą liczyć na kolejne koszykarskie widowisko.
W sobotnim meczu Kangoo Basket Gorzów do triumfu poprowadzili: Michał Cheba (28 punktów), Szymon Bandura (16 punktów), Aleksander Wiśniewski (14 punktów), Konrad Jelski (13 punktów) i Krzysztof Czyżniejewski (11 punktów).
W ekipie Gimbasketu najlepiej zapunktował Jarosław Dobrucki, który zdobył 11 punktów.
Akrualna tabela 2. ligi.
| Drużyna | Punkty | Mecze | Bilans | |
| 1 | PGE GiEK Turów Zgorzelec | 41 | 21 | 20 - 1 |
| 2 | EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów | 38 | 23 | 15 - 8 |
| 3 | Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł | 37 | 22 | 15 - 7 |
| 4 | U&R Calor Twierdza Kłodzko | 36 | 22 | 14 - 8 |
| 5 | Pogoń Prudnik | 36 | 20 | 16 - 4 |
| 6 | Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew | 34 | 20 | 14 - 6 |
| 7 | WKK II Active Hotel Wrocław | 33 | 19 | 14 - 5 |
| 8 | Exact Forestall Śląsk Wrocław | 32 | 23 | 9 - 14 |
| 9 | Team-Plast KK Oleśnica | 30 | 20 | 10 - 10 |
| 10 | Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań | 28 | 19 | 9 - 10 |
| 11 | Enea Basket Poznań | 28 | 19 | 9 - 10 |
| 12 | ECO Sudety Jelenia Góra | 28 | 22 | 6 - 16 |
| 13 | MKS Smyk Prudnik | 28 | 22 | 6 - 16 |
| 14 | REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra | 27 | 20 | 7 - 13 |
| 15 | Wiara Lecha Poznań | 23 | 20 | 3 - 17 |
| 16 | Röben Gimbasket Wrocław | 22 | 22 | 0 - 22 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze