Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 15 maja 2026 23:35
Reklama

Derby dla Gorzowa!

Gezet Stal Gorzów wygrała w 107. żużlowych derbach ze Stelmet Falubazem Zielona Góra 52:38. Najlepszym zawodnikiem meczu był jednak Przemysław Pawlicki, który wywalczył 14 punktów.
Derby dla Gorzowa!

W piątkowy wieczór, a więc bardzo niecodziennie, odbyły się pierwsze ligowe w tym roku żużlowe derby województwa lubuskiego. Do tego prestiżowego pojedynku zarówno Gezet Stal Gorzów, jak i Stelmet Falubaz Zielona Góra przystępowały z dolnych rejonów tabeli PGE Ekstraligi. Żółto-niebiescy przed piątkowym starciem zajmowali szóstą lokatę z dorobkiem trzech punktów, a zespół z południowej stolicy województwa plasował się jedną pozycję niżej z dwoma oczkami. Wspólnym mianownikiem dokonań zainteresowanych ekip było solidarne pokonanie ewidentnie najsłabszej drużyny w lidze - Włókniarza Częstochowa. Matematyka to jedno, ale zupełnie co innego mówiła dotychczasowa postawa obu zespołów na torze. Stalowcy bowiem w minionych tygodniach prezentowali się nad wyraz dobrze i wbrew przedsezonowym prognozom dzielnie stawiali czoła wyżej notowanym przeciwnikom. Falubaz natomiast miał walczyć o najwyższe cele, a do tej pory był największym rozczarowaniem rozgrywek i zdążył już skompromitować się w kilku meczach. Do derbowego starcia drużyny przystępowały więc z dwóch zupełnie innych pozycji mentalnych, ale stare sportowe prawidło podkreśla, że derby rządzą się własnymi prawami. Ewentualne zwycięstwo zielonogórzan na stadionie imienia Edwarda Jancarza mogło był kamieniem węgielnym pod budowę silnego Falubazu na dalszą część kampanii. W ubiegłym roku gorzowska odsłona derbów padła łupem gospodarzy 47:43, a najlepszymi zawodnikami starcia byli Martin Vaculik i Przemysław Pawlicki, którzy zdobyli po 13 punktów.

Zobacz też:

Premierowe derbowe ściganie nie przyniosło wielkich sportowych emocji. Podobnie jak to miało miejsce w meczu ze Spartą Wrocław, gorzowski tor nie pozwalał na pojedynki na dystansie, dlatego też o pierwszych punktach zadecydował start i rozegranie łuku. Z tej kombinacji najlepiej wyszedł Jack Holder i popędził do mety zostawiając za sobą Andrzeja Lebiediewa, Pawła Przedpełskiego i Dominika Kuberę. Juniorskie ściganie musiało być rozgrywane na raty. Pierwsza próba rozegrania biegu juniorskiego została bowiem zatrzymana po tym jak na tor upadł Oskar Paluch. Wychowanek Stali przewrócił się na pierwszym łuku, ale sędzia Bartosz Ignaszewski postanowił wykluczyć go z powtórki. Po chwili sam przeciwko dwóm zawodnikom Falubazu pod taśmą stanął Adam Bednar, który nie dał szans rywalom. Młody Czech wystrzelił ze startu i dosłownie zdeklasował przeciwników. Niespodziewanie pierwszą mijankę na dystansie zebrani w komplecie kibice obejrzeli w trzeciej gonitwie meczu. Nieoczekiwanie negatywnym bohaterem tej akcji był Anders Thomsen, a jego pogromcą został Michał Curzytek. Przez ten manewr lider Stali dowiózł do mety okrągłe zero punktów, a na czele stawki do mety dojechał Pawlicki przed Mathiasem Pollestadem. Na zamknięcie pierwszej serii wyścigów swoją moc na gorzowskim owalu potwierdził Bednar. Tym razem zawodnik ten nie dał żadnych złudzeń na triumf parze złożonej z Leona Madsena i Mitchella McDiarmid'a. W tym biegu publiczność ponownie miała okazję zobaczyć akcję na dystansie, ale ponownie w roli głównej wystąpił reprezentant klubu z Zielonej Góry. Tym razem Madsen znalazł receptę na Palucha, który po dwóch swoich startach pozostawał bez punktu.

Zobacz też:

Druga seria wyścigów ułożyła się po myśli gospodarzy. Stalowcy tę fazę zawodów rozpoczęli od remisu, który dał im fantastyczny Pollestad. Norweg w piątkowy wieczór czuł się bardzo dobrze na gorzowskim torze i bez większych problemów poradził sobie z parą zawodników jeżdżącą na co dzień w cyklu Grand Prix - Lebiediewem i Madsenem. Po chwili żółto-niebiescy wygrali już bieg, a dobre wnioski ze swojego pierwszego startu wyciągnął Thomsen. Kapitan Stali od pierwszych metrów zyskał ogromną przewagę nad resztą stawki, a z tyłu o cenny punkt walkę toczył Paluch. Tym razem junior dowiózł oczko do kreski, a za jego plecami znalazł się przeciętny Kubera. Pierwszą połowę meczu podopieczni Piotra Palucha zamknęli pierwszym tego dnia podwójnym triumfem. Ciężko jednak było o inny rezultat, ponieważ Stal w biegu siódmym reprezentowali Holder i Bednar. Duet ten popisowo poradził sobie z Pawlickim i dał ogromny pozytywny impuls niemal całemu stadionowi. Na półmetku derbowego pojedynku Stal prowadziła z Falubazem 24:18
Po drugim równaniu zespoły wymieniły się ciosami. Pierw goście zdołali wygrać 2:4, gdy swoją znajomość gorzowskiego owalu udowodnił Lebiediew. Łotysz na trasie wyprzedził Thomsena, a dodatkowo za jeden punkt do mety dojechał Madsen. Tym razem czeski talent źle wyszedł ze startu i nie był w stanie nawiązać do swoich minionych wyścigów. Na tę porażkę Stal błyskawicznie odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - podwójne, pewne zwycięstwo Palucha i Holdera nad Kuberą. Tę serię zakończył piąty już remis, kiedy to swoją drugą trójkę wywalczył Pawlicki. 

Zobacz też:

W ostatniej zasadniczej fazie meczu drużyny pojechały na remis. Pierw w euforię stadion imienia Edwarda Jancarza wprowadzili Holder i Pollestad, którzy ograli Lebiediewa i Madsena. Kilka minut później równie efektownie odpowiedzieli zielonogórzanie. Falubaz w 12. wyścigu wystawił świetnego Pawlickiego oraz nieopierzonego McDiarmid'a. O ile zwycięstwo wychowanka Unii Leszno nie było niespodzianką, to drugie miejsce Australijczyka wprowadziła szmer niezadowolenia na trybunach. Za jego plecami do mety dojechali bowiem Paluch i Przedpełski. Serię zakończył kolejny już tego dnia remis, a drugie zero z rzędu znalazło się przy nazwisku Bednara. Przed biegami nominowanymi Stal prowadziła 43:35 i na wyciągnięcie ręki miała drugie zwycięstwo z rzędu. 
Czternasty bieg spotkania nie odbył się bez przeszkód. W jego pierwszej odsłonie z nawierzchnią toru zapoznał się Przedpełski, dla którego zabrakło miejsca w pierwszym łuku. W drugim podejściu z kolei upadek zanotował McDiarmid, lecz tym razem sytuacja nie była konsekwencją ciasnoty tuż po starcie, więc arbiter musiał znaleźć winnego. Za takowego uznany został Madsen, który ewidentnie wyciął partnera z zespołu. Ostatecznie, przy trzeciej próbie, gonitwa ta doszła do skutku. W niej Stalowcy wygrali podówjnie z McDiarmid'em i przypieczętowali zwycięstwo w 107. derbach. W ostatnim biegu meczu Stalowcy jeszcze podwyższyli różnicę punktową przed rewanżem i walką o punkt bonusowy - gorzowianie wygrali go 4:2, a cały mecz 52:38. Za tydzień żółto-niebiecy ponownie pojadą u siebie, ale wówczas poprzeczka pójdzie zdecydowanie wyżej, ponieważ do Gorzowa zawita Motor Lublin

Wyniki:

Gezet Stal Gorzów - 52

9. Jack Holder - 12+1 (3,3,2*,3,1)
10. Oskar Chatłas - NS
11. Paweł Przedpełski - 5+1 (1,0,2,0,2*)
12. Marcel Szymko - NS
13. Anders Thomsen - 11 (0,3,2,3,3)
14. Adam Bednar - 8+1 (3,3,2*,0,0)
15. Oskar Paluch - 5 (w,0,1,3,1)
16. Mathias Pollestad - 11+2 (2,3,1*,2*,3)

Stelmet Falubaz Zielona Góra - 38

1. Dominik Kubera - 1 (0,0,1,-)
2. Michał Curzytek - 3 (1,2,0,-)
3. Andrzej Lebiediew - 9+1 (2,2,3,1,1*,0)
4. Leon Madsen - 4+1 (2,1*,1,0,w)
5. Przemysław Pawlicki - 14 (3,1,3,3,2,2)
6. Mitchell McDiarmid - 5+2 (1,1*,0,2*,1)
7. Oskar Hurysz - 2 (2,0,-)
8. Bartosz Rudolf - NS

Bieg po biegu: 

1. Holder, Lebiediew, Przedpełski, Kubera 4:2 (4:2)
2. Bednar, Hurysz, McDiarmid, Paluch (w/u) 3:3 (7:5)
3. Pawlicki, Pollestad, Curzytek, Thomsen 3:3 (9:9)
4. Bednar, Madsen, McDiarmid, Paluch 3:3 (12:12)
5. Pollestad, Lebiediew, Madsen, Przedpełski 3:3 (15:15)
6. Thomsen, Curzytek, Paluch, Kubera 4:2 (19:17)
7. Holder, Bednar, Pawlicki, Hurysz 5:1 (24:18)
8. Lebiediew, Thomsen, Madsen, Bednar 2:4 (26:22)
9. Paluch, Holder, Kubera, Curzytek 5:1 (31:23)
10. Pawlicki, Przedpełski, Pollestad, McDiarmid 3:3 (34:26)
11. Holder, Pollestad, Lebiediew, Madsen 5:1 (39:27)
12. Pawlicki, McDiarmid, Paluch, Przedpełski 1:5 (40:32)
13. Thomsen, Pawlicki, Lebiediew, Bednar 3:3 (43:35)
14. Pollestad, Przedpełski, McDiarmid, Madsen (w) 5:1 (48:36)
15. Thomsen, Pawlicki, Holder, Lebiediew 4:2 (52:38)

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama