Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 5 maja 2026 11:26
Reklama

Wyszedł do lasu i zniknął. Wtedy ogłoszono alarm dla całej komendy

Wyszedł do lasu i nagle kontakt się urwał. Sytuacja była na tyle poważna, że policjanci ogłosili alarm dla całej komendy. Do akcji ruszyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy, a czas miał tutaj kluczowe znaczenie.
Wyszedł do lasu i zniknął. Wtedy ogłoszono alarm dla całej komendy

Autor: KWP GORZOW / KWP GORZOW

Kilkudziesięciu policjantów szukało zaginionego mężczyzny, który wyszedł do lasu i ślad po nim zaginął. Z uwagi na duże ryzyko dla jego zdrowia i życia ogłoszono alarm dla całej Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich. Walka z czasem była priorytetem. W zlokalizowaniu zaginionego zaangażowano duże policyjne siły. Po kilku godzinach intensywnych poszukiwań mężczyzna został odnaleziony dzięki pracy dzielnicowej - starszego posterunkowego Michaliny Sikory.

Działania policjantów w trakcie poszukiwań osób zaginionych muszą być szybkie i skuteczne. Nie ma miejsca na najmniejszy błąd, czy chwilę zawahania. Od prawidłowo przeprowadzonych działań zależy przecież ludzkie zdrowie, a nawet życie. Ma to szczególne znaczenie w przypadku poszukiwań osób schorowanych, starszych i dzieci, kiedy zdrowie i życie jest szczególnie zagrożone. W takich sytuacjach często podnoszony jest alarm dla całej jednostki Policji, tak aby poszukiwania szybko doprowadziły do szczęśliwego zakończenia.
We wtorek (28 kwietnia) policjanci ze Strzelec Krajeńskich dostali informację o zaginionym mężczyźnie, który wszedł do lasu i nie ma z nim żadnego kontaktu. Miał on wziąć ze sobą telefon, jednak nie odbierał połączeń. 

W takiej sytuacji kluczowe są działania podjęte bezpośrednio po zgłoszeniu, kiedy są największe szanse na odnalezienie osoby zaginionej. Dlatego ogłoszono alarm dla całej komendy. Do akcji zaangażowano policjantów z wszystkich pionów, włącznie z przewodnikiem psa patrolowo-tropiącego. Bezcenne okazało się również doświadczenie dzielnicowej z gminy Zwierzyn. Starszy posterunkowy Michalina Sikora nawiązała kontakt telefoniczny z zaginionym i poinstruowała, aby skierował się w wyznaczone miejsce. Tam czekali już na niego policjanci, którzy przekazali go służbom medycznym. Okazało się, że mężczyzna w trakcie spaceru upadł i stracił orientację w terenie. W tym przypadku czas był na wagę złota. Dzięki dużym siłom zaangażowanym w poszukiwania, popartym doskonałym rozpoznaniem terenu udało się odnaleźć zaginionego na czas.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama