Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 5 maja 2026 11:26
Reklama

W środę gorzowsko-zielonogórskie derby o dużej stawce

W najbliższą środę dojdzie już do trzeciego w tym sezonie pojedynku na linii Warta Gorzów - Lechia Zielona Góra. Tym razem jego stawką będzie finał lubuskiego Pucharu Polski.
W środę gorzowsko-zielonogórskie derby o dużej stawce

Autor: Dawid Lis

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

Środowe popołudnie na stadionie przy Olimpijskiej zapowiada się jako jedno z najważniejszych piłkarskich wydarzeń tej wiosny w Gorzowie. W półfinale lubuskiego Pucharu Polski Warta Gorzów podejmie Lechia Zielona Góra, a stawką będzie nie tylko awans do finału, ale i realna szansa na zapisanie się w historii lokalnego futbolu.

Tegoroczna edycja rozgrywek ułożyła się w sposób, który trudno nazwać przypadkowym – w półfinałach zameldowały się cztery najmocniejsze zespoły regionu. Równolegle do gorzowskiego starcia, Odra Bytom Odrzański zmierzy się z Cariną Gubin, co tylko podkreśla rangę obecnej fazy rozgrywek. Jednak to pojedynek nad Wartą przyciąga szczególną uwagę kibiców z północy województwa.

Nie ma co ukrywać – gospodarze przystąpią do tego meczu w trudnym momencie sezonu. Seria pięciu ligowych spotkań bez zwycięstwa wyraźnie odbiła się na nastrojach wokół zespołu. Owszem, dwa pucharowe triumfy nad rywalami z Klasy Okręgowej pozwoliły nieco złagodzić obraz sytuacji, ale nie zmienia to faktu, że forma Warciarzy od początku kwietnia pozostawia wiele do życzenia. Piątkowa porażka 2:0 w Legnicy z rezerwami Miedzi była tego dobitnym potwierdzeniem – gorzowianie byli zespołem wyraźnie słabszym i zasłużenie wrócili bez punktów.

- Myślę, że o wyniku meczu zadecydowały błędy indywidualne. Przegraliśmy kolejny mecz na własne życzenie, podobnie z resztą jak to było tydzień temu z Goczałkowicami. Uważam, że był to mecz na 0:0, ale nasze błędy spowodowały to, iż straciliśmy bramki i ostatecznie przegraliśmy. Po prostu koncentracja zaważyła o tej porażce - powiedział na gorąco po piątkowej porażce trener Grzegorz Bajko

W konsekwencji serii porażek sezon zaczyna wymykać się bordowo-granatowym spod kontroli, przynajmniej w kontekście ligowych ambicji. Pozostaje jednak furtka, która może odmienić jego ocenę – Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Dla Gorzowa to trofeum ma szczególne znaczenie. Ostatni triumf lokalnego zespołu datowany jest na 2019 rok, kiedy Stilon Gorzów wygrał derbowy finał. Sama Warta wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w tych rozgrywkach, mimo że aż pięciokrotnie dochodziła do finału. Ostatnia taka okazja miała miejsce dwa lata temu – i zakończyła się bolesną lekcją właśnie od Lechii, która wygrała wówczas 4:0.

Środowy rywal nie pozostawia złudzeń co do swojej jakości. Lechia Zielona Góra to lider Betclic III ligi i zespół, który konsekwentnie zmierza w kierunku awansu na szczebel centralny. 58 punktów po 29. kolejkach i zaledwie trzy porażki w całym sezonie mówią same za siebie. Równie imponująco wygląda ich marsz przez pucharowe rundy – wysokie zwycięstwa w Mostkach, Kożuchowie czy Drezdenku pokazują, że zielonogórzanie traktują te rozgrywki z pełną powagą.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za gośćmi jest bilans bezpośrednich spotkań w tym sezonie. Dwukrotnie lepsi byli Lechiści – najpierw 3:0 u siebie, a następnie 1:3 w Gorzowie. To stawia Wartę w roli zespołu, który musi nie tylko przełamać własną niemoc, ale i znaleźć sposób na przeciwnika, który ewidentnie jej „leży”.

Mimo wszystkich statystyk i przewidywań, środowy mecz wciąż pozostaje otwartą historią. Puchar rządzi się swoimi prawami, a jedno dobre 90 minut może odwrócić dotychczasową narrację. Dla Warty to być może najważniejsze spotkanie sezonu – okazja, by odbudować zaufanie kibiców i zrobić krok w stronę trofeum, które od lat pozostaje poza zasięgiem.

Początek meczu Warta Gorzów – Lechia Zielona Góra w środę, 6 maja, o godzinie 17:30.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama