Grupa muzyków związanych z Gorzowem pracuje nad nietypowym projektem muzycznym, który ma na nowo zdefiniować sposób, w jaki odbierane są tradycyjne kolędy. Inicjatywa powstała z potrzeby odejścia od klasycznych, często powtarzalnych aranżacji na rzecz brzmienia inspirowanego realiami historycznymi.
Za projektem stoi zespół Nowonarodzeni, w którym grają nie tylko muzycy sceniczni, ale również artyści związani z Filharmonią Gorzowską. Jak podkreślają twórcy, chodzi o stworzenie muzyki, która oddaje klimat miejsca i czasu, z którego wywodzą się kolędy.
O idei projektu opowiada Anita, jedna z osób zaangażowanych w jego realizację:
„Wiesz, jak to jest, kiedy kolędy brzmią tak, jakby Jezus urodził się w pałacu z klimatyzacją? Ja bardzo tego nie lubię. Dlatego gram na gitarze w zespole, który postanowił: „hej, zróbmy to po naszemu - z bębnami jak w Judei, fletami jak u pasterzy i gitarą, która nie udaje harfy”.”
W projekt zaangażowani są również muzycy Filharmonii Gorzowskiej, którzy na co dzień wykonują repertuar klasyczny. Tym razem jednak pracują nad zupełnie innym brzmieniem.
„I nie jestem sama - w Nowonarodzonych grają też muzycy z Filharmonii Gorzowskiej. Tak, ci sami, co w garniturach grają Brahmsa. Tylko że teraz zakładają dżinsy i razem robimy aranżacje, które brzmią jak Betlejem, nie jak Gorzów Wielkopolski.”
Za opracowanie aranżacji odpowiada kompozytorka Anna Maria Huszcza, która przygotowała je specjalnie dla zespołu. Materiał był już prezentowany na żywo podczas koncertu z orkiestrą w sali filharmonii.
Jak relacjonują twórcy, reakcje publiczności były bardzo żywe:
„Już to graliśmy – na żywo, z orkiestrą, w sali filharmonii. Ludzie się śmiali, płakali, ktoś nawet krzyknął „Gloria!” zamiast „brawo!”. Było... no, po prostu prawdziwie.”
Obecnie zespół chce nagrać materiał i wydać go w formie płyty. To jednak wiąże się z wysokimi kosztami produkcji – od wynajmu studia, przez sprzęt, po pracę muzyków.
„Teraz chcemy to nagrać. Na płycie. (…) To studio, mikrofony za pięć tysięcy, bilety dla całej sekcji dętej (…) Budżet? Realnie 80 tysięcy.”
Twórcy podkreślają, że projekt ma charakter wspólnotowy i liczą na wsparcie osób, którym bliska jest taka wizja muzyki.
„To nie jest „pomóżcie nam”. To jest: „zróbmy to razem”. (…) Żeby kolędy brzmiały tak, jakbyśmy naprawdę tam byli.”
Zbiórka na realizację projektu prowadzona jest TUTAJ. Jeśli zakończy się powodzeniem, płyta ma być gotowa przed kolejnym sezonem świątecznym.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze