Świebodzińscy policjanci zatrzymali do kontroli motorower, którego kierowca i pasażer nie posiadali kasków oraz jechali bez oświetlenia. Okazał się, że 25-letni kierowca był pijany i nie miał uprawnień, a jego jednoślad nie był dopuszczony do ruchu, ponieważ w przeszłości został mu zatrzymany dowód rejestracyjny za zły stan techniczny.
Do zdarzenia doszło w sobotę (25 kwietnia). Świebodzińscy policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który w stanie nietrzeźwości porusza się fioletowym motorowerem. Patrol skierowany w rejon wskazany przez zgłaszającego, szybko zauważył pojazd odpowiadający opisowi. Pomimo panującego zmroku, dwóch mężczyzn poruszało się motorowerem bez żadnego oświetlenia. Obaj nie mieli też kasków. Funkcjonariusze natychmiast wydali sygnały do zatrzymania pojazdu. Kierujący jednośladem zareagował na polecenia i zatrzymał się. Już w pierwszych chwilach kontroli policjanci zauważyli szereg rażących zaniedbań. Stan techniczny motoroweru, którego właścicielem był kierujący, okazał się katastrofalny. Pojazd nie posiadał ważnych badań technicznych od 2021 roku. Mundurowi stwierdzili także liczne usterki, które wykluczały go z ruchu drogowego: wycieki płynów eksploatacyjnych, niedziałające oświetlenie z tyłu i z przodu, wystające wiązki kabli. Na pytanie, gdzie jest tablica rejestracyjna, 25-latek odparł: „W domu, odpadła z błotnikiem”. To jednak nie wszystko! W trakcie kontroli policjanci wyczuli od mężczyzny woń alkoholu i wrócili uwagę na jego niewyraźną mowę. Badanie na urządzeniu kontrolno-pomiarowym wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Ponadto nie posiadał on uprawnień do kierowania.
25-latek odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz szereg innych przepisów ruchu drogowego, które złamał. Pasażer natomiast został ukarany mandatem za jazdę bez kasku.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze