Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 11:33
Reklama

Prokuratura umorzyła śledztwo po tragicznym zdarzeniu na S3. Policjanci bez zarzutów

Decyzja prokuratury w sprawie tragicznego zdarzenia na S3 zamyka jedno z głośniejszych postępowań ostatnich miesięcy w regionie. Śledczy nie dopatrzyli się nieprawidłowości po stronie policjantów i uznali, że ich działania były zgodne z prawem. To rozstrzygnięcie kończy śledztwo, ale nie kończy pytań, które ta sprawa wywołała.
Prokuratura umorzyła śledztwo po tragicznym zdarzeniu na S3. Policjanci bez zarzutów

Prokurator Rejonowy w Gorzowie Wlkp. 17 kwietnia 2026 r. umorzył śledztwo sygn. 4282-1.Ds.437.2025 w sprawie zdarzenia, do którego doszło 22 listopada 2025 r. na drodze ekspresowej S-3. Postępowanie dotyczyło niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Policji oraz nieumyślnego spowodowania śmierci obywatela Węgier, Liptaka G. Prokurator uznał, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, a działania policjantów były prawidłowe i w pełni uzasadnione.

Z ustaleń śledztwa wynika, że policjanci podjęli 18-kilometrowy pościg za zestawem ciężarowym, którego kierowca znajdował się w stanie znacznej nietrzeźwości (2,5 ‰ alkoholu we krwi) i stwarzał realne zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym. Po siłowym zatrzymaniu pojazdu kierujący stawiał czynny opór, co zmusiło funkcjonariuszy do użycia siły fizycznej w celu jego obezwładnienia. W trakcie tych czynności niewłaściwie zabezpieczony przez kierowcę pojazd ruszył, w wyniku czego najechał na Liptaka G. i ranił jednego z policjantów. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej, kierowca poniósł śmierć na miejscu. Funkcjonariusz Policji doznał obrażeń ciała w postaci urazu nogi.

W toku szczegółowo przeprowadzonego śledztwa prokurator ustalił, że kierowca zestawu ciężarowego w chwili zgonu był w stanie nietrzeźwości – 2,5 ‰ alkoholu we krwi i nie pozostawał pod wpływem związków  narkotycznych. odurzających i psychotropowych. Przyczyną tego zdarzenia było niezabezpieczenie pojazdu przez kierującego będącego w stanie nietrzeźwości. Jednocześnie po zbadaniu pojazdu stwierdzono, że zarówno ciągnik, jak i naczepa były sprawne technicznie. Liptak G. kierował zestawem w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu drogowego i narażający ich na wystąpienie zdarzenia drogowego, które z uwagi na prędkość zestawu – przewyższającą dopuszczalną oraz ciężar załadowanego zestawu, mogło prowadzić do poważnych następstw, w tym katastrofy w ruchu lądowym. Kierując zmuszał w trakcie jazdy innych uczestników ruchu do zmiany kierunku jazdy, w tym także ścigających go oznakowanymi pojazdami służbowymi z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową funkcjonariuszy Policji, którym uniemożliwiał wyprzedzenia, a co za tym idzie zatrzymanie.

Poczynione ustalenia w pełni uzasadniają podjęcie przez funkcjonariuszy Policji czynności zmierzających do jego zatrzymania i stosowania środków przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze zastosowali najmniej dotkliwy środek przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej – techniki obezwładniające zmierzające do założenia kajdanek na ręce. Użyli ich po wezwaniu do podporządkowania się ich poleceniom. W tym kontekście nie można uznać za istotny fakt, że kierowcą był obywatel Węgier, który mógł nie rozumieć języka polskiego, gdyż obowiązek podporządkowania się poleceniom funkcjonariuszy Policji jest powszechny i nieznajomość języka nie może uzasadniać nie podporządkowaniu się poleceniom funkcjonariuszy. W tych okolicznościach podobnie należy ocenić zastosowany sposób zatrzymania jadącego zestawu – oznakowanym pojazdem służbowym z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową.

Dlatego też prokurator uznał, że zostały spełnione przesłanki ustawowe pozwalające na działania Policji. W toku tych działań funkcjonariusze Policji nie przekroczyli swoich uprawnień, ani nie można zarzucić im niedopełnienia obowiązków.

Prokurator wskazał, że wyłączną przyczyną tragicznego wypadku było zachowanie pokrzywdzonego, który prowadząc pojazd w stanie nietrzeźwości, nie podporządkował się poleceniom służb i nie zabezpieczył należycie sprawnego technicznie pojazdu. Biorąc pod uwagę dynamiczny charakter interwencji, trwającej zaledwie półtorej minuty, funkcjonariusze nie mieli możliwości zapobieżenia samoistnemu ruszeniu się ciężarówki.

Materiały dotyczące przestępstw drogowych popełnionych przez kierowcę zestawu TIR wyłączono do odrębnego postępowania, które również umorzono z uwagi na śmierć sprawcy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama