Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 12:39
Reklama

Pucharowa środa gorzowskiej Warty

W najbliższą środę piłkarze Warty Gorzów zagrają w Żarach z Promieniem. Stawką tego meczu będzie półfinał wojewódzkiego Pucharu Polski.
Pucharowa środa gorzowskiej Warty

Autor: Gosia Bylińska

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

Początek piłkarskich zmagań w 2026 roku rozbudził apetyty wśród kibiców Warty Gorzów. W marcu bordowo-granatowi grali jak z nut i punktowali regularnie, a zespół trenera Patryka Szymika prezentował futbol poukładany, konsekwentny i skuteczny. Wydawało się, że gorzowianie wchodzą w decydującą fazę sezonu w optymalnej dyspozycji. Ten stan rzeczy uległ jednak zmianie w kwietniu, kiedy to Warciarze nieco spuścili z tonu. W trzech ostatnich meczach ligowych gorzowianie zapisali na swoim koncie zaledwie dwa punkty, a w miniony piątek Warta podzieliła się punktami ze Ślęzą Wrocław po bezbramkowym remisie.

Spotkanie we Wrocławiu miało różne oblicza. W pierwszej połowie to gorzowianie potrafili narzucić swoje warunki gry, jednak po zmianie stron inicjatywę przejęła Ślęza. Gospodarze byli blisko zdobycia zwycięskiego trafienia, lecz w bramce Warty znakomicie spisywał się Filip Andrzejczak. To właśnie dzięki postawie młodego golkipera bordowo-granatowi wrócili do Gorzowa z jakąkolwiek zdobyczą. Postawa defensywy mogła cieszyć, ale brak skuteczności z przodu pozostawił niedosyt.

Z ostatecznego rezultatu zadowolony był jednak szkoleniowiec gorzowskich piłkarzy.
 

- Myślę, że z przebiegu meczu jest to sprawiedliwy remis. Uważam, że pierwsza połowa była dla nas. Byliśmy wówczas aktywniejsi i kilka razy udało nam się wejść w pole karne rywali. Szkoda, że nie zwieńczyliśmy tego bramką. W drugiej połowie energia z nas zeszła. Wpływ na to mogła mieć podróż i temperatura. Z kolejnymi minutami to Ślęza przejmowała kontrolę, ale bardzo dobra organizacja naszej gry i odpowiedzialność pozwoliły wywieźć nam remis. Finalnie jeżeli nie potrafisz wygrać to zremisuj. Cenimy ten punkt i jedziemy dalej - powiedział po meczu we Wrocławiu trener Szymik.

Kwiecień to jednak dla Warty nie tylko ligowe zmagania, ale również walka w lubuskim Pucharze Polski. Na początku miesiąca gorzowianie zmierzyli się z Budowlanymi Lubsko i pewnie wygrali na terenie rywala 0:3. Zwycięstwo to pozwoliło Warciarzom zameldować się w czołowej ósemce wojewódzkiego turnieju i podtrzymać nadzieje na powtórzenie dobrego wyniku z poprzednich lat.

W ćwierćfinale poprzeczka pójdzie jednak nieco w górę. Rywalem Warty będzie Promień Żary, czyli lider zielonogórskiej Klasy Okręgowej. Żarzanie w tym sezonie imponują formą. Po 23. rozegranych spotkaniach mają na koncie aż 62 punkty i tylko jedną porażkę – z wiceliderem, Koroną Kożuchów. Taki bilans jasno pokazuje, że zespół z Żar poważnie myśli o awansie do IV ligi i znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji.

Promień udowodnił również swoją wartość na pucharowym froncie. W poprzedniej rundzie drużyna z Żar wyeliminowała czwartoligową Ilankę Rzepin, wygrywając 3:2. Ten wynik jest sygnałem ostrzegawczym dla Warty. Gospodarze środowego meczu pokazali, że potrafią skutecznie rywalizować z wyżej notowanymi przeciwnikami i nie zamierzają kończyć swojej przygody z pucharem na ćwierćfinale.

Nie zmienia to jednak faktu, że to Warta pozostaje faworytem tej konfrontacji. Gorzowianie występują na co dzień w III lidze, dysponują szerszą kadrą i większym doświadczeniem w meczach o wysoką stawkę. Zespół trenera Szymika będzie chciał przełamać lekką zadyszkę z ostatnich tygodni i wrócić na zwycięską ścieżkę właśnie w rozgrywkach pucharowych.

Spotkanie Promień Żary – Warta Gorzów odbędzie się w środę, 22 kwietnia, o godzinie 17:00. Dla bordowo-granatowych będzie to nie tylko walka o półfinał lubuskiego Pucharu Polski, ale również szansa na odbudowanie pewności siebie przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama