Nie każda walka wygląda tak samo. Nie każda ma kibiców, światła reflektorów i oklaski. Są takie, które toczą się w ciszy — w szpitalnych salach, w domach, w sercach ludzi, którzy każdego dnia mierzą się z rakiem.
„Ciągle tutaj jestem” to utwór, który powstał właśnie dla nich. To symboliczny sprzeciw wobec choroby, emocjonalny manifest i jednocześnie potężny przekaz: nie poddajemy się.
Za projektem stoją artyści i ludzie, którzy postanowili wykorzystać muzykę jako narzędzie realnej pomocy. To nie jest tylko przekaz — to działanie. Każde odtworzenie utworu ma znaczenie, bo cały dochód zostanie przeznaczony na wsparcie podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.
Jedną z osób, które można zobaczyć w klipie i materiale promującym akcję, jest 11-letnia Maja — podopieczna fundacji.
Jeszcze kilka miesięcy temu była symbolem zwycięstwa.
Po długim, wyczerpującym leczeniu — przeszczepie szpiku, intensywnej chemioterapii i miesiącach spędzonych w „Przylądku Nadziei” — mogła uderzyć w dzwon zwycięstwa. Wszyscy wierzyli, że najgorsze już za nią.
Niestety, choroba wróciła.
Diagnoza: ostra białaczka szpikowa. Tym razem jeszcze bardziej agresywna. Nowotwór zaatakował nie tylko szpik, ale również narządy wewnętrzne — oko, płuca i jelita. Choroba rozwija się szybko i jest wyjątkowo trudna do leczenia.
Lekarze nie mają wątpliwości — sytuacja jest bardzo poważna.
Każdy dzień to walka o zatrzymanie choroby. O reakcję na leczenie. O czas.
To właśnie dla takich osób jak Maja powstał ten utwór.
To dla nich każde kliknięcie, każde udostępnienie i każda forma wsparcia mają ogromne znaczenie.
Fundacja Cancer Fighters od lat pomaga osobom walczącym z chorobą nowotworową, nie tylko finansowo, ale też psychicznie. Daje wsparcie, obecność i poczucie, że nikt nie jest w tej walce sam.
Ty też możesz pomóc.
Nie musisz robić wiele — wystarczy, że posłuchasz i przekażesz dalej.
To prosty gest, który może mieć realny wpływ na czyjeś życie.














Napisz komentarz
Komentarze