Nie tak planowali spędzać ostatni takt sezonu 2025/26 wszyscy związani z KSSSE Enea AJP Gorzów. Akademiczki wygrały przecież w cuglach fazę zasadniczą kampanii i do fazy play-off przystępowały w roli głównych faworytek do końcowego triumfu. Marzenia jednak prysły w półfinałowej serii, w której to gorzowianki przegrały pięciomeczowy bój z AZS-em Politechniką Poznań. W związku z tym drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Maciejewskiego skazana została na grę o brązowy medal Mistrzostw Polski. Tam czekała na nią już Ślęza Wrocław, która swój półfinał przegrała gładko z AZS-em UMCS-em Lublin 0:3. Pierwszy mecz o ligowe podium rozegrany został we wtorek w stolicy Dolnego Śląska. Gorzowianki przystąpiły do niego mocno zawiedzione i zagadką pozostawała kwestia tego, czy zdołają one odpowiednio zmobilizować się na grę o najmniej cenny krążek.
Zobacz też:
Spotkanie rozpoczęło się dokładnie tak, jak życzyłby sobie trener Maciejewski. Gorzowianki od pierwszych minut narzuciły swój styl gry i szybko zaczęły budować przewagę punktową. Ton wydarzeniom na parkiecie nadawały Courtney Hurt oraz Weronika Telenga. Szczególnie występ tej drugiej zasługuje na duże uznanie. Środkowa AZS-u jeszcze przed meczem zmagała się z problemami zdrowotnymi i jej występ stał pod znakiem zapytania. Ostatecznie wyszła na parkiet i stoczyła niezwykle ważne pojedynki podkoszowe, pokazując ogromny charakter i poświęcenie dla zespołu. Największą bohaterką pierwszej części spotkania była jednak Hurt. Amerykanka imponowała skutecznością, dynamiką i spokojem w kluczowych momentach, ciągnąc ofensywę gorzowianek. Po stronie gospodyń odpowiadać próbowała Gmrice Davis, wspierana przez Dignę Strautmanę oraz Aleksandrę Mielnicką. Pierwsza kwarta stała na wysokim i wyrównanym poziomie, a jej wynik – 20:20 – dobrze oddawał przebieg wydarzeń na parkiecie.
W drugiej odsłonie spotkania sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Grające w okrojonym składzie gorzowianki zaczęły tracić rytm, co skrzętnie wykorzystały wrocławianki. Ślęza zaczęła narzucać swoje warunki, a dobre minuty po wejściu z ławki notowała Mehryn Kraker. Gospodynie zaczęły trafiać z dystansu i stopniowo przejmowały inicjatywę. Choć AZS długo utrzymywał kontakt punktowy, końcówka pierwszej połowy należała do miejscowych. Pod dyktando Davis Ślęza wygrała kwartę 21:17 i na przerwę schodziła z prowadzeniem 41:37.
Zobacz też:
Po zmianie stron gorzowianki pokazały jednak, że nie zamierzają oddać inicjatywy w walce o brązowy medal. Trzecia kwarta była popisem drużyny trenera Maciejewskiego. Hurt ponownie wzięła ciężar gry na swoje barki, Magdalena Szymkiewicz imponowała walecznością na całym parkiecie, a Klaudia Gertchen i Magdalena Kloska trafiały niezwykle ważne rzuty z dystansu. Pressing zarządzony przez trenera Arkadiusza Rusina nie przyniósł oczekiwanego efektu. Gorzowianki świetnie radziły sobie z defensywą rywalek, a w 25. minucie doprowadziły do remisu 45:45. Od tego momentu AZS przejął pełną kontrolę nad spotkaniem. Gorzowianki zaczęły systematycznie powiększać przewagę, grając bardzo dojrzale i konsekwentnie. Efektem była kapitalna trzecia kwarta wygrana aż 10:26. W 33. minucie przewaga zespołu z Gorzowa wynosiła już 18 punktów (69:51), co praktycznie przesądziło o losach spotkania.
Czwarta kwarta była już pod pełną kontrolą przyjezdnych. Mimo krótkiej rotacji i zmęczenia gorzowianki zachowały koncentrację, nie pozwalając gospodyniom na odrobienie strat. Przewaga AZS-u ani razu nie spadła poniżej dwunastu punktów. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że wszystkie zawodniczki z Gorzowa wytrzymały presję i solidarnie pracowały na końcowy sukces. Jedyną koszykarką, która opuściła parkiet za pięć przewinień, była Telenga – na zaledwie 30 sekund przed końcową syreną.
Ostatecznie gorzowianki wygrały różnicą czternastu punktów, co stawia je w bardzo komfortowej sytuacji przed rewanżem. W piątkowym meczu w Arenie Gorzów podopieczne trenera Maciejewskiego mogą pozwolić sobie nawet na porażkę różnicą trzynastu punktów i wciąż cieszyć się z brązowego medalu.
Drugie spotkanie o trzecie miejsce Orlen Basket Ligi Kobiet odbędzie się w piątek, 17 kwietnia, o godzinie 17:00 w Arenie Gorzów. Wszystko wskazuje na to, że kibiców czeka niezwykle emocjonujące widowisko, a gorzowianki są o krok od kolejnego medalu mistrzostw Polski.
We wtorkowym meczu w zespole Ślęzy Wrocław najlepiej zapunktowały: Gmrice Davis (20 punktów i 15 zbiórek), Mehryn Kraker (13 punktów) i Digna Strautmane (10 punktów i 10 zbiórek).
AZS AJP Gorzów do zwycięstwa poprowadziły: Courtney Hurt (22 punkty i 17 zbiórek), Magdalena Szymkiewicz (22 punkty), Klaudia Gertchen (10 punktów) i Magdalena Kloska (10 punktów). Ponadto 11 zbiórek zanotowała Weronika Telenga.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze