Dobrze prezentująca się w rozgrywkach Betclic III ligi Warta Gorzów na moment musi odłożyć ligowe obowiązki i kieruje swoją uwagę na pucharowy front. W najbliższą środę, 1 kwietnia, a więc w symboliczny Prima Aprilis, gorzowianie stoczą walkę o ćwierćfinał lubuskiego Pucharu Polski. W 1/8 finału tych rozgrywek bordowo-granatowi zmierzą się na wyjeździe z Budowlanymi Lubsko, zespołem występującym aż dwa szczeble rozgrywkowe niżej.
Warciarze udadzą się do Lubska w dobrych nastrojach, świeżo po dwóch ligowych zwycięstwach. W minioną sobotę zespół trenera Patryka Szymika rywalizował w Starowicach Dolnych, gdzie mierzył się z miejscowym LZS-em. Choć przed pierwszym gwizdkiem to Warta była wskazywana jako faworyt, gospodarze – walczący o utrzymanie – postawili trudne warunki i nie oszczędzali gorzowskich kości. Ostatecznie jednak to gorzowianie dopięli swego i zwyciężyli 1:2, potwierdzając swoją dobrą dyspozycję. Spotkanie to pokazało jednocześnie, że nawet z niżej notowanym przeciwnikiem nie można pozwolić sobie na moment rozluźnienia, bo ostateczne rozstrzygnięcia zapadają dopiero na boisku.
Po meczu w Starowicach zadowolenia z zespołu nie ukrywał trener Szymik.
- Był to na pewno mecz walki. Boisko w Starowicach na zbyt wiele nie pozwalało, więc zrobił się to mecz bardzo fizyczny. Z naszej strony natomiast wystąpiła dobra energia i od początku dyktowaliśmy swoje swoje warunki. Prowadziliśmy 2:0 i dopiero bramka w samej końcówce dla gospodarzy wprowadziła nieco chaosu. My jednak do samego końca byliśmy skoncentrowani i pozwoliło nam to wywieźć trzy punkty - podsumował sobotni pojedynek szkoleniowiec Warty.
Podobnie będzie w środowym meczu pucharowym, choć status faworyta ponownie przypadnie Warcie. Gorzowianie bardzo dobrze rozpoczęli rundę wiosenną w III lidze, zdobywając dwanaście punktów w sześciu spotkaniach. Bordowo-granatowi prezentują stabilną formę, są dobrze zorganizowana i potrafią punktować nawet w trudniejszych momentach spotkań. To sprawia, że przed wyjazdem do Lubska nastroje w gorzowskim obozie są optymistyczne.
Znacznie mniej powodów do zadowolenia mają natomiast Budowlani. Zespół z Lubska zajmuje dopiero szóste miejsce w zielonogórskiej Klasie Okręgowej i zgromadził do tej pory 33 punkty. Co więcej, wiosna 2026 roku rozpoczęła się dla tej drużyny bardzo nieudanie. Budowlani nie zdobyli jeszcze ani jednej bramki w ligowych spotkaniach. Dwa mecze z ich udziałem zakończyły się bezbramkowymi remisami – z Przylepem Zielona Góra oraz Pogonią Wężyska. W kolejnym spotkaniu z Promieniem Żary na boisku padł remis 1:1, jednak ostatecznie wynik zweryfikowano jako walkower 0:3 dla rywali. Powodem był występ zawodnika, który powinien pauzować za kartki. Taka sytuacja najlepiej oddaje realia futbolu amatorskiego i z pewnością nie poprawia atmosfery w zespole z Lubska.
W teorii wszystkie argumenty przemawiają więc za Wartą Gorzów. Różnica poziomów ligowych, aktualna forma oraz doświadczenie powinny dać gorzowianom wyraźną przewagę. Pucharowe rozgrywki mają jednak swoją specyfikę, a gospodarze z pewnością będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska i sprawić niespodziankę. Dodatkowo data 1 kwietnia może okazać się przewrotna, a piłkarskie historie już nie raz udowadniały, że w takich okolicznościach o sensację nietrudno.
Warciarze muszą więc zachować koncentrację i podejść do spotkania z pełnym profesjonalizmem. Awans do ćwierćfinału lubuskiego Pucharu Polski pozostaje celem minimum, a każda inna decyzja boiska byłaby sporą niespodzianką.
Mecz Budowlani Lubsko – Warta Gorzów zostanie rozegrany w środę (1 kwietnia) o godzinie 16:00.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze