Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w Skwierzynie. O akcji jako pierwsi, dziś po godz. 6 rano, poinformowali strażacy ze Skwierzyny. Z ich relacji wynika, że zgłoszenie wpłynęło o godz. 2.22 i dotyczyło wypadku na ul. 2 Lutego.
Według przekazanych informacji kierujący BMW nie opanował pojazdu. Auto miało uderzyć w lampę i barierki w rejonie poczty, a następnie zakończyć jazdę po drugiej stronie ulicy. Na miejscu interweniowały służby.
Strażacy podkreślili, że w tej sytuacji bardzo dużo mówi się o szczęściu. Jak zaznaczyli, w chwili zdarzenia ulica była pusta, dlatego nie doszło do jeszcze poważniejszych konsekwencji. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę miejsce zdarzenia i skalę zniszczeń.
Kiedy strażacy dotarli na miejsce, byli tam już policjanci. Jak przekazali druhowie z OSP Skwierzyna, funkcjonariusze zatrzymali kierującego pojazdem. Okazał się nim 17-latek.
Strażacy opisali całe zdarzenie w krótkiej relacji opublikowanej po nocnej akcji:
„O godzinie 2.22, zostaliśmy powiadomieni o wypadku, na ul. 2 Lutego w Skwierzynie. Jak się okazało, kierujący BMW nie opanował pojazdu i koło poczty skosił lampę i barierki, a jazdę zakończył po drugiej stronie ulicy. Szczęście, że w tym czasie ulica była pusta, bowiem trudno sobie wyobrazić, do czego mogło dojść. Kiedy strażacy dojechali na miejsce, byli tam już policjanci, którzy zatrzymali kierującego pojazdem. Okazał się nim 17-latek. Tak więc, jego rajd po ulicach miasta, skończył się na ul. 2 Lutego…” napisali druhowie z OSP Skwierzyna.
Wyjaśnieniem sprawy zajmują się służby.














Napisz komentarz
Komentarze