Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 marca 2026 07:54
Reklama

Mieszkaniec Gorzowa walczy z ciężką chorobą. Rodzina prosi o pomoc

Mieszkaniec Gorzowa, który przez lata bez rozgłosu pomagał zwierzętom, dziś sam mierzy się z ciężką chorobą. U 47-letniego Grzegorza Błońskiego zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego. Jego bliscy prowadzą zbiórkę na dalsze leczenie i apelują o wsparcie.
Mieszkaniec Gorzowa walczy z ciężką chorobą. Rodzina prosi o pomoc

Źródło: pomagam.pl

W mediach społecznościowych i na portalu zbiórkowym pojawił się apel o pomoc dla Grzegorza Błońskiego z Gorzowa. Jak wynika z opublikowanych informacji, mężczyzna przez lata angażował się w pomoc zwierzętom. Według autorów wpisów robił to bez rozgłosu, z dala od mediów i bez szukania uznania.

W poście zamieszczonym na Facebooku podkreślono, że Grzegorz należał do osób, które po prostu działały. Gdy widział potrzebujące zwierzęta, miał reagować od razu i pomagać bez oczekiwania na podziękowania. Dziś, jak przekazano, sam znalazł się w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej.

Z opisu zbiórki opublikowanej na portalu pomagam.pl wynika, że pod koniec grudnia u 47-letniego gorzowianina zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego, czyli złośliwy nowotwór mózgu. Rodzina przyznaje, że informacja o chorobie była dla niej szokiem i całkowicie zmieniła codzienność.

Operacja miała odbyć się 2 stycznia. Jak przekazano w opisie zbiórki, zabieg przebiegł bez skutków ubocznych. Obecnie Grzegorz przechodzi radioterapię i chemioterapię, czyli standardowe leczenie dostępne w Polsce. Bliscy zaznaczają jednak, że w przypadku tego typu nowotworu potrzebne są także dodatkowe, specjalistyczne terapie, które nie są refundowane przez NFZ.

Rodzina wskazuje, że jedną z rozważanych możliwości jest immunoterapia w Niemczech. Problemem pozostają jednak bardzo wysokie koszty. Zbiórka ma pomóc sfinansować leczenie, badania, konsultacje, pobyt w klinice oraz dojazdy związane z terapią.

W opublikowanym apelu żona Grzegorza pisze, że nie prosi o rzeczy ponad podstawową potrzebę, ale o szansę na życie dla męża i możliwość dalszego wspólnego życia rodziny. Zaznacza też, że jej mąż sam nigdy nie poprosiłby o pomoc, bo zawsze uważał, że inni potrzebują jej bardziej.

Historia porusza tym bardziej, że dotyczy osoby, która wcześniej wspierała innych. Tym razem to mieszkańcy i internauci mogą okazać wsparcie właśnie jemu. Pomoc można przekazać poprzez wpłatę na prowadzoną zbiórkę, a także przez udostępnianie informacji dalej.

Bliscy Grzegorza podkreślają, że liczy się każda forma wsparcia. W przypadku kosztownego leczenia nawet niewielkie wpłaty mogą mieć znaczenie. Równie ważne ma być nagłośnienie całej sprawy, by apel dotarł do jak największej liczby osób.

Sprawa Grzegorza Błońskiego pokazuje, jak nagle choroba może zmienić życie całej rodziny. Jeszcze niedawno to on miał być wsparciem dla słabszych i potrzebujących zwierząt. Dziś sam potrzebuje pomocy w walce o zdrowie i dalsze leczenie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama