Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 marca 2026 04:11
Reklama

Dzień Kobiet ze szczypiornistami Stali

W najbliższą niedzielę szczypiorniści Rajbud Development Stali Gorzów stoczą już 19. bój w tym sezonie Ligi Centralnej. Żółto-niebiescy podejmą w tym celu Padwę Zamość.
Dzień Kobiet ze szczypiornistami Stali

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Przed nami kolejny rozdział pasjonującego, korespondencyjnego wyścigu o mistrzostwo Ligi Centralnej. W niedzielę (8 marca) o godzinie 15:00 Rajbud Development Stal Gorzów podejmie Padwę Zamość, a stawką będzie nie tylko komplet punktów, lecz także utrzymanie tempa narzuconego przez ścisłą czołówkę tabeli.

Gorzowianie przystępują do 19. kolejki w znakomitych nastrojach. Trzy zwycięstwa z rzędu sprawiły, że Stalowcy nie tylko odrobili wcześniejsze straty, ale przede wszystkim udowodnili, że są zespołem gotowym do walki o najwyższe cele. Po 18 rozegranych spotkaniach Stal zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów. Do liderującego Śląska Wrocław traci zaledwie dwa oczka, a identycznym bilansem legitymuje się również Pogoń Szczecin. Ścisła czołówka idzie łeb w łeb, a każdy mecz urasta do rangi małego finału.

Na tym niewielkim metrażu toczy się bój o przepustkę do Superligi. Wszystko wskazuje na to, że walka o podium rozstrzygnie się wyłącznie między wymienioną trójką. Każda strata punktów może mieć kolosalne znaczenie, dlatego w Gorzowie nikt nie zamierza kalkulować. Zwłaszcza że forma Stali w ostatnich tygodniach budzi uzasadniony optymizm – poprawiona defensywa, większa rotacja w ataku pozycyjnym i skuteczniejsza gra z drugiej linii sprawiają, że zespół trenera Michała Nieradki wygląda na świetnie naoliwioną maszynę.

W niedzielę rywalem Stalowców będzie Padwa, która przed sezonem typowana była do gry o najwyższe lokaty. Tymczasem kampania 2025/26 nie układa się po myśli zespołu z Zamojszczyzny. Po osiemnastu kolejkach Padwa plasowała się dopiero na szóstej pozycji i traciła do Stali aż dziesięć punktów. W bieżącym roku zamościanie prezentują wyraźną sinusoidę formy: potrafią wygrywać u siebie – jak w starciach z AZS AWF Biała Podlaska czy Jurandem Ciechanów – lecz na wyjazdach notują potknięcia, czego dowodem porażki w Wągrowcu z Nielbą oraz w Poznaniu z Grunwaldem. Statystyka ta jasno sugeruje, że to gospodarze niedzielnej konfrontacji przystąpią do meczu z uprzywilejowanej pozycji.

Jest jednak jeden element, który studzi hurraoptymizm. Pierwsze starcie obu drużyn w tym sezonie było dla Stali bolesną lekcją. W połowie października gorzowianie w Zamościu przegrali aż 42:28. Skala porażki mówi sama za siebie. Nie pomogła nawet kapitalna dyspozycja Igora Drzazgowskiego, który zdobył dwanaście bramek i praktycznie w pojedynkę próbował utrzymać zespół w grze. Tamtego dnia Padwa zdominowała Stal w każdym aspekcie – od szybkiego ataku, przez grę jeden na jednego, po skuteczność w przewagach.

- Padwa Zamość jest tak naprawdę topową drużyną ligi. Nasz poprzedni mecz z tym przeciwnikiem nie poszedł po naszej myśli. Mieliśmy wówczas kilka absencji kadrowych, przez co trener musiał nieco inaczej ustawić skład. Było to wymagające wyzwanie i, jak widać po wyniku, Padwa bardzo dobrze wykorzystała nasze braki kadrowe. Wspomniane spotkanie raczej należy uznać za mecz z kategorii wyciągnięcia wniosków i zapomnienia, bo przed nami jeszcze ciąg dalszy sezonu - wspomina pojedynek z października Rafał Renicki, rozgrywający Stali. 

Pięć miesięcy później sytuacja wygląda inaczej. To Stal jest rozpędzona, to Stal gra o realne cele i to Stal będzie faworytem niedzielnego meczu. Wspomnienie jesiennej klęski może okazać się dodatkowym paliwem motywacyjnym. W Gorzowie nikt nie zapomniał o 42 straconych bramkach – i właśnie poprawa organizacji obrony oraz większa dyscyplina taktyczna będą kluczowe, by tym razem scenariusz był zupełnie inny.

- Plan na rewanż jest prosty - musimy zdobyć jedną bramkę więcej od rywala. Na pewno nie będzie to łatwy mecz. Spodziewamy się mocnej obrony i nieprzewidywalnego ataku, ponieważ trener Padwy wymienia całą szóstkę. W jednej rotacji posiada on zawodników dysponujących dużym zagrożeniem rzutu z drugiej linii, a w drugiej szóstce bazuje bardziej na grze jeden na jednego - zapowiada starcie z zamojską ekipą Renicki. 

Spotkanie odbędzie się w wyjątkowej oprawie – 8 marca przypada Dzień Kobiet, a klub przygotował specjalną ofertę dla pań: wstęp na mecz będzie bezpłatny. Można więc spodziewać się pełnych trybun i gorącej atmosfery, która niejednokrotnie niosła Stalowców do zwycięstw. W obecnym układzie tabeli margines błędu jest minimalny. Jeśli gorzowianie chcą utrzymać kontakt z liderem i wyprzedzić bezpośrednich rywali, niedzielne starcie muszą potraktować jak kolejny finał.

Czas na rewanż. Czas, by jesienna lekcja została odrobiona. W niedzielne popołudnie oczy kibiców znów zwrócone będą na parkiet – w Gorzowie gra toczy się o coś więcej niż trzy punkty.

Aktualna tabela Ligi Centralnej.

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.WKS Śląsk Wrocław1843572-477
2.Sandra Spa Pogoń Szczecin1841569-522
3.RAJBUD DEVELOPMENT Stal Gorzów1841575-556
4.AZS AGH Kraków1837602-533
5.ENEA WKS Grunwald Poznań1834509-491
6.KPR Padwa Zamość1831554-522
7.Jurand Ciechanów1830597-547
8.MKS Nielba Wągrowiec1830602-598
9.AKPR AZS AWF Biała Podlaska1824550-543
10.Grot Blachy Pruszyński Anilana1821525-561
11.Siódemka Miedź Legnica1818543-591
12.SMS ZPRP I Kielce1813542-604
13.ENERGA GWARDIA Koszalin1812446-514
14.AZS UW Warszawa183516-643

Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama