Piątkowa konfrontacja Cuprum Stilonu Gorzów ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa zapowiadała się dla niebiesko-białych jako mecz o ,,sześć punktów" do ligowej tabeli. Przed startem 21. Kolejki Plusligi Stilonowcy zajmowali dwunastą lokatę w zestawieniu i dystansowali ostatnich w klasyfikacji siatkarzy spod Jasnej Góry o sześć oczek. Na tym etapie kampanii różnica ta mogła się wydawać małą przepustką do utrzymania w elicie, pod warunkiem, że gorzowianie z pojedynku z Norwidem wyszliby zwycięsko. Porażka natomiast podłączyłaby kroplówkę do zawodzącego częstochowskiego zespołu i spowodowałaby, iż kwestia wyłonienia spadkowicza nadal była otwarta. W pierwszym pojedynku zainteresowanych ekip lepszy był Stilon, który w listopadzie zwyciężył w hali rywala 2:3. Był to premierowy triumf zespołu prowadzonego przez trenera Hubera Henno, co otworzyło drogę do ucieczki ze strefy spadkowej.
Zobacz też:
Spotkanie rozpoczęło się wymarzenie dla gospodarzy. Od prowadzenia 2:0 po błędzie rywali Stilon nadał ton rywalizacji. Gorzowianie, w dużej mierze korzystając z niedokładności przeciwnika, utrzymywali nieznaczną przewagę. Częstochowianie mieli wyraźne problemy w ofensywie, a zagrywką punktował ich Kamil Kwasowski. Przy stanie 10:6 trener gości, Marko Travica, musiał ratować sytuację czasem. Na niewiele się to zdało. Choć Patrik Indra trzymał poziom, był osamotniony. Gorzowianie dyktowali warunki gry – funkcjonowała zagrywka, blok, a w ataku szalał Eduardo Chizoba. Wszystko to złoyżyło się na bardzo wysokie prowadzenie gorzowian - 17:9. Asy serwisowe Mathisa Henno dobiły przyjezdnych, a po kolejnym skutecznym ataku Francuza Stilon objął prowadzenie w meczu 1:0.
Drugi set przyniósł zmianę obrazu gry. Luciano De Cecco uruchomił środek częstochowian, a goście zaczęli grać bardziej zróżnicowaną siatkówkę. Problemy pojawiły się po stronie gospodarzy – mnożyły się błędy w zagrywce i ataku. Indra oraz Milad Ebadipour napędzali ofensywę Norwida i pozwalali kontrolować bezpieczną przewagę, a po ataku Sebastiana Adamczyka było już 1:1 w setach. Tym razem to Stilon musiał przełknąć gorzką lekcję konsekwencji.
Zobacz też:
Trzeci set był prawdziwą bitwą. Indra rozpoczął od mocnego uderzenia, ale Stilon odpowiedział serią punktów przy zagrywce Kwasowskiego. Gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 19:18 po akcji Henno hala znów poniosła drużynę. Kluczowy moment przyszedł przy 22:20, gdy blok gospodarzy dał dwupunktową zaliczkę. Set zakończył atakiem Chizoba – 2:1 i euforia na trybunach.
Czwarta odsłona to ponownie wymiana ciosów. Kwasowski i Ebadipour prowadzili ofensywne pojedynki punkt za punkt. Gorzowianie utrzymywali kontakt, lecz w końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście. Seria punktów Ebadipoura i skuteczność Bartłomieja Lipińskiego doprowadziły do tie-breaka.
Zobacz też:
Decydująca partia zaczęła się niepokojąco, gdyż Norwid wyszedł na prowadzenie 2:5, lecz gorzowski zespół nie stracił wiary. Henno poderwał drużynę skutecznymi atakami, a Kwasowski doprowadził do remisu 9:9. Seria zagrywek Daniela Gąsiora wyprowadziła Stilon na prowadzenie 11:9. Emocje sięgnęły zenitu przy stanie 12:12 i grze na przewagi. W kluczowych momentach gospodarze zachowali więcej chłodnej głowy. Ostatni blok przypieczętował zwycięstwo 3:2 i wybuch radości w gorzowskiej hali.
Ten triumf ma ogromne znaczenie w tabeli. Cuprum Stilon Gorzów powiększył swoją przewagę nad strefą spadkową i na sześć kolejek przed końcem sezonu znajduje się na właściwej ścieżce ku utrzymaniu. Co równie istotne, zespół pokazał odporność psychiczną i zdolność do reagowania na kryzysowe momenty.
Teraz przed niebiesko-białymi wyjazd do stolicy i starcie z Projekt Warszawa. Jeśli gorzowianie utrzymają taką intensywność zagrywki i skuteczność skrzydeł, mogą sprawić kolejną niespodziankę. W piątkowy wieczór udowodnili, że serce do walki bije w tej drużynie wyjątkowo mocno.
Pozostałe wyniki kolejki:
Ślepsk Malow Suwałki 3:2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 PGE GiEK Skra Bełchatów
Barkom Każany Lwów - Aluron CMC Warta Zawiercie (sobota, 14:45)
Asseco Resovia Rzeszów - InPost ChKS Chełm (sobota, 17:30)
Indykpol AZS Olsztyn - PGE Projekt Warszawa (niedziela, 14:45)
Energa Trefl Gdańsk - Bogdanka LUK Lublin (17 marca)
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 19 | 42 | 47:21 |
| 2 | PGE Projekt Warszawa | 19 | 40 | 44:24 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 19 | 37 | 46:30 |
| 4 | Indykpol AZS Olsztyn | 18 | 36 | 46:30 |
| 5 | Asseco Resovia Rzeszów | 19 | 34 | 42:29 |
| 6 | JSW Jastrzębski Węgiel | 20 | 33 | 41:36 |
| 7 | Energa Trefl Gdańsk | 19 | 30 | 42:37 |
| 8 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 20 | 29 | 45:46 |
| 9 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 18 | 27 | 33:35 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 20 | 24 | 33:46 |
| 11 | Cuprum Stilon Gorzów | 20 | 20 | 30:48 |
| 12 | InPost ChKS Chełm | 19 | 20 | 25:46 |
| 13 | Barkom Każany Lwów | 19 | 17 | 31:49 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 19 | 13 | 24:52 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze