W środę, 4 lutego, nad ranem w bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzowie Wielkopolskim doszło do groźnego zdarzenia. W piwnicy budynku nastąpił wybuch i pożar, w wyniku którego zawaliły się ściany w korytarzu piwnicznym. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, które przeprowadziły ewakuację mieszkańców i zabezpieczyły teren.
Miasto uruchomiło natychmiastową pomoc dla ewakuowanych osób. Do dyspozycji mieszkańców podstawiono autobusy MZK, w których mogli się ogrzać i przeczekać działania służb. Dodatkowo przygotowano tymczasowe miejsca schronienia, m.in. w miejskich placówkach.
Na miejscu pracują przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gorzowie Wielkopolskim, którzy prowadzą szczegółowe oględziny budynku. Jak informują inspektorzy, wstępne ustalenia wskazują, że nie doszło do poważnych uszkodzeń konstrukcyjnych, a stateczność obiektu nie została naruszona.
Uszkodzenia dotyczą głównie ścian działowych oraz elementów niekonstrukcyjnych, które – według ekspertów – nie mają wpływu na bezpieczeństwo użytkowania całego budynku. To dobra wiadomość dla mieszkańców, którzy musieli opuścić swoje mieszkania po porannym zdarzeniu.
Zanim jednak zapadnie ostateczna decyzja o dopuszczeniu budynku do użytkowania, inspektorzy muszą dokładnie sprawdzić stan wszystkich instalacji technicznych, w tym wodno-kanalizacyjnej, gazowej oraz elektrycznej. Służby muszą wykluczyć, że nie doszło do ich uszkodzenia w wyniku wybuchu.
Te prace potrwają co najmniej kilkanaście godzin. Dopiero po ich zakończeniu będzie można określić, czy i kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich lokali.
Miasto pozostaje w stałym kontakcie ze służbami i mieszkańcami. Władze zapowiadają, że pomoc będzie utrzymywana tak długo, jak będzie to konieczne.














Napisz komentarz
Komentarze