Derbowe starcie pomiędzy EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów a REWE digitalPoland SKM-em Zastalem Zielona Góra miało wyraźnego faworyta jeszcze przed premierowym rzutem sędziowskim. Tabela jasno wskazywała, że drużyna z południowej stolicy naszego województwa zameldowała się w hali CEZiB-u w roli biblijnego Dawida. W klasyfikacji różnica między ekipami wynosiła aż dziewięć pozycji - Kangury zuchwałym krokiem zmierzają w kierunku awansu do fazy play-off, a Zastal wciąż nie może być pewny utrzymania w 2. lidze. Dodatkowo gorzowianie do meczu przystąpili świeżo po perfekcyjnym występie we Wrocławiu, gdzie rozbili rezerwy Śląska 74:112. Każdy inny rezultat, niż zwycięstwo Kangurów rozpatrywane byłoby więc w kategorii sporej niespodzianki.
Zobacz też:
Od samego początku spotkanie miało bardzo ofensywny charakter. Gorzowianie rozpoczęli regularną wymianę ciosów, a inauguracyjne punkty dla Kangurów zdobył Marcin Zarzeczny. Niżej notowany Zastal nie zamierzał jednak ustępować pola faworytom i bez kompleksów wszedł w otwartą grę. Już po półtorej minuty było 6:7 po trójce Filipa Nowaka, a publiczność w hali CEZiB-u mogła przecierać oczy ze zdumienia, obserwując tempo i skuteczność obu zespołów. Gdy Tomasz Urban popisał się efektownym wsadem na 10:10, trybuny eksplodowały, jednak chwilę później inicjatywę przejęli goście, wychodząc na prowadzenie 10:14. Dopiero soczysta trójka Jakuba Dłoniaka poderwała Kangury do walki. Końcówka kwarty należała już do gospodarzy – Dłoniak oraz pewnie egzekwujący wolne Aleksander Wiśniewski zapewnili prowadzenie 29:25 po pierwszych dziesięciu minutach.
Druga kwarta przyniosła wyraźne uspokojenie gry. Przez dłuższy czas kibice czekali na pierwsze punkty, aż wreszcie impas przełamał Marcin Jachimowski, a chwilę później zza łuku odpowiedział Przemysław Kaczmarek. Zastal cały czas sygnalizował, że przyjechał do Gorzowa po coś więcej niż tylko honorową porażkę. Gdy duet Miłosz Kicki – Dłoniak wyprowadził Kangury na 37:28, wydawało się, że gospodarze zaczynają kontrolować wydarzenia. Zielonogórzanie zdołali jednak jeszcze zmniejszyć straty do 47:43 po trójce Jakuba Kowackiego. Ostatnie słowo przed przerwą należało jednak do gorzowian – Wiśniewski trafił wolne, a Dłoniak zamknął połowę efektowną trójką. Do szatni Kangoo Basket schodziło z prowadzeniem 54:45.
Zobacz też:
Po zmianie stron gospodarze wrócili na parkiet z ogromnym animuszem. Zarzeczny dołożył wolne, Urban ponownie zawisł nad obręczą, a Zastal przez dwie minuty nie potrafił odpowiedzieć. Choć zielonogórzanie mieli swoje momenty i trafiali zza łuku, Kangury rozsądnie kontrolowały wynik. Paradoksalnie to goście wygrali trzecią kwartę 22:24, lecz przed decydującą odsłoną gospodarze wciąż mieli siedem punktów zapasu (76:69).
Czwarta kwarta była prawdziwym rollercoasterem emocji. Dwie błyskawiczne trójki Kowackiego doprowadziły do kontaktu, a po chwili Zastal nawet objął prowadzenie 76:77. W gorzowskich szeregach pojawiła się chwila niepewności, ale kluczowa okazała się reakcja trenera Marka Mańkowskiego oraz zimna krew liderów. Skuteczne wolne Zarzecznego, punkty Michała Cheby i Konrada Jelskiego oraz waleczność Dłoniaka pozwoliły Kangoom odzyskać kontrolę nad meczem. Mimo, że Zastal do końca walczył i nie składał broni, to gorzowianie lepiej wytrzymali próbę nerwów. Remis w ostatniej kwarcie 22:22 wystarczył, by przypieczętować zwycięstwo 98:91.
Derbowe starcie było znakomitą reklamą 2. ligi – szybkie tempo, emocje do ostatnich minut i wysoki poziom sportowy. Kangoo Basket napotkało niespodziewanie twardy opór, ale najważniejsze dwa punkty zostały w Gorzowie. Już w sobotę gorzowian czeka kolejny mecz w hali CEZiB-u – tym razem rywalem będzie Wiara Lecha Poznań.
We wtorkowym meczu Kangoo Basket do triumfu poprowadzili: Michał Cheba (24 punkty), Jakub Dłoniak (23 punkty), Konrad Jelski (16 punktów), Marcin Zarzeczny (10 punktów) i Aleksadner Wiśniewski (10 punktów).
W ekipie SKM Zastalu Zielona Góra najlepiej zaprezentowali się: Jakub Kowacki (24 punkty), Nikodem Klocek (23 punkty) i Filip Nowak (11 punktów).
Aktualna tabela 2. ligi.
| Drużyna | Punkty | Mecze | Bilans | |
| 1 | PGE GiEK Turów Zgorzelec | 37 | 19 | 18 - 1 |
| 2 | U&R Calor Twierdza Kłodzko | 33 | 20 | 13 - 7 |
| 3 | Pogoń Prudnik | 33 | 18 | 15 - 3 |
| 4 | EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów | 32 | 20 | 12 - 8 |
| 5 | Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew | 31 | 18 | 13 - 5 |
| 6 | WKK II Active Hotel Wrocław | 29 | 17 | 12 - 5 |
| 7 | Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł | 28 | 17 | 11 - 6 |
| 8 | Enea Basket Poznań | 27 | 18 | 9 - 9 |
| 9 | Exact Forestall Śląsk Wrocław | 27 | 19 | 8 - 11 |
| 10 | Team-Plast KK Oleśnica | 25 | 17 | 8 - 9 |
| 11 | REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra | 24 | 18 | 6 - 12 |
| 12 | MKS Smyk Prudnik | 24 | 19 | 5 - 14 |
| 13 | ECO Sudety Jelenia Góra | 23 | 18 | 5 - 13 |
| 14 | Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań | 23 | 16 | 7 - 9 |
| 15 | Wiara Lecha Poznań | 21 | 18 | 3 - 15 |
| 16 | Röben Gimbasket Wrocław | 18 | 18 | 0 - 18 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze